Sejm uchwalił ustawę, która wprowadza obowiązkowe czipowanie i rejestrację wszystkich psów i kotów w Polsce. Na jej mocy powstanie centralna baza danych, a właściciele zapłacą za oznakowanie zwierząt i wpis do systemu. Brak rejestracji może skończyć się karą sięgającą kilku tysięcy złotych. Nowe przepisy mają ograniczyć bezdomność zwierząt i ułatwić ich identyfikację.

- Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów. Nowa ustawa wprowadzi szereg obowiązków dla gmin i właścicieli zwierząt.
- Wspólna baza oznakowanych zwierząt ma powstać w ciągu dwóch lat.
- Może być też narzędziem, dzięki któremu gminy zaczną chętniej wprowadzać i egzekwować podatki za posiadanie zwierzęcia.
W piątek posłowie przyjęli ustawę tworzącą KROPiK, czyli ogólnopolski rejestr oznakowanych zwierząt. To pierwsza próba stworzenia jednej, spójnej bazy zamiast rozproszonych lokalnych systemów. W praktyce ma pozwolić na to, by łatwiej ustalić właściciela zwierzęcia.
Co zmienia ustawa o KROPiK?
Oznakowanie zwierząt, czyli wszczepienie im podskórnego chipa, co do zasady nie jest dziś obowiązkowe. Właściciel, jeśli chce, może zaczipować zwierzę, a jego dane zapisać w jednym z rejestrów prowadzonych przez prywatne podmioty.
Przyjęta przez Sejm ustawa wprowadza taki obowiązek. Każdy pies i kot mający właściciela będzie musiał zostać oznakowany chipem i wpisany do centralnego rejestru. Rejestr ma zostać uruchomiony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ma powstać w ciągu dwóch lat. Kolejne trzy lata ma trwać identyfikacja i rejestracja zwierząt objętych ustawą.
Czipowanie i rejestracja mają kosztować do 50 zł za usługę. Jeśli właściciel obowiązku nie wypełni, może to dla niego oznaczać grzywnę od 20 zł do nawet 5 tys. zł. Brak realizacji nowych wymogów może skończyć się mandatem. Kontrole mają prowadzić: policja, straż miejska oraz inspekcja weterynaryjna.
Dostęp do bazy także poprzez mObywatela
Dostęp do danych w KROPiK ma zostać udostępniony właścicielom psów i kotów przez aplikację mObywatel. Tam możliwe ma być również uzyskanie przypomnienia o zbliżającym się terminie szczepienia przeciwko wściekliźnie.
Do rejestru trafi szeroki zakres danych. Oprócz numeru chipa pojawią się informacje identyfikujące zwierzę, takie jak rasa, umaszczenie czy data urodzenia. Z systemem powiązane będą również dane właściciela, w tym podstawowe informacje identyfikacyjne. Dane mają być przechowywane przez wiele lat, nawet po śmierci zwierzęcia.
Protesty prywatnych firm. Chodzi o istniejące bazy
Przeciwko przepisom protestują prywatne firmy i fundacje, które do tej pory prowadziły bazy danych o zwierzętach. Na etapie prac parlamentarnych wskazywały, że zamiast budować system od zera, państwo mogło połączyć istniejące bazy. Ich zdaniem integracja techniczna byłaby możliwa i pozwoliłaby uniknąć dublowania danych.
Resort rolnictwa odpowiadał, że stworzenie jednego, spójnego rejestru gwarantuje większą wiarygodność informacji i lepsze powiązanie z państwowymi systemami, np. bazą PESEL.