Reklama
Reklama

Reklama

Rusza śledztwo w sprawie Zondacrypto. Żurek mówi o kilkudziesięciu tysiącach poszkodowanych

Reklama

Waldemar Żurek poinformował o rozpoczęciu prokuratorskiego śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. – Mamy coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą odzyskać swoich środków, którzy czują się poszkodowani konkretnie przez tę firmę – wyjaśnił minister sprawiedliwości podczas konferencji prasowej.

Konferencja ministrów: Doma?skiego, ?urka i Siemoniaka
Fot. Dawid Wolski/East News, 17.04.2026. Warszawa, KPRM. Konferencja prasowa ministra finansow i gospodarki Andrzeja Domanskiego, ministra sprawiedliwosci Waldemara Zurka (n/z), ministra - czlonka Rady Ministrow, koordynatora sluzb specjalnych Tomasza Siemoniaka oraz rzecznika rzadu Adama Szlapki w sprawie kryptowalut. (fot. Dawid Wolski / East News)
  • Waldemar Żurek powiedział, że w śledztwie, które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Katowicach, chodzi o możliwe oszustwa.
  • Wcześniej Donald Tusk stwierdził, że według szacunków poszkodowanych w tej sprawie może być nawet 30 tys. ludzi – powiedział.
  • Prezes Zondacrypto Przemysław Kral powiedział, że do giełdy należy portfel 4,5 tys. bitcoinów, warty ponad 300 mln dol. Klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.

Reklama

Prokuratura regionalna w Katowicach prowadzi w sprawie Zondacrypto śledztwo z dwóch artykułów: 286 i 299 k.k., czyli oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy. – Mamy coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą odzyskać swoich środków, którzy czują się poszkodowani konkretnie przez tę firmę – poinformował Żurek.

W sprawie giełdy kryptowalut trwa też postępowanie dotyczące zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela BitBay – poprzednika Zondacrypto – który zaginął w marcu 2022 r. w „niezwykle dziwnych okolicznościach”.

– Okoliczności są tak zadziwiające, że ktoś znika, a następnie jego wspólnik, nie jego rodzina, ale jego wspólnik przejmuje całą firmę z wszystkimi aktywami, nie stawia się w Polsce i prowadzi interesy z zagranicy - mówił szef resortu sprawiedliwości.


Reklama


Reklama

Giełda Zondacrypto ma problemy z płatnościami

W ubiegłym tygodniu portal money.pl poinformował, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością.

„Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł” – napisano w artykule.

Jak stwierdził w tym tygodniu prezes Zondacrypto Przemysław Kral, użytkownicy giełdy Zondacrypto mają w portfelach na tej platformie łącznie 4,5 tys. bitcoinów warte ponad 330 mln dol. Klucze, czyli dostępy do tych bitcoinów, ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, czyli poprzedniczki Zondycrypto.


Reklama

Suszek zaginął w 2022 r. Obecny prezes Zondacrypto tłumaczył w oświadczeniu, które opublikował w sieci, że nie przywłaszczył sobie środków z giełdy, a jej problemy finansowe wynikają z czego innego. „Podjąłem decyzję o upublicznieniu adresu portfela zawierającego 4500 bitcoinów o wartości 330 milionów dolarów, by uciąć bezpodstawne oskarżenia o rzekome przywłaszczenie środków” - napisał Przemysław Kral na platformie X.


Reklama

Impas wokół kryptowalut. „Firmy już się wycofały lub przeniosły działalność”

Problemy Zondacrypto. „Żadna instytucja by tego nie przetrwała”

Kral stwierdził, że Suszek sprzedał obecnym właścicielom Zondacrypto aktywa - w tym portfel 4,5 tys. bitcoinów – a potem zniknął.

– Mi zależy na tym, żeby Sylwester się odnalazł. Być może to ogląda, apeluję do niego, żeby wykonał umowę i żeby przekazał klucze prywatne do tego adresu – powiedział Kral.

Według prezesa Zondacrypto, problemy finansowe giełdy wynikały z tego, że po informacjach medialnych na jej temat zlecono ogromną liczbę wypłat jednego dnia. – W normalnych warunkach klienci Zondacrypto zlecali rocznie około 100 tys. wypłat, tymczasem tylko w wielkanocny poniedziałek zlecono ich 25 tys. W ciągu kilkudziesięciu minut zlecono tyle wypłat, ile zleca się w trzy miesiące. Żadna instytucja finansowa by tego nie przetrwała - stwierdził Kral.


Reklama