Reklama
Reklama
Reklama

Przyszłość jest teraz. Mercedes-Benz Vision Iconic gwiazdą wieczoru w centrum Warszawy

„Autostradowy Kurier Przyszłości”, „mroczny i dekadencki”, ale też nowy Batmobil w stylu art-deco – tak międzynarodowa prasa reagowała po premierze futurystycznego konceptu Mercedes-Benz Vision Iconic. Pół roku po światowej premierze w Szanghaju model pojawił się w Warszawie na jeden dzień. I zrobił oszałamiające wrażenie.

img_9495
Mercedes-Benz Iconic Vision. (fot. Zero.pl)

Okazja do prezentacji „gwieździstego” pojazdu zbiegła się z otwarciem pierwszego w Europie showroomu Maybacha.

Bardzo nam zależało i długo o tym rozmawialiśmy, żeby ściągnąć pojazdy, które będą przyciągały uwagę, będą dodatkową atrakcją do tak ważnego wydarzenia. I udało się: Mercedes Vision Iconic powstał w zaledwie jednym egzemplarzu. To dla nas wielkie wyróżnienie, biorąc pod uwagę skomplikowaną logistykę tego koncepcyjnego samochodu.

Paweł Brzozowski
prezes Auto Forum w rozmowie z Zero.pl

Futurystyczna limuzyna koncernu ze Stuttgartu zaparkowała w centralnym punkcie dziedzińca dawnego Domu Partii przy ul. Nowy Świat 6/12. Przez pierwszą godzinę eventu pojazd pokryty był satynowo-czerwonym suknem, które w kulminacyjnym punkcie wieczoru dumnie zostało zsunięte, a oczom widzów biorącym udział w otwarciu warszawskiego atelier Maybacha ukazała się ponad sześciometrowa bestia.

Pierwszy element przykuwający uwagę wszystkich to bryła koncepcyjnego pojazdu przypominająca cygaro. Przepotężna, długa maska wydaje się nie mieć końca ani początku, w tylnej części znalazła się „mikroskopijna” (w porównaniu do całości) kabina pasażerska.

Reklama
Reklama

To ewidentne nawiązanie do historii „gwieździstej” marki z lat 20. i 30. – warto tu wspomnieć chociażby o Mercedesie SSK czy 500K. Po bokach jednolitą masę przecinają jedynie „rybie” wloty powietrza oraz masywne felgi. Kontrastuje z nimi srebrna obwoluta ramek wokół bocznych szyb.

Mercedes-Benz Vision Iconic i innowacyjna fortepianowa czerń

W aucie przyszłości nie zabrakło również dumnie wetkniętego trójramiennego loga, a także – choć Iconic Vision jest w pełni elektryczny – masywnego grilla. Przód dopełniają drobne, choć niezwykle intensywnie świecące diody świetlne w charakterystycznym kształcie.

Największe wrażenie zrobił i tak kolor. Nadwozie pokryte głębokim, lśniącym lakierem w barwie fortepianowej czerni przechodzi płynnie w zaokrąglony tył, będący bezpośrednim hołdem dla kultowego 300 SL Gullwing. Co ciekawe, pełni on rolę nie tylko estetyczną, ale i praktyczną.

Reklama
Reklama

Mercedes-Benz Vision Iconic pojawił się w Warszawie. (fot. Kanał Zero)

Oto kraj bez motoryzacji prywatnej. Kuba to dziś jedno wielkie wykluczenie transportowe

Niemiecki koncern pochwalił się bowiem innowacyjnym rozwiązaniem – powłoką fotowoltaiczną nanoszoną na nadwozie w formie niezwykle cienkiej pasty pochłaniającej i przekazującej do układu napędowego aż 94 proc. pozyskanej energii. Z deklaracji wynika, że mechanizm działa nieprzerwanie, także podczas postoju i przy wyłączonym silniku. Efekt: według wyliczeń inżynierów system co roku potrafi wygenerować dodatkową energię pozwalającą na przejechanie dodatkowych 12 tys. km.

Czy to jest przyszłość motoryzacji? Wszystko wskazuje na to, że część zaprezentowanych rozwiązań może w najbliższych latach zdominować segment aut super-premium. Żywiołowa reakcja publiki zgromadzonej na otwarciu salonu Maybacha wskazywała na duże zainteresowanie modelem Vision Iconic, podobne emocje wyczuwalne były także wewnątrz showroomu.

Reklama
Reklama

Atelier Maybacha w Warszawie. Uwagę przykuła biała perła

Tam mieliśmy do czynienia z dobrze znanymi modelami. W centrum uwagi znalazł się naturalnie Mercedes-Maybach Klasa S – model od lat uznawany za jeden z najbardziej luksusowych samochodów seryjnie produkowanych na świecie. W rogu, po sąsiedzku, znalazł się Mercedes-Maybach GLS 600, będący odpowiedzią na nowe potrzeby klientów niemieckiej marki.

Subiektywnie: najbardziej ekscytującym samochodem był umieszczony niemalże centralnie w atelier lśniąco-biały Mercedes-AMG GT 4-Door Coupe. Model, którego prezentacja miała miejsce w połowie maja w USA, już pod koniec maja zameldował się w centrum Warszawy.

Mercedes-AMG GT 4-Door Coupe. (fot. Zero.pl)

Przód nowego elektryka wygląda obłędnie, nieco agresywnie, ale niezwykle estetycznie. Grill podkreśla umieszczona centralnie podświetlone logo producenta. To zresztą niejedyny designerski smaczek. Estetykę uzupełniają artystyczne felgi oraz tylne oświetlenie, mocno wybijające się na tle czarnego obramowania. To zdecydowanie mój faworyt wieczoru, choć Iconic Vision na długo pozostanie w pamięci.

Źródło: Zero.pl
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Tagi: Warszawa
Reklama
Reklama