Reklama
Reklama

Reklama

Legalizacja marihuany przynosi skutki. Lawinowy wzrost psychoz w Niemczech

Reklama

Dwa lata po częściowej legalizacji marihuany w Niemczech lekarze alarmują o rosnącej liczbie uzależnień i psychoz. Badania z klinik psychiatrycznych wskazują na wyraźny wzrost przypadków wymagających leczenia, szczególnie wśród młodych osób.

Niepokojące dane z Niemiec.
Niepokojące dane z Niemiec. (fot. Inside Creative House / Shutterstock)
  • Dwa lata po częściowej legalizacji marihuany w Niemczech rośnie liczba uzależnień i przypadków psychoz.
  • Dane z klinik psychiatrycznych wskazują na wyraźny wzrost hospitalizacji związanych z używaniem konopi.
  • Lekarze szczególnie ostrzegają przed ryzykiem dla młodych osób i apelują o większą ostrożność.

Reklama

Częściowa legalizacja w Niemczech, która pozwala dorosłym na posiadanie w domu do 50 g marihuany, przynosi – według najnowszych danych – poważne konsekwencje zdrowotne.

Z analiz przeprowadzonych w kilku klinikach psychiatrycznych w regionie Ren–Ruhra wynika, że liczba pacjentów z problemami związanymi z używaniem marihuany wyraźnie wzrosła.

Badanie objęło ponad sześć tysięcy pacjentów hospitalizowanych w pięciu placówkach. W ciągu trzech miesięcy liczba przypadków zaburzeń związanych z używaniem konopi wzrosła z 763 do 1047.


Reklama

Lekarze zwracają uwagę, że szczególnie wzrosła liczba osób zgłaszających się na leczenie z powodu uzależnienia od marihuany.


Reklama

Alarmujący wzrost psychoz

Jeszcze bardziej niepokojące są dane dotyczące zaburzeń psychotycznych. Liczba przypadków psychoz związanych z używaniem konopi wzrosła o ok. 40 proc.

Psychoza to poważne zaburzenie psychiczne, które może prowadzić do utraty kontaktu z rzeczywistością, halucynacji czy urojeń. Zdaniem lekarzy wzrost liczby przypadków może być bezpośrednio związany z większą dostępnością marihuany po zmianach w prawie.


Reklama

Kryzys demograficzny uderza w położne. Na jedną przypada osiem porodów rocznie


Reklama

Eksperci podkreślają, że szczególnie narażone są osoby poniżej 25. roku życia. W tym okresie mózg wciąż się rozwija, a substancje psychoaktywne mogą trwale zaburzać jego funkcjonowanie.

Jak wskazują lekarze, THC – główny składnik psychoaktywny konopi – wpływa na układ nerwowy, zakłócając naturalne procesy regulacyjne w mózgu. Może to prowadzić m.in. do problemów z pamięcią, koncentracją oraz zwiększonego ryzyka chorób psychicznych.

Podobne tendencje obserwowano wcześniej w Stanach Zjednoczonych, gdzie w części stanów dopuszczono używanie marihuany.


Reklama

W latach 2011–2021 liczba przypadków uzależnienia od konopi wzrosła tam o ok. 40 proc., a przypadki zatruć – nawet o 90 proc.


Reklama

Lekarze apelują o ostrożność

Specjaliści zwracają uwagę na rolę profilaktyki i wczesnej reakcji. Podkreślają znaczenie czujności rodziców oraz konieczność szybkiego kontaktu z lekarzem w przypadku niepokojących objawów.

Wśród symptomów uzależnienia i odstawienia wymieniają m.in. silne wahania nastroju, agresję oraz problemy ze snem. Eksperci apelują również, aby osoby zmagające się z problemem nie unikały pomocy psychiatrycznej.


Reklama