Reklama
Reklama
Reklama

Poseł PiS spotkał się z szefem Zondacrypto na Ibizie. „Nigdy nie wywierał na mnie presji”

– Michał Moskal nigdy nie próbował wywierać na mnie jakiejkolwiek presji dotyczącej kształtu poprawek – powiedział Zero.pl poseł Janusz Kowalski, który – jak zapewnia – był w pełni odpowiedzialny za poprawki zgłoszone przez PiS do ustawy o kryptowalutach. Polityk skomentował doniesienia mediów o wizycie Moskala na Ibizie i jego spotkaniu z Przemysławem Kralem oraz byłym funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzińskim.

Michał Moskal
Poseł PiS Michał Moskal. (fot. Piotr Nowak / PAP)
  • Michał Moskal potwierdził spotkanie z Przemysławem Kralem na Ibizie, jednak Janusz Kowalski zapewnia, że nie wiedział o ich rozmowach oraz przekonuje, że przygotowane przez PiS poprawki do ustawy o kryptowalutach były wymierzone w zagraniczne giełdy, w tym Zondacrypto.
  • Polityk stanowczo zaprzecza również, by Moskal lub którykolwiek z posłów PiS wywierał na niego presję przy tworzeniu poprawek.
  • Poseł Rozwój Plus Janusz Cieszyński uważa, że okoliczności spotkania na Ibizie wymagają wyjaśnienia, a sprawa funkcjonowania Zondacrypto i ochrony pieniędzy jej klientów powinna zostać dokładnie zbadana.

Wirtualna Polska i TVN24 poinformowały, że na początku sierpnia 2025 r. poseł PiS Michał Moskal oraz były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego Artur Chodziński spotkali się w hotelu na hiszpańskiej Ibizie z prezesem giełdy Zondacpryto Przemysławem Kralem.

Moskal potwierdził, że brał udział w spotkaniu. Według jego wyjaśnień wyjazd miał związek z potencjalną współpracą z fundacją w obszarze nowych technologii i fintechu. Jak zaznaczył, do żadnego porozumienia ostatecznie nie doszło.

Dziennikarze opisują, że za przelot i nocleg przy rezerwacji zapłacił Artur Chodziński, który współpracował wówczas z Kralem. Moskal przekazał, że po powrocie rozliczył z nim te wydatki i pokrył je z własnych prywatnych środków. Chodziński potwierdził tę wersję. Za kolację miał natomiast zapłacić Przemysław Kral.

Reklama
Reklama

Poseł ma obowiązek zgłaszać do Rejestru Korzyści wyjazdy opłacone przez podmioty zewnętrzne. Moskal nie odpowiedział jednak na pytanie, czy wyjazd na Ibizę został w rejestrze wykazany.

Moskal, który zasiadał wówczas w sejmowej komisji cyfryzacji, kilka tygodni po spotkaniu na Ibizie poinformował, że razem z Januszem Kowalskim zgłasza poprawki, które mają „ucywilizować projekt” ustawy o kryptowalutach. 23 września do sejmowej komisji trafiło 14 poprawek łagodzących projekt, z czego jedną później wycofano.

Wśród najważniejszych propozycji znalazło się powołanie Rady do spraw Kryptoaktywów i Technologii Finansowych jako organu odwoławczego od decyzji KNF oraz ograniczenie rocznej opłaty nadzorczej do 10 tys. euro zamiast uzależniania jej od przychodów firmy.

WP wskazuje, że podobne postulaty były wcześniej przedstawiane przez Przemysława Krala. Jak wynika z opisywanych przez portal ustaleń, już w marcu 2024 r. zgłosił on uwagi do projektu za pośrednictwem Związku Banków Polskich. Część tych uwag miała później odpowiadać rozwiązaniom, które pojawiły się w poselskich poprawkach. Chodziło m.in. o rejestr zakazanych domen oraz możliwość odwołania od decyzji KNF. Sam Michał Moskal zaprzecza, aby był autorem pakietu poprawek i wskazywał, że autorem pakietu był Janusz Kowalski „wraz ze swoim zespołem”.

Reklama
Reklama

Janusz Kowalski się tłumaczy

Portal Zero.pl zwrócił się o komentarz do posła Kowalskiego, który w maju zrezygnował z członkostwa w klubie PiS. Nasz rozmówca twierdzi, że nie miał wiedzy, żeby jakikolwiek poseł Prawa i Sprawiedliwości spotykał się z Przemysławem Kralem. Zapewnia, że sam nigdy nie spotykał się z przedstawicielem zagranicznej giełdy. Dlaczego?

– Dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość, z mojej rekomendacji, od lutego 2025 r. prowadziło prace dotyczące deregulacji przygotowywanej przez rząd Donalda Tuska ustawy o kryptowalutach. Chodziło o to, żeby wzmocnić polskie firmy. Spotykaliśmy się jawnie w ramach Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki – powiedział.

Wylicza, że odbyły się dwa posiedzenia tego gremium i razem z przedstawicielami KNF oraz polskiego sektora kryptowalut chcieli zaproponować rekomendacje, które doprowadziłyby do przyjęcia ustawy zgodnie z interesem polskich firm.

Reklama
Reklama

- Moją intencją, realizowaną między innymi poprzez złożenie kilkunastu poprawek wypracowanych w ramach Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki, było wzmocnienie polskich małych i średnich firm oraz osłabienie pozycji banków, które były zainteresowane bardzo restrykcyjnymi przepisami, aby uzyskać – można powiedzieć – monopol regulacyjny nad rynkiem kryptowalut i dużymi zagranicznymi giełdami - powiedział.

Dwa domy, trzy mieszkania i 1,9 mln zł długu. CBA sprawdzi oświadczenia majątkowe polityka KO

I dodał, że w związku z tym jakiekolwiek spotkanie z przedstawicielem zagranicznej giełdy byłoby spotkaniem z podmiotem, „przeciwko któremu” Prawo i Sprawiedliwość przygotowywało poprawki. Dodał, że wszystkie poprawki przygotowane przez klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości zostały skoordynowane i przygotowane przez niego i bierze za nie pełną odpowiedzialność.

Odpiera też zarzuty, że poprawki Prawa i Sprawiedliwości były zbieżne z uwagami Przemysława Krala, które przesłał do Związku Banków Polskich.

– Przekazałem (dziennikarzom) pełną informację na temat każdej z trzynastu poprawek. Wynika z niej, że żadna z nich nie była zbieżna z tymi uwagami, a wręcz przeciwnie – wszystkie były skierowane przeciwko zagranicznym giełdom – wskazał.

Kowalski o spotkaniu z Kralem: Odradzałbym

Pytany o spotkanie na Ibizie Krala z Chodzińskim i Moskalem powiedział, że jest to dla niego nowa informacja i odradzałby takie spotkania. Przekonuje, że w trakcie prac legislacyjnych przy poprawkach żaden poseł nie prosił go o jakąkolwiek poprawkę.  – To oznacza, że z pełną odpowiedzialnością podpisywałem się pod wszystkimi poprawkami. Każda z nich uderzała w interesy ZondaCrypto. Jeżeli jest inaczej, niech ktoś mi udowodni, że było inaczej. Wzmocnienie małych polskich firm zawsze oznaczało uderzenie w zagraniczne giełdy i duże banki – dodał.

Stwierdził, że Moskal nigdy nie próbował wywierać na nim presji dotyczącej kształtu poprawek.

Reklama
Reklama

Zapytaliśmy Janusza Kowalskiego, czy kiedykolwiek kontaktował się z Kralem. Zaprzeczył. Dodał, że w czwartek rusza proces, który wytoczył dziennikarzowi WP Szymonowi Jadczakowi. – Chodzi o jego kłamliwe twierdzenie z kwietnia tego roku, że jako wiceminister rolnictwa w 2023 r. spotykałem się z Przemysławem Kralem w Katowicach 2023 r . Nie spotykałem się z panem Kralem ani z nikim z ZondaCrypto. Zgłaszałem poprawki, które uderzały w ZondaCrypto i zagraniczne giełdy. Nie widziałem żadnego powodu, żeby spotykać się z zagranicznym kapitałem, zagranicznym bankiem czy zagraniczną giełdą, ponieważ byłem zainteresowany wsparciem polskiej branży kryptowalut – oświadczył.

Cieszyński: Sprawa wymaga wyjaśnienia

Janusz Cieszyński (Rozwój Plus) pytany przez nas o spotkanie Moskala na Ibizie mówi, że „na pewno sprawa wymaga wyjaśnienia”. - Ale nie oszukujmy się: jeżeli tyle osób wcześniej wiedziało, że z ZondaCrypto są takie problemy, to dlaczego rząd Donalda Tuska nie doprowadził do tego, żeby ochronić depozyty ludzi? Przecież to jest absolutnie kuriozalna sprawa – podkreślił.

– Szczególnie że wziął się za nią pan Roman Giertych, który wprost przyznał, że wykonuje tutaj zawód adwokata nie w celu obrony i nie w interesie klienta, tylko – jak sam wskazał – w interesie Polski. To chyba jest wprost niezgodne z prawem – dodał poseł.

Reklama
Reklama

Giełda Zondacrypto obecnie nie działa, a jej klienci nadal czekają na swoje pieniądze. Ustawa o kryptoaktywach również nie weszła w życie. Prezydent odmówił jej podpisania trzy razy, a 17 kwietnia w Sejmie zabrakło głosów potrzebnych do odrzucenia prezydenckiego weta.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Reklama
Reklama