Reklama

Kula ognia na amerykańskim niebie. Sieć zalały nagrania z przelotu

Reklama

Mieszkańcy Cleveland w Ohio i kilku innych stanów byli świadkami niecodziennego zjawiska na niebie. Nad ich głowami doszło do potężnej eksplozji. W ziemską atmosferę z prędkością 72 tys. km wpadł bowiem blisko 7-tonowy meteor. Huk i wstrząsy postawiły ludzi na nogi. Szybko zaczęli alarmować służby i wrzucać do sieci nagrania, na których widać lecącą kulę ognia.

zrzut-ekranu-2026-03-18-092938
7-tonowy meteor był widoczny na niebie nad Cleveland (fot. AP NEWS / Inne)
  • Zjawisko było tak jasne, że płonącą kulę można było dostrzec na niebie nawet w pełnym słońcu.
  • Relacje o niezwykłym przelocie spływały z wielu stanów – od Wisconsin aż po Maryland.
  • NASA przekazała, co się wydarzyło. 

Reklama

We wtorek rano nad kilkoma stanami USA zaobserwowano rzadki obiekt, widoczny nawet w pełnym świetle dnia, który – jak potwierdziły NASA i Amerykańskie Towarzystwo Meteorytowe – wszedł w atmosferę i wywołał spektakularny rozbłysk. Meteor o średnicy około 1,8 m wywołał setki zgłoszeń od świadków z terenu od Wisconsin po Maryland.

Bolid pojawił się na niebie nad Cleveland we wtorek ok. 9 rano. Pędził z prędkością 72 tys. km/h, aż nagle rozpadł się rozpadł się z potężnym hukiem. Nastąpił też wstrząs, sejsmograf w hrabstwie Lorain zarejestrował drżenia towarzyszące fali uderzeniowej powstałej w wyniku rozpadu ciała niebieskiego.

Przestraszeni mieszkańcy zaczęli zgłaszać incydent do służb, sieć zalały kolejne filmiki z przelotu. 


Reklama


Reklama

Zjawisko skomentowała NASA. Potwierdziła, że był to meteor o średnicy prawie dwóch metrów.

„We wtorek rano, 17 marca, nad północno-wschodnimi Stanami Zjednoczonymi i Kanadą zaobserwowano wyjątkowo jasny bolid widoczny w świetle dnia. Analiza danych wskazuje, że to niewielka planetoida o średnicy blisko 1,8 metra i wadze około 7 ton. Była najpierw widoczna nad jeziorem Erie, pędząc na południowy wschód z prędkością ponad 72 tys. km/h. Obiekt rozpadł się nad Valley City, a jego fragmenty spadły w formie meteorytów w okolicach hrabstwa Medina w stanie Ohio” – podała NASA.


Reklama

– Ten obiekt rzeczywiście wygląda jak kula ognia, co oznacza, że ​​jest to meteoryt, czyli mała asteroida – tłumaczył astronom Carl Hergenrother.


Reklama

– Natomiast wystrzeliwanych jest tak dużo materiałów, że często to, co widać, to spalanie satelitów, które wchodzą w atmosferę. Ale zazwyczaj nie osiągają one szczególnej jasności” – dodał.

Meteory spadają w USA mniej więcej raz dziennie, podczas gdy mniejsze cząstki pyłu kosmicznego mogą spadać 10 razy na godzinę – dodał Hergenrother. – Naukowcy śledzą meteory za pomocą sieci specjalnych kamer, które pomagają uchwycić nocne niebo, ale coraz więcej osób rejestruje je na telefonach komórkowych i własnych kamerach bezpieczeństwa – dodał naukowiec. 


Reklama