Prokuratura zawnioskowała o warunkowe umorzenie postępowania przeciwko ministrze Marcie Cienkowskiej. Szefowa resortu kultury podejrzana jest o spowodowanie wypadku, w którym ucierpiał motocyklista. – Skierowanie wniosku o warunkowe umorzenie oznacza, że nie chcemy by była ona osobą formalnie karaną, ale by poniosła konsekwencje inne niż kara – mówi w rozmowie z Zero.pl prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Do wypadku z udziałem ministry Marty Cienkowskiej doszło 14 kwietnia 2025 r. na skrzyżowaniu ul. Pięknej i Koszykowej w Warszawie. Samochód Toyota zderzył się z motocyklem Romet, a kierowca jednośladu odniósł obrażenia na okres powyżej siedmiu dni.
- Biegli od rekonstrukcji wypadków uznali, że za zdarzenie odpowiada wyłącznie Marta Cienkowska. Według prokuratury polityczka nie ustąpiła pierwszeństwa i błędnie oceniła prędkość nadjeżdżającego motocyklisty.
- Prokuratura chce warunkowego umorzenia sprawy. Oznacza to uznanie winy, ale bez wpisu do rejestru karnego i z okresem roku próby. – W ciągu najbliższych tygodni będziemy mieli już albo rozstrzygnięcie sądu, albo sąd zarządzić może posiedzenie wstępne – zapowiada prok. Piotr Antoni Skiba.
Do wypadku z udziałem Marty Cienkowskiej (redakcja otrzymała zgodę na publikację wizerunku) doszło 14 kwietnia 2025 r. na skrzyżowaniu ulic Pięknej i Koszykowej w Warszawie. Ówczesna podsekretarz stanu w resorcie kultury – dziś już ministra – miała wymusić pierwszeństwo. W efekcie tego polityczka zderzyła się z motocyklistą.
Prokuratura zdarzenie opisuje tak: „Kierując samochodem marki Toyota, nie zachowała należytej ostrożności podczas wjeżdżania na ulicę Koszykową z podporządkowanej ulicy Pięknej, niewłaściwie oceniła prędkość i odległość nadjeżdżającego motocyklisty oraz nie ustąpiła mu pierwszeństwa przejazdu, skutkiem czego kierujący motocyklem Romet doznał obrażeń, które spowodowały u pokrzywdzonego naruszenie czynności narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni”.
Ministra zderzyła się z motocyklistą. Nie przyznaje się do winy
Ministra nie przyznała się do winy, a dokładniej, jak mówi nam prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, „nie określiła swojego stanowiska, co do tego, czy się przyznaje, czy nie przyznaje”.
Swoje zdanie w tej sprawie mają biegli. – Z opinii w zakresie rekonstrukcji ruchu drogowego wynika, że pani Marta C. jest jedyną osobą odpowiedzialną za spowodowanie tego zdarzenia – informuje prok. Skiba.
– Uznajemy zatem, iż należy wnosić do sądu o uznanie jej winy. Natomiast skierowanie wniosku o warunkowe umorzenie oznacza, że nie chcemy, by była ona osobą formalnie karaną, ale by poniosła konsekwencje inne niż kara – mówi rzecznik.
Prokuratura wnioskuje o warunkowe umorzenie postępowania
Wniosek do sądu Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście złożyła w poniedziałek. Zakłada on, że zamiast rozprawy Marcie Cienkowskiej wyznaczony zostałby okres rocznej próby. – W przypadku orzeczenia warunkowego umorzenia w okresie próby nie może popełnić przestępstwa umyślnego – tłumaczy prok. Skiba.
– Natomiast jeśli znowu jej zachowanie na drodze będzie skutkowało naruszaniem jakichś przepisów w zakresie Kodeksu karnego czy nawet w drastycznych wypadkach Kodeksu wykroczeń, to może to stanowić podstawę do podjęcia na nowo warunkowo umorzonego postępowania i ponownego rozpoznania sprawy przez sąd – dodaje.
Ponadto ministra miałaby wypłacić pokrzywdzonemu zadośćuczynienie w wysokości 30 tys. zł oraz wpłacić dodatkowe 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. – Mamy informacje, że jest w stanie pokryć te kwoty, które zostały przez nas wskazane we wniosku – przekazał rzecznik.
– W ciągu najbliższych tygodni będziemy mieli już albo rozstrzygnięcie sądu, albo sąd zarządzić może posiedzenie wstępne – zapowiada.
Jednocześnie prokurator podkreśla: – Prokuratura bardzo często wnioskuje o warunkowe umorzenie postępowania. To nie dotyczy tylko polityków. To często zdarza się, kiedy mamy osoby wcześniej niekarane, o nieposzlakowanej opinii.
