Przewodnicząca KRRiT zwróci się do władz TVP S.A. w likwidacji o wyjaśnienia w sprawie programu „Kłamstwo nie przejdzie” – poinformowała rada na platformie X. Chodzi o burzliwą dyskusję, która wywiązała się w studiu po tym, jak historyk Kazimierz Wóycicki zestawił Armię Krajową z Ukraińską Powstańczą Armią.

- KRRiT żąda wyjaśnień od TVP. Sprawa dotyczy audycji „Kłamstwo nie przejdzie”.
- Przewodnicząca rady, dr Agnieszka Glapiak, oczekuje od publicznego nadawcy realizacji obowiązków w zakresie rzetelności oraz pluralizmu.
- Porównanie AK do UPA. Historyk Kazimierz Wóycicki stwierdził w studiu, że obie formacje miały charakter narodowowyzwoleńczy. Wywołało to natychmiastowy opór ze strony jednego z gości programu.
Ojciec i syn zginęli w wypadku w Bardzie. Do sieci trafiło nagranie
„Podczas audycji padły wypowiedzi porównujące Armię Krajową do UPA oraz przypisujące Polakom odpowiedzialność za zbrodnie wołyńskie. Słowa te pozostały bez reakcji prowadzącego audycję Mateusza Dolatowskiego, a uczestnikowi próbującemu z nimi polemizować, dziennikarz nie pozwolił dojść do głosu” – napisała KRRiT na platformie X.
W związku z tymi wydarzeniami „dr Agnieszka Glapiak, Przewodnicząca KRRiT oczekuje wyjaśnień dotyczących sposobu prowadzenia dyskusji oraz realizacji przez publicznego nadawcę obowiązków w zakresie rzetelności, pluralizmu i odpowiedzialności za prezentowane treści”.
Kłótnia w TVP Info
O burzliwej wymianie zdań informowaliśmy już w Zero.pl. W trakcie sobotniego programu TVP Info „Kłamstwo nie przejdzie” Michał Nieznański z Konfederacji sprzeciwiał się porównywaniu polskiego państwa podziemnego do UPA, wskazując na historyczny kontekst działań obu formacji.
Chodziło o słowa wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który wskazał na analogie pomiędzy oboma jednostkami podczas rozmowy w TOK FM.
Nieznańskiemu odpowiedział historyk Kazimierz Wóycicki, który stwierdził, że zarówno AK, jak i UPA miały charakter narodowowyzwoleńczy, a relacje między ich przedstawicielami w czasie i po wojnie miały obejmować m.in. spotkania i gesty pojednawcze. Jednocześnie skrytykował emocjonalne podejście młodszych polityków do historii.
– Ja myślę, że to jest zjawisko ludzi młodych, którzy nie wiedzą, co to jest walka. Są zideologizowani, nie znają historii Ukrainy i dlatego nie potrafią zrozumieć tamtej strony. AK to jest UPA – powiedział historyk.
Po tej wypowiedzi Nieznański pytał eksperta: – Jak panu nie wstyd takich rzeczy w ogóle mówić?
W studiu interweniował prowadzący, próbując tonować spór i doprowadzić do uspokojenia dyskusji, jednak wymiana zdań była kontynuowana w napiętej atmosferze.