Reklama
Reklama
Reklama

Messi znów w centrum uwagi. Piątek zakończy rywalizację w 1/16 finału mundialu

Trzy mecze zakończą w piątek rywalizację w 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata 2026. Największe emocje budzi spotkanie Argentyny z Republiką Zielonego Przylądka, a oczy kibiców ponownie będą zwrócone na Lionela Messiego, który prowadzi w klasyfikacji strzelców turnieju.

FIFA World Cup 2026 - Argentina training session
Messi znów w centrum uwagi. Piątek zakończy rywalizację w 1/16 finału mundialu. (fot. CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH / PAP / EPA)
  • O trzy ostatnie miejsca w 1/8 finału powalczą Australia, Egipt, Argentyna, Republika Zielonego Przylądka, Kolumbia i Ghana.
  • Lionel Messi ma już sześć goli na mundialu i z dorobkiem 19 trafień jest najskuteczniejszym strzelcem w historii mistrzostw świata.
  • Egipt liczy na występ Mohameda Salaha, którego udział w meczu z Australią stoi pod znakiem zapytania z powodu kontuzji.

W piątek zakończy się rywalizacja w 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata 2026. Do obsadzenia pozostały już tylko trzy miejsca w najlepszej szesnastce turnieju.

O awans zagrają Australia z Egiptem, Argentyna z Republiką Zielonego Przylądka oraz Kolumbia z Ghaną. W dwóch ostatnich spotkaniach faworytami będą zespoły z Ameryki Południowej.

Zwycięzcy meczów Australii z Egiptem oraz Argentyny z Republiką Zielonego Przylądka zmierzą się ze sobą w 1/8 finału 7 lipca w Atlancie.

Reklama
Reklama

Egipt czeka na decyzję w sprawie Salaha

Jako pierwsi na murawę wyjdą piłkarze Australii i Egiptu. Obie reprezentacje zajęły drugie miejsca w swoich grupach, a Egipcjanie pozostają niepokonani w tegorocznym turnieju.

Największą niewiadomą jest występ Mohameda Salaha. Napastnik doznał urazu mięśnia dwugłowego uda podczas zremisowanego 1:1 meczu z Iranem, który zapewnił Egiptowi historyczny awans do fazy pucharowej.

Selekcjoner Hossam Hassan przyznał, że nie ma pewności, czy gwiazdor wyjdzie w podstawowym składzie. Jeśli Salah zdobędzie bramkę, wyrówna rekord reprezentacji Egiptu należący właśnie do obecnego trenera, który zdobył dla kadry 68 goli.

Reklama
Reklama

Messi poluje na kolejne rekordy

Największym wydarzeniem piątku będzie jednak mecz Argentyny z Republiką Zielonego Przylądka. Obrońcy tytułu są zdecydowanymi faworytami, ale ich rywale już kilkukrotnie zaskoczyli podczas fazy grupowej.

Debiutanci z Afryki wywalczyli awans dzięki remisom z Hiszpanią, Urugwajem i Arabią Saudyjską. Trener Pedro Leitao Brito, znany jako Bubista, podkreśla, że jego zespół nie znalazł się w tym miejscu przypadkiem.

– To najważniejszy mecz w naszej historii. Chcemy pokazać światu, że piłka nożna w Republice Zielonego Przylądka ma ogromny potencjał – powiedział szkoleniowiec.

Reklama
Reklama

Selekcjoner Argentyny Lionel Scaloni również przestrzega przed lekceważeniem rywala.

– To dobry zespół. Musimy go szanować i właśnie tak zamierzamy zrobić – zaznaczył.

Argentyńscy kibice stworzą domową atmosferę

Spotkanie zostanie rozegrane w Miami Gardens, gdzie Argentyna może liczyć na wyjątkowe wsparcie trybun.

Szacuje się, że w południowej Florydzie mieszka około 30 tys. Argentyńczyków – więcej niż w jakiejkolwiek innej amerykańskiej metropolii. Kibice „Albicelestes” mają zdecydowanie dominować na stadionie.

Reklama
Reklama

Największą uwagę przyciągnie Lionel Messi. Kapitan mistrzów świata zdobył już sześć bramek podczas tegorocznego mundialu i z dorobkiem 19 trafień jest samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców w historii mistrzostw świata.

Kolumbia nie chce zawieść roli faworyta

W ostatnim meczu dnia Kolumbia zmierzy się z Ghaną. Zespół prowadzony przez Nestora Lorenzo uchodzi za jednego z kandydatów do walki o medale.

Kolumbijczycy imponują przede wszystkim grą w defensywie. W trzech spotkaniach fazy grupowej stracili tylko jedną bramkę – w meczach z Uzbekistanem, Demokratyczną Republiką Konga i Portugalią.

Trener reprezentacji Hiszpanii Luis de la Fuente określił Kolumbię mianem jednego z kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata. Lorenzo stara się jednak tonować nastroje.

Reklama
Reklama

– Dziękuję za te słowa, ale wolę, żebyśmy nie byli uważani za faworyta. Najważniejsze jest to, że drużyna rozwija się z meczu na mecz – podkreślił.

Ghana już sprawiła jedną z niespodzianek turnieju, awansując do fazy pucharowej po zwycięstwie nad Panamą i remisie z Anglią. Teraz zespół prowadzony przez doświadczonego portugalskiego szkoleniowca Carlosa Queiroza spróbuje wyeliminować kolejnego wyżej notowanego rywala.

Mundial 2026 [PROGRAM MECZÓW – PIĄTEK, 3 LIPCA]

Australia – Egipt (godz. 20, Arlington/Dallas)

Reklama
Reklama

Noc z 3 na 4 lipca

Argentyna – Republika Zielonego Przylądka (godz. 0, Miami Gardens)

Kolumbia – Ghana (godz. 3:30, Kansas City)

Źródła: Zero.pl, PAP
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Reklama
Reklama