
„Znieczulenie” to najnowsza propozycja serialowa Netfliksa. Polska produkcja z Leszkiem Lichotą w roli głównej z miejsca stała się hitem, trafiając na pierwsze miejsce listy najpopularniejszych seriali serwisu. Patrząc na odbiór widzów, zdaje się, że „Znieczulenie” trafiło w gust wielu z nich.
- „Znieczulenie” po dobie stał się najchętniej oglądanym serialem Netfliksa w Polsce. W produkcji główną rolę neurochirurga zagrał ceniony aktor Leszek Lichota.
- Widzowie i krytycy jak na razie w większości pozytywnie oceniają nowy serial medyczny platformy.
- Chwalą zarówno obsadę, jak i angażujący emocjonalnie scenariusz.
„Znieczulenie” – o czym jest?
W „Znieczuleniu” głównym bohaterem jest doktor Łazarz. To wybitny neurochirurg, którego kariera w dużym szpitalu nagle dobiega końca po śmiałej, lecz nieudanej operacji. Zmuszony do opuszczenia wielkiego ośrodka, podejmuje pracę w szpitalu na prowincji.
Poznając zżytą lokalną społeczność i panujące tam, nieznane mu reguły, odkrywa, że jego gotowość do łamania zasad, by ratować pacjentów, budzi zarówno podziw, jak i kontrowersje. Jego pewność siebie i brak pokory czynią go wyjątkowym lekarzem, ale też narażają na konflikt z systemem i etyką oraz uwidaczniają ciężar odpowiedzialności, jaką ponosi za życie innych.
„Znieczulanie” – obsada
W rolę główną w serialu Netfliksa wciela się Leszek Lichota. Aktor od dobrych paru lat ma wyjątkowo udaną passę. Zagrał w cenionych produkcjach jak „Wataha”, „Kruk”, „Wielka woda”, „Śleboda” i „Przesmyk”. Ma na koncie także rolę w „Znachorze”, trzeciej wersji powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Jego kreacja profesora Rafała Wilczura została dobrze przyjęta przez widzów i krytyków i dla wielu wcale nie ustępuje ikonicznej roli Jerzego Bińczyckiego z adaptacji filmowej z 1982 r.
Czytaj także: „Lalka” kontra „Lalka”. Podobno film jest lepszy od serialu. Podobno film jest gorszy od serialu
Oprócz Lichoty w „Znieczuleniu” zagrali także m.in. Aleksandra Popławska, Karolina Gruszka, Karol Biskup, Masza Wągrocka, Mariusz Bonaszewski, Magdalena Koleśnik, Joanna Balasz czy Bartłomiej Deklewa.
„Znieczulenie” – oceny widzów i krytyków mówią same za siebie
„Znieczulenie”, które trafiło na Netflix 4 listopada, już po dobie zostało najpopularniejszym serialem platformy w Polsce. Udało mu się wyprzedzić takie produkcje jak „Garść kłamstw”, „Pułapkę”, „Matki pingwinów” czy „Lupina”.
Choć takich przypadków, jeśli chodzi o polskie seriale mieliśmy w historii Netfliksa już przynajmniej kilka, to jednak ciekawym wątkiem jest odbiór „Znieczulenia” przez widzów i krytyków. W serwisie Filmweb.pl dzieło ma średnią 7,9/10 z 1,2 tys. ocen użytkowników. To start na miarę „Wielkiej wody” czy „Heweliusza”, dla wielu najlepszych polskich produkcji Netfliksa.
„Serial w reżyserii Łukasza Ostalskiego, choć zaczyna się niepotrzebnie sensacyjnie, już do samego końca chwyta za ogon stado srok i chwilami bywa aż niewiarygodnie nierówny scenariuszowo, potrafi przytrzymać przed ekranem. (…) Dzięki Lichocie nawet tak przerysowana postać nie traci wewnętrznej wiarygodności, przez co śledzenie kolejnych jego nieszczęść daje coś na kształt perwersyjnej frajdy. Zostajemy wciągnięci w kibicowanie” – napisał krytyk Bartosz Czartoryski.
Czytaj także: Netflix w listopadzie 2026. Oto lista najciekawszych premier
Choć wśród widzów nie brakuje negatywnych opinii, to jednak jak na razie przeważają te bardziej entuzjastyczne. „Na szczęście stoi na własnych nogach i nie małpuje po kimkolwiek. Scenarzystom należy się kosz ze słodyczami w nagrodę za to, jak napisali głównego bohatera”, „Serial medyczny, który bywa momentami naiwny, schematyczny, ale dostarcza dużo emocji i adrenaliny. Na uwagę zasługuje bardzo dobra obsada z wyrazistą kreacją Leszka Lichoty w roli główne”, „Bardzo dobre kreacje aktorskie, z Popławską i Lichotą na czele. Ciekawa historia, sprawnie nagrana i opowiedziana, główny bohater nie tak pokręcony jak dr House’a” – czytamy.
Przyjęcie „Znieczulenia” udowadnia po raz kolejny, że Netflix od dłuższego czasu wie, co należy zafundować swoim subskrybentom rozrywki, by pozostali z nim na dłużej.
Może cię także zainteresować: