
Pizza Książula była ostatnimi czasy jednym z najgoręcej komentowanych produktów spożywczych w Polsce. Okazuje się, że burza wokół niej tylko podbiła popularność słynnej mrożonce. Żabka twierdzi, że nie nadąża z produkcją.
- Pizza Książula trafiła do sprzedaży 7 października. W moment wywołała lawinę komentarzy, w większości negatywnych.
- „Muala na grubo od Książula” okazała się jednak wielkim hitem. – Produkcja nie nadąża za popytem, dlatego w części sklepów okresowo brakuje produktu – wyjawił Marcin Szczutkowski, odpowiedzialny w Quality Prime za strategię biznesową.
- Firma Quality Prime, odpowiedzialna za produkcję pizzy, ma w planach dodanie kolejnych smaków.
Na początku października Szymon Nyczke, znany lepiej jako Książulo, oznajmił, że nawiązał współpracę z Żabką. Wśród produktów sygnowanych przez popularnego influencera znalazła się pizza. „Muala na grubo od Książula” trafiła do sprzedaży w dwóch wariantach – Fat Peppa oraz Fat Cheese. Dla twórcy, który zasłynął z recenzji kebabów, burgerów i pizzy z lokalnych punktów, było to wyjście poza rolę recenzenta i wejście do handlu masowego.
Dość powiedzieć, że pizza wywołała burzę w sieci. Pojawiło się mnóstwo wpisów, wśród których dominowały negatywne. Internauci przypominali m.in. dawne deklaracje youtubera o tym, że nie będzie współprac gastronomicznych. „Zamiast zrobić swoją kebabownie to typ sprzedał się za chemię mrożoną xDDD (pisownia oryginalna – przyp. red.)” – napisał jeden z nich. „I stracił całą wiarygodność. Tak narzekał na ceny jedzenia, a zrobił mrożonkę za 25 zł xd” – dodał inny.
Zobacz także:
Rozgłos tylko przyczynił się do popularności pizzy Książula. W rozmowie z „Pulsem Biznesu” Tomasz Blicharski, dyrektor ds. strategii i rozwoju Grupy Żabka, przyznał, że produkt jest sprzedażowym hitem. – Produkcja nie nadąża za popytem, dlatego w części sklepów okresowo brakuje produktu. Udaje nam się sprzedawać więcej sztuk tego produktu, niż się spodziewaliśmy – powiedział Blicharski. Jak dodał dziennik, Żabka ma wyłączność na pizzę przez 12 miesięcy.
Co dalej ze współpracą Ksiażula z Żabką?
Jak się dowiadujemy, firma Quality Prime, odpowiedzialna za produkcję pizzy, ma w planach dodawanie kolejnych smaków. – Jeśli chodzi o markę Muala, planujemy dalszy rozwój i stałe udoskonalanie produktu. Pracujemy nad jeszcze lepszymi wersjami, myślimy o nowych toppingach i wariantach smakowych – wyjawił Marcin Szczutkowski, odpowiedzialny w Quality Prime za strategię biznesową, w rozmowie z Portalem Spożywczym.
Czytaj także:
Pizza Książula i spółka zarejestrowana w Estonii. Bierzemy ten biznes pod lupę
Jak smakuje „Muala na grubo od Książula”
Redakcja Zero.pl miała okazję spróbować oba smaki pizzy Książula. – Fat Peppa smakowała zdecydowanie lepiej niż Fat Cheese, ale bez rewelacji, typowa mrożonka – skomentowała jedna z dziennikarek portalu.
– Niestety, na smak pizzy w wariancie serowym bardzo mocno rzutuje słaba jakość sera. Jest po prostu tłusty i bez smaku. W sumie to zaraz po konsumpcji poczułam ciężar na żołądku – stwierdziła po spróbowaniu kawałka nasza redakcyjna koleżanka.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że pizza nie różni się od innych podobnych produktów w Żabce, niektórzy stwierdzili nawet, że jest gorsza.
Czytaj także:
– Książulo zawsze podczas oceny produktu zwraca uwagę na proporcję ceny do tego, co ląduje na naszym talerzu. I tutaj muszę przyznać, że płacimy głownie za jego twarz na pudełku – skomentował nasz redakcyjny kolega.