Opublikowane akta dotyczące nieżyjącego finansisty i pedofila Jeffrey’a Epsteina rzucają nowe światło na jego działalność, a w dokumentach pojawia się się wiele wątków rosyjskich. Przez swoją współpracą z tamtejszymi agencjami modelek, z których werbował „rosyjskie dziewczęta” dla jego zamożnych i wpływowych znajomych, Epstein zdobywał kompromitujące materiały (tzw. kompromaty), które następnie przekazywał zagranicznym służbom wywiadowczym.

- Jeffrey Epstein, zmarły finansista i pedofil, był blisko związany z Kremlem, przekazały brytyjskie media.
- Epstein zdobywał kompromitujące materiały na najważniejszych ludzi na świecie za pomocą kobiet werbowanych ze Wschodniej Europy, w tym Rosji
- Nazwisko Władimira Putina pojawiło się w aktach Epsteina 1056 razy, a do Moskwy nawiązywało 9000 dokumentów.
Dotychczas większość teorii dotyczących znanego dewianta seksualnego dotyczyło jego związków z izraelską agencją szpiegowską Mossad. Jednak nowo przedstawione materiały dowodowe ukazały także drugą stronę agenturalnej aktywności Epsteina, która prowadzi na Kreml. W ujawnionych przez amerykański resort sprawiedliwości aktach nazwisko Władimira Putina pojawia się 1056 razy, a wzmianki o Moskwie padają ponad 9000 razy.
Treść dokumentów wskazuje, że Epstein cieszył się specjalnymi względami na Kremlu, nawet po byciu skazanym za wykorzystanie seksualne nieletnich w 2008 r. W 2010 r. Epstein napisał maila do znajomego, w którym oferował swoją pomoc w uzyskaniu rosyjskiej wizy i proponował: „Znam przyjaciela Putina, zapytać się go?”.
Pedofil pisał też do Siergieja Beljakowa, ówczesnego zastępcy ministra rozwoju ekonomicznego Rosji i absolwenta akademii FSB (rosyjskiej służby wywiadowczej - red.). Epstein ostrzegł go, że „pewna Rosjanka z Moskwy próbuje szantażować grupę wpływowych biznesmenów w Nowym Jorku. Jest to złe dla interesów wszystkich osób w to zamieszanych”. W kolejnym mailu, który wysłał już sam do siebie, finansista rozważał strategię, jak rozwiązać problem szantażystki. „Powinnaś wiedzieć, że czuję, że to niezbędne, żebym skontaktował się z moimi przyjaciółmi w FSB” – napisał Epstein i przestrzegł kobietę, że jeśli dalej będzie szantażować amerykańskich biznesmenów, to zrobi z niej „wroga narodu” w oczach FSB, co bardzo źle się dla niej skończy. Ostatecznie zaproponował kobiecie 50 tys. dolarów miesięcznie w zamian za jej milczenie.
Kolejnym elementem pasującym do rosyjskiej układanki z udziałem Epsteina jest fakt, że były teść pedofila, Robert Maxwell był przedstawiony finansiście przez naftowego magnata będącego opłacanym przez rosyjskie służby.
Jeffrey Epstein był rosyjskim agentem? W tle spotkania z Putinem
Przełom dla szpiegowskiej kariery Epsteina nastąpił w 2011 r., kiedy, jak wynika z dokumentów, miał odbyć osobiste spotkania z prezydentem Rosji. We wrześniu 2011 r. Epstein omawiał w mailu spotkanie z Putinem, do którego miało dojść podczas podróży pedofila do Rosji. Znajomy finansisty pisał do niego: „Rozmawiałem z Igorem. Powiedział, że ostatnim razem, gdy byłeś w Palm Beach, mówiłeś o spotkaniu z Putinem 16 września i że on może sobie zabukować sobie bilet do Rosji, żeby dotarł tam kilka dni wcześniej niż ty”.
Dokumenty sugerują, że do spotkania Epstein-Putin miało dojść jeszcze w 2014 r., ale mogło być ono ostatecznie odwołane z powodu katastrofy lotniczej samolotu Malaysia Airlines, w której zginęło prawie trzysta osób na pokładzie, który został zestrzelony przez Rosjan.
W innych aktach Epstein udziela informacji Rosjanom na temat prezydenta Donalda Trumpa, a konkretnie: jak go podejść. Pedofil ujął to zwięźle: „To nie jest skomplikowane. On (Trump–red.) musi widzieć, że coś z tego ma. To proste.” – zdradził Siergiejowi Ławrowowi, ministrowi spraw zagranicznych Rosji.
Były brytyjski minister odchodzi z partii, bo był w aktach Epsteina
Afera Epsteina zatacza coraz szersze koła na politycznych salonach całego świata. W poniedziałek były brytyjski minister Lord Peter Mandelson, który widniał w aktach Epsteina m.in. jako beneficjent przelewów na łączną kwotę 75 tys. dolarów, zrezygnował z członkostwa w Partii Pracy, po tym, jak jego nazwisko zostało ujawnione. Polityk powiedział, że żałuje, że znał Epsteina. – Odchodzę z partii, bo nie chcę być powodem do wstydu dla mojego ugrupowania – powiedział Mandelson.
Źródło: The Telegraph, BBC
