
Przed nami wyraźna zmiana pogody. Choć kolejne trzy dni przyniosą w całym kraju stabilną, ciepłą i niemal bezchmurną aurę, to wbrew wcześniejszym zapowiedziom, opady deszczu pojawią się na obszarze Polski już w sobotę, przerywając ciąg słonecznych i wyjątkowo przyjemnych dni. W najnowszych prognozach widać też już duże ochłodzenie.
- Od środy do piątku w całym kraju utrzyma się wyżowa, słoneczna aura z temperaturą sięgającą nawet 23 st. C.
- Wbrew wcześniejszym zapowiedziom strefa opadów deszczu wkroczy do Polski już w sobotę, stopniowo obejmując kolejne regiony.
- Prawdziwy przełom nastąpi około 9 października, kiedy to termometry na wschodzie i południu wskażą zaledwie od 9 do 12 st. C.
Rekordowa anomalia zmieni zimę 2026/2027. Oto nowa prognoza dla Polski
Ostatnie godziny września oraz pierwsze dwa dni października upłyną pod znakiem złotej, polskiej jesieni w jej najprzyjemniejszym wydaniu. Środa, czwartek i piątek gwarantują pełne usłonecznienie, dochodzące w wielu regionach aż do 10–11 godz. dziennie.
Będzie to efekt dominacji wyżu, który zablokuje napływ wilgotnych mas powietrza i zapewni mieszkańcom całego kraju wysokie temperatury. Maksymalne wartości na termometrach w środę wyniosą od 18 do 22 st. C, z najcieplejszą aurą w pasie zachodnim i południowo-zachodnim.
Czwartek przyniesie bardzo zbliżony scenariusz z temperaturami dochodzącymi do 23 st. na Dolnym Śląsku, natomiast w piątek słoneczna pogoda utrzyma się na przeważającym obszarze Polski przy wartościach od 18 do 23 st.
Nad Europę nadciąga bomba cyklonowa. Przyniesie ulewny deszcz i huraganowe wiatry
Zmiana pogody w weekend
Kluczowa zmiana nastąpi w weekend. Jeszcze do niedawna modele meteorologiczne wskazywały, że sobota będzie kolejnym całkowicie suchym i słonecznym dniem. Najnowsza realizacja modelu ECMWF weryfikuje te założenia i wskazuje na wcześniejsze wkroczenie strefy frontowej. Zamiast idealnej aury, już w sobotę na północy oraz w zachodniej części kraju pojawią się pierwsze, słabe i rozproszone opady deszczu o natężeniu od 0,1 do 0,7 mm.
Mimo że usłonecznienie na przeważającym obszarze wciąż będzie bardzo wysokie i sięgnie od 7 do 11 godz., a temperatury osiągną wartości od 17 do 21 st., do kraju wkroczy już strefa zachmurzenia.

Prognoza maksymalnej temperatury (fot. IMGW)
W niedzielę strefa opadów deszczu wyraźnie rozszerzy swój zasięg, obejmując centralne, północne i południowe regiony. Temperatura maksymalna nieznacznie spadnie i wahać się będzie w przedziale od 16 do 21 st., z najniższymi wartościami na północnym zachodzie.
Wróci deszcz
Początek nowego tygodnia przyniesie zmienne zachmurzenie i przelotne opady. W poniedziałek i wtorek deszcz wystąpi w większości województw, choć będą to opady słabe lub umiarkowane, maksymalnie do 3,7 mm.
W poniedziałek termometry wskażą od 15 st. na północy do 20 st. na południu, zaś we wtorek od 15 do 18 st. Usłonecznienie spadnie drastycznie – na północy i w centrum wyniesie lokalnie zaledwie do 2 godz. w ciągu doby.
Środa z kolei przyniesie krótkotrwałe i mocno lokalne ocieplenie na południowym zachodzie, gdzie termometry wskażą nawet do 23 st. przy sporej dawce słońca, podczas gdy reszta kraju pozostanie pod wpływem umiarkowanego zachmurzenia i niewielkich opadów.
Załamanie pogody
Zdecydowane i głębokie załamanie pogody nadejdzie w czwartek oraz w piątek, kiedy z południa i wschodu nadciągnie ośrodek niżowy. W czwartek deszcz obejmie niemal całą Polskę, a w pasie południowo-wschodnim sumy opadów przekroczą 9–11 mm.
Temperatura maksymalna spadnie do wartości od 14 do 18 st., a na południu do około 20-21 st.
Wiadomo, kiedy nadejdzie ochłodzenie
Prawdziwe ochłodzenie nastąpi w piątek, 9 października. Tego dnia wschodnia oraz południowa Polska znajdą się pod wpływem ciągłych i intensywnych opadów deszczu, których dobowe sumy osiągną na krańcach południowo-wschodnich nawet 12–13 mm.
Nastąpi również duży spadek temperatury – termometry w tych regionach pokażą zaledwie od 9 do 12 st. C, podczas gdy na pozostałym obszarze kraju nie przekroczą 13–15 st.
Może zainteresuje Cię także: