– To jest zaszczyt konkurować z taką polityczką – mówiła do przegranej Pauliny Hennig-Kloski nowa szefowa partii, w trakcie pierwszej po wyborach konferencji. Głos zabrała także kontrkandydatka. Partia musi pokonać wewnętrzne kryzysy, by znów się liczyć.

- Nowa szefowa Polski 2050 na konferencji zwróciła się do pokonanej kontrkandydatki z podziękowaniem.
- Hennig-Kloska poradziła nowej szefowej, co powinna zrobić, by ratować partię.
- Przypominamy, co jeszcze niedawno mówił o wyborach Szymon Hołownia.
Dwa dni po wygranej drugiej turze wyborów w Polsce 2050 odbyła się konferencja nowej szefowej.
Nowa szefowa Polski 2050 podziękowała przeciwniczce za rywalizację podczas wyborów
Dwa dni po wygranej drugiej turze wyborów w Polsce 2050 odbyła się konferencja nowej szefowej partii - minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. – Za nami wybory, przed nami działania – zapowiedziała na pierwszej konferencji po objęciu funkcji szefowej Polski 2050. – To jest oczywiste. To jest nasze zobowiązanie wobec wyborców. Jesteśmy i pozostaniemy w tej koalicji – mówiła dalej.
Polska 2050 w najnowszym sondażu CBOS zdobyła wynik 1,3 proc. i nie dostałaby się w ten sposób do Sejmu. Dzień wcześniej Katarzyna Pełczyńska Nałęcz zamieściła wpis opisujący ważne cele, które planuje spełnić, kierując partią.
Hennig-Kloska poradziła Pełczyńskiej-Nałęcz, co zrobić, by partia wyszła z kryzysów
Poza nową szefową podczas konferencji Polski 2050 wypowiedziała się też przegrana w drugiej turze minister klimatu i środowiska Hennig-Kloska. – Masz Kasiu świadomość, że partia dzisiaj jest podzielona (…). Masz dzisiaj najwięcej narzędzi (…), by doprowadzić do prawdziwej jedności – zwróciła się do Pełczyńskiej-Nałęcz Hennig-Kloska.
– Mamy pełną świadomość, że w trakcie naszej kampanii padło za dużo złych słów – mówiła dalej minister środowiska.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została wybrana głosami w liczbie 350, jej kontrkandydatka otrzymała ich 309. „Wybory przewodniczącej są zwieńczeniem (…), demokratycznego procesu wyborczego” – czytamy na stronie partii.
Jeszcze przed drugą turą wyborów w Polsce 2050 ówczesny szef partii Szymon Hołownia postawił ultimatum. Zagroził wówczas, że jeśli jego warunki nie zostaną spełnione, odejdzie z partii wraz z grupą 13 posłów. Warunkiem było wspólne szefostwo w partii Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski lub przełożenie wyborów. – Nie będzie to Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z która tę partię zakładałem – mówił Hołownia w Polsat News, co stanie się, jeśli jego warunki nie zostaną spełnione.
Założyciel Polski 2050 nie wypowiedział się w żaden sposób o zakończonej drugiej turze wyborów. Zamiast tego dzień po wyborach wstawił post do mediów społecznościowych o nadchodzących w tym roku 50. urodzinach.
Źródło: „Fakt”
