Reklama

Odwet Iranu rozszerza się na państwa Zatoki Perskiej. Zniszczenia w Dubaju i Omanie

Reklama

W niedzielę, drugi dzień z rzędu, w Dubaju oraz w katarskiej stolicy Dosze słychać było potężne eksplozje, a po raz pierwszy celem ataku stał się także Oman, gdy odwetowe uderzenia na sąsiednie państwa Zatoki Perskiej – będące odpowiedzią na amerykańskie i izraelskie ataki na Islamską Republikę – rozszerzyły swój zasięg.

Dubaj podczas irańskich ataków
Dubaj podczas irańskich ataków (fot. STRINGER / PAP)
  • Drugi dzień eksplozji w Dubaju i Dosze; po raz pierwszy zaatakowany został także Oman.
  • Uszkodzone lotnisko w Dubaju oraz hotel Burdż al-Arab; rannych co najmniej sześć osób (w tym cztery na lotnisku).
  • Pożary w porcie Dżabal Ali i w strefie przemysłowej w Katarze; drony uderzyły w port Duqm w Omanie.

Reklama

Iran zapowiadał, że będzie atakować amerykańskie bazy w regionie, jednak uderzył w szereg innych celów w miastach Zatoki Perskiej. Dwie osoby zostały ranne w Dubaju po tym, jak odłamki zestrzelonych dronów spadły na dwa domy – poinformowały dubajskie media.

Gęste kłęby dymu pokryły obszar portu Dżabal Ali, gdzie w niedzielę jedno z nabrzeży stanęło w ogniu z powodu szczątków przechwyconego pocisku.

W sąsiednim kraju, coraz bardziej popularnym wśród turystów Omanie, który w sobotę uniknął ataków odwetowych, dwa drony uderzyły w komercyjny port Duqm, raniąc jednego pracownika – podała państwowa agencja informacyjna.


Reklama

Ministerstwo spraw wewnętrznych Kataru poinformowało w niedzielę, że reaguje na ograniczony pożar w strefie przemysłowej, który wybuchł po tym, jak spadły tam szczątki zestrzelonego pocisku.


Reklama

Zemsta Iranu. Dubaj ofiarą irańskiego reżimu

Dubaj jest największym centrum turystycznym i handlowym na Bliskim Wschodzie, a jego lotnisko należy do najbardziej aktywnych węzłów komunikacyjnych na świecie.

Międzynarodowe lotnisko w Dubaju oraz charakterystyczny hotel Burdż al-Arab, którego budynek przypomina żagiel, zostały uszkodzone, gdy nocne irańskie ataki odwetowe rozszerzyły się na państwa Zatoki Perskiej i szerszy region Bliskiego Wschodu, wykraczając poza amerykańskie bazy i interesy.

Biuro prasowe Dubaju napisało na platformie X, że „jedna z hal w Dubai International (DXB) doznała niewielkich uszkodzeń w wyniku incydentu, który został szybko opanowany”, nie podając dalszych szczegółów. Cztery osoby zostały ranne na lotnisku – przekazało w niedzielę nad ranem biuro prasowe emiratu.


Reklama

Później potwierdzono również, że zestrzelono drona, a jego szczątki spowodowały niewielki pożar na zewnętrznej elewacji hotelu Burdż al-Arab.

Hotel Burdż al-Arab od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli emiratu. Otwarty w 1999 r. na sztucznej wyspie u wybrzeży Wyspy Palmowej, wieżowiec w kształcie żagla szybko stał się symbolem miasta, które jest znane na świecie jako luksusowa globalna stolica. 


Reklama