Podniesienie uposażenia i ryczałtów na mieszkanie w Warszawie, hotel, czy biuro poselskie. W zeszłym miesiącu zarobki parlamentarzystów istotnie wzrosły, jednak zdaniem niektórych posłów, ciągle nie osiągnęły odpowiedniego poziomu – podaje „Rzeczpospolita”.

- W styczniu 2026 r. wzrosło uposażenie parlamentarzystów, jednak część posłów uważa, że ciągle jest ono za niskie.
- Wzrosły również ryczałty na mieszkanie w Warszawie czy hotele.
- W marcu Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych będzie dyskutowała nad kwestią wysokości wynagrodzenia posłów.
W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy całą serię podwyżek dla parlamentarzystów, ale – jak ustaliła "Rzeczpospolita" – nie wszyscy posłowie są usatysfakcjonowani.
Od pierwszego stycznia parlamentarzyści zarabiają więcej
Podstawową zmianą, która przełożyła się na wzrost zarobków parlamentarzystów, było podniesienie tzw. kwoty bazowej. W tym przypadku wzrost wynagrodzeń nie dotyczył wyłącznie parlamentarzystów, ale np. również osób na stanowiskach ministerialnych.
Jak wyliczyła "Rzeczpospolita", wzrost uposażeń i diet z 13,5 tys. zł brutto i 4,2 tys. zł do 13,9 tys. zł brutto i 4,3 tys. zł, przekłada się na podwyżkę w wysokości około pół tysiąca zł. W praktyce oznacza to wzrost o 3 proc., a więc taki sam jak przelicznik, o który dokonano waloryzacji wynagrodzeń w całej sferze budżetowej. Jednak w przypadku posłów uposażenie i dieta stanowią tylko część realnego wynagrodzenia.
Ryczałt dla posłów nieposiadających mieszkania w Warszawie na wynajęcie lokum w stolicy wynosi od 1 stycznia 2026 r. 4,7 tys. zł, a więc o 200 zł więcej niż w roku ubiegłym. Wzrost stawki jest konsekwencją podniesienia ceny doby w hotelu sejmowym, której to wzrosła ze 150 do 157 zł, informuje "Rzeczpospolita".
Jeszcze przed rokiem biuro obsługi medialnej Kancelarii Sejmu tłumaczyło w rozmowie z "Rz", że "wynajem lokalu mieszkalnego na terenie miasta jest uzupełniającą formą zapewniania posłom noclegu na terenie Warszawy w przypadku braku możliwości zakwaterowania w Domu Poselskim". Dziennik przypomina, że przed rokiem ryczałt na mieszkanie w stolicy również wzrósł.
Według "Rzeczpospolitej" wzrosły również kwoty ryczałtu na biura poselskie oraz kwota ryczałtu na hotele dla posłów. Z tej pierwszej posłowie opłacają m.in. kilometrówki, czynsze i pensje pracowników. Po podwyżce o 1,7 tys., posłowie mają do wykorzystania 25 tys. zł miesięcznie. Kwotę ryczałtu na hotel dla posłów podniesiono z 7,6 tys. zł do 10 tys.
Poseł zarabia za mało
Ponadto według dziennika nie wszyscy parlamentarzyści są usatysfakcjonowani wysokością podwyżek. Jedną z nieusatysfakcjonowanych jest Elżbieta Gelert posłanka z Koalicji Obywatelskiej.
Elżbieta Gelert, jak sama mówi w rozmowie "Rzeczpospolitą", nie jest politykiem zawodowym, więc nie pobiera uposażenia poselskiego, ale jest gorącą orędowniczką zwiększenia zarobków parlamentarzystów.
– Ponieważ jestem zawodowo związana ze służbą zdrowia, dostrzegam coraz większy rozdźwięk między zawodami medycznymi a zarobkami posłów – tłumaczyła Gelert.
To właśnie ona złożyła wniosek o włączenie do porządku obrad Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych punktu zatytułowanego "informacja szefa Kancelarii Sejmu na temat systemu wynagradzania posłów w Polsce w porównaniu z rozwiązaniami przyjętymi w krajach Unii Europejskiej oraz innych krajach Europy".
Krytyczne komentarze dot. wysokości poselskich zarobków posłów płyną z obu stron parlamentu, ponad partyjnymi podziałami.
Opinię, że parlamentarzyści zarabiają za mało, podzielają np. politycy PiS. Zarówno była marszałek Sejmu z PiS Elżbieta Witek, jak i Kazimierz Smoliński – były wieloletni przewodniczący Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych – uważają, ze stawki powinny zostać podniesione.