Reklama
Reklama
Reklama

Kryzys humanitarny w Ukrainie. Mieszkańcy Oleszek odcięci od dostaw jedzenia

Zdjęcie ilustracyjne. Kryzys humanitarny na Ukrainie. Mieszkańcy Oleszek odcięci od dostaw jedzenia
Zdjęcie ilustracyjne. Kryzys humanitarny na Ukrainie. Mieszkańcy Oleszek odcięci od dostaw jedzenia. (fot. UKRAINE'S 93RD MECHANIZED BRIGADE PRESS SERVICE HANDOUT / PAP / EPA)

Okupowane przez Rosjan Oleszki w obwodzie chersońskim są odcięte od świata. Do kilku tysięcy cywilów od maja nie dotarła żadna pomoc humanitarna. Kończą się zapasy żywności, a drogi ucieczki są zaminowane. Rosja odrzuca apele o utworzenie korytarzy ewakuacyjnych, skazując mieszkańców na śmierć. O kryzysie humanitarnym informuje niemiecki „Bild”.

  • Ostatnia dostawa pomocy humanitarnej dotarła do miasta 26 maja.
  • Oleszki są otoczone przez zaminowane drogi i stale obserwowane przez rosyjskie drony, co uniemożliwia cywilom bezpieczne opuszczenie miejscowości.
  • Rosja konsekwentnie odrzuca apele władz ukraińskich i organizacji międzynarodowych o ewakuację oraz wstrzymanie ognia.

W okupowanych przez Rosję Oleszkach w obwodzie chersońskim wciąż przebywa od 2 do 4 tys. cywilów. Jak wynika z ustaleń niemieckiego dziennika „Bild”, miejscowość leżąca zaledwie cztery kilometry od Chersonia, na lewym brzegu Dniepru, jest od miesięcy niemal całkowicie odcięta od świata zewnętrznego. Sytuacja humanitarna na miejscu z dnia na dzień staje się coraz bardziej krytyczna.

Ostatni transport z pomocą żywnościową dotarł do miasteczka 26 maja. Mieszkańcy, wśród których są liczne dzieci i osoby starsze, od tamtej pory utrzymują się wyłącznie z niewielkich zapasów oraz upraw z przydomowych ogródków. Przedstawiciele ukraińskich mediów i lokalne źródła ostrzegają, że wraz z nadejściem jesieni możliwości samozaopatrzenia drastycznie spadają, a widmo głodu staje się realnym zagrożeniem.

Handel wymienny i brak paszy dla zwierząt

Wyczerpanie gotówki i brak ciągłości dostaw doprowadziły do załamania lokalnej gospodarki. Pieniądze w Oleszkach praktycznie straciły wartość, a jedyną formą zdobycia niezbędnych artykułów stał się handel wymienny między mieszkańcami. Ludzie oddają wartościowe przedmioty w zamian za podstawowe produkty spożywcze.

Reklama
Reklama

Problem dotknął także zwierzęta hodowlane. Ze względu na całkowity brak paszy, mieszkańcy zmuszeni są do zabijania inwentarza.

Opuszczenie Oleszek na własną rękę graniczy z cudem. Wszystkie drogi dojazdowe i wyjazdowe z miasta zostały gęsto zaminowane przez rosyjskie wojska. Dodatkowo nad miejscowością krążą drony bojowe i rozpoznawcze.

Ukraińskie władze obwodu chersońskiego oraz międzynarodowe organizacje humanitarne od miesięcy podejmują próby wynegocjowania bezpiecznego opuszczenia strefy walk przez mieszkańców. Rosyjskie siły okupacyjne konsekwentnie odrzucają jednak wszelkie apele o czasowe wstrzymanie ognia i utworzenie korytarzy ewakuacyjnych.

„Śmierć głodowa jak za czasów Hołodomoru”

Przedstawiciele Chersońskiej Obwodowej Administracji Państwowej wprost oskarżają Rosję o celowe wyniszczanie ludności cywilnej. W oficjalnych komunikatach władze porównują obecną blokadę Oleszek do Wielkiego Głodu na Ukrainie z lat 1932–1933, wskazując, że pozostawieni bez pomocy ludzie zostali skazani na powolną śmierć.

Reklama
Reklama

Z informacji publikowanych przez „Bild” wynika, że w mieście dochodzi już do pierwszych zgonów. Dziennik opublikował weryfikowalne materiały fotograficzne przedstawiające zniszczoną infrastrukturę oraz ciała zmarłych mieszkańców leżące na ulicach, których z powodu ostrzałów i braku służb często nie ma kto pochować.

Oleszki zostały zajęte przez wojska rosyjskie na samym początku pełnoskalowej agresji w lutym 2022 r. Od tamtej pory ich mieszkańcy nieustannie doświadczają skutków działań wojennych. W czerwcu 2023 r. miasto ucierpiało dodatkowo w wyniku katastrofy ekologicznej i humanitarnej, gdy rosyjskie wojska wysadziły zaporę w Nowej Kachowce, doprowadzając do częściowego zalania miejscowości.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama