Reklama
Reklama
Reklama

Czy Polska odda Ukrainie kolejne pociski do Patriotów? Wiceminister zabrała głos

Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zasugerowała w rozmowie z RMF 24, że Polska może przekazać kolejne pociski do systemów Patriot ze swoich zasobów. – Decyzja zapadnie w ciągu najbliższych dni – podkreśliła. System Patriot to filar polskiej obrony przeciwlotniczej.

System Patriot
System Patriot. (fot. Karolis Kavolelis / Shutterstock)
  • Wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zasugerowała, że Polska może przekazać Ukrainie kolejne pociski do systemów Patriot. 
  • Polska ma także się starać o produkcję lub serwis pocisków do Patriotów. Ukraina choć miała zapewnienia od Donalda Trumpa, że będzie je produkować, zostaje bez produkcji. 
  • Kijów jest atakowany coraz częściej rakietami balistycznymi

W rozmowie radiowej wiceszefowa MON przyznała, że rząd rozważa przekazanie przeciwrakiet z polskiego arsenału.

Decyzja zapadnie w ciągu najbliższych dni (…) Zobaczymy, to jest zawsze decyzja, która zapada na najwyższym szczeblu – zaznaczyła.

Los przeciwrakiet

Ministerstwo Obrony Narodowej w lipcu potwierdziło spekulacje pojawiające się w polskich mediach, że Polska przekazała kilka pocisków PAC-3 ze swojego arsenału do systemu Patriot państwu ukraińskiemu.

Reklama
Reklama

Mimo tej całej politycznej jatki, która była wcześniej, czy słusznie przekazywaliśmy pociski, dzisiaj jest (Władysław Kosiniak-Kamysz – przyp.red) skłonny do tego, żeby przekazać kolejne – powiedziała. – Woli, żeby taka rakieta była zestrzelona nad terenem Ukrainy, a nie wlatywała do nas – dodała.

Podkreśliła wszelako, że kolejna decyzja ma zostać podjęta z „chłodną głową”.

Wiceszefowa MON potwierdziła także, że Polska rywalizuje z Republiką Federalną Niemiec o umiejscowienie produkcji lub serwisu pocisków PAC-3 MSE nad Wisłą.

System Patriot to zaawansowany amerykański system obrony przeciwlotniczej. Pociski PAC-3 są potrzebne Ukrainie do zestrzeliwania rakiet balistycznych wystrzeliwanych przez Rosję, z coraz częstszą częstotliwością. Argument z rosyjską rakietą Ch-101, która naruszyła polską przestrzeń powietrzną, a która mogłaby przy pomocy polskich pocisków w ukraińskich rękach być wcześniej zestrzelona, jest jednak zagadkowy, ponieważ był to pocisk manewrujący, który zestrzeliwuje się najczęściej inną amunicją i innymi systemami. Ponadto, przed tym naruszeniem przestrzeni powietrznej przekazano Ukrainie pociski do Patriotów.

Pociski PAC-3 to produkt, który ma większy światowy popyt niż podaż, będzie więc zachowywany wyłącznie na zestrzeliwanie najgroźniejszych rosyjskich rakiet, czyli balistycznych. Niedobory pocisków są związane z zapotrzebowaniem Ukrainy, oraz sytuacją na Bliskim Wschodzie. USA oraz regionalni sojusznicy Ameryki, w czasie wojny z Iranem, zużyli część swoich arsenałów.

Reklama
Reklama

Dlaczego Patrioty są tak ważne?

W przypadku rakiet balistycznych prowokacja dla Rosji jest trudniejsza niż z użyciem dronów i rakiet manewrujących, które mogą „udawać” zagubione podczas ataków przeciw Ukrainie.

MIM-104 Patriot to amerykański rakietowy system ziemia-powietrze na mobilnej platformie. MIM-104 stworzono jako system obrony teatru działań, którego zadaniem jest zapewnienie ochrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w terminalnej fazie ataku przeciwnika. Zwalcza załogowe i bezzałogowe statki powietrzne, w tym samoloty, helikoptery oraz rakiety. Polska posiada dwie baterie Patriot (docelowo 8). Są głównym filarem polskiego programu obrony przeciwlotniczej „Wisła”. Wraz z podpisaniem umów w pierwszej fazie projektu Polska zakupiła 208 pocisków PAC-3 MSE.

Ukraina negocjowała z USA produkcję pocisków do Patriotów na swoim terytorium. Początkowo, Donald Trump wyrażał się pozytywnie o tym pomyśle, ale Waszyngton miał wycofać swoją wstępną zgodę.

Źródła: Zero.pl, RMF 24
Michał Bruszewski
Michał BruszewskiDziennikarz
Reklama
Reklama