Reklama
Reklama
Reklama

Nie tylko Polska zagrożona rosyjskimi dronami. Alarm na południu Europy

Military,Drone,Approaching,Oil,Tanker,At,Sunset,–,Uav,Threat
Dron nad statkiem - zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Hiszpania, Francja i Włochy zagrożone rosyjskimi dronami? Odległość nie gwarantuje bezpieczeństwa – przestrzegł dziennik „El Mundo” poświęcając zagrożeniu ze strony Rosji dla krajów południowo-zachodniej Europy szereg artykułów. Podkreślił, że o ile inne kraje szybko się dostosowują do ryzyka, Hiszpania nie jest przygotowana na atak hybrydowy.

  • Hiszpański dziennik "EL Mundo" napisał w czwartek, że CIA ostrzegła o możliwości rosyjskiego ataku dronowego na Francję, Hiszpanię i Włochy. Gazeta zaznaczyła, że w tych państwach w 2027 r. będą wybory i działają w nich radykalne siły polityczne, które mogłyby wykorzystać poczucie strachu i zmęczenie wojną w Ukrainie.
  • "EL Mundo" ocenił, że Dania, Polska i kraje bałtyckie już „zderzyły się z rzeczywistością" i „w zawrotnym tempie" przygotowują się do przeciwstawienia się, a nawet zwalczania „narastających działań hybrydowych reżimu Putina".
  • Dziennik ostrzegł, że poczucie geograficznego oddalenia Hiszpanii nie powinno uśpić czujności, bo Rosja postrzega ten wspierający Ukrainę kraj jako wroga, a ma możliwości ataku hybrydowego na Półwysep Iberyjski.

„Kreml nie tylko kontroluje rozległe obszary Sahelu za pośrednictwem sprzyjających mu dyktatur, takich jak Niger, Mali czy Burkina Faso, lecz także może prowadzić swoje działania z wybrzeży Algierii i Libii, gdzie cieszy się przychylnością rządów i lokalnych watażków" - zauważyła gazeta. Podkreśliła, że największe zagrożenie stanowią statki tzw. floty cieni. 

„Flota cieni już operuje na wodach hiszpańskich, a do hiszpańskich portów trafia ropa objęta sankcjami. Nad hiszpańskimi lotniskami również pojawiały się niezidentyfikowane drony, a podmorskie kable komunikacyjne Hiszpanii, których jest ponad 30 i które zapewniają łączność kraju ze światem, należą do infrastruktury tego samego rodzaju, którą rosyjska flota cieni atakowała na Bałtyku" - wyliczył hiszpański dziennik.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Rosyjski śmigłowiec i bastion sabotażu na Bałtyku. Prowokacje z Obwodu Królewieckiego

W tym kontekście przytoczono ustalenia analizy opublikowanej przez portal The Conversation, że wśród 20 portów UE najczęściej przyjmujących statki objęte sankcjami znajdują się hiszpańskie porty w basenie Morza Śródziemnego: Ceuta, Huelva i Cartagena. Oceniono, że „Hiszpania jest nie tylko krajem niezdolnym do powstrzymania floty cieni, lecz także jednym z jej głównych punktów przeładunkowych".

Czytaj także: Śledztwo wobec Wałęsy umorzone. Prokuratura: brak dowodów

"EL Mundo" wyliczył, że pomimo zagrożenia Hiszpania nadal nie uzbroiła swoich dronów Reaper, istniejące systemy antydronowe nie chronią całego terytorium kraju, przepisy w praktyce uniemożliwiają zestrzelenie podejrzanego cywilnego drona nad Hiszpanią i nie istnieje szybki protokół reagowania, „porównywalny z tym, który Dania uruchomiła po pojawieniu się dronów nad swoimi bazami wojskowymi".

Zobacz także:

Źródła: Zero.pl, pap.pl
Michał Bruszewski
Michał BruszewskiDziennikarz
Reklama
Reklama