Reklama
Reklama
Reklama

Zamiast „najdłuższych wakacji życia”, obowiązkowe szkolenie wojskowe. Nowy pomysł Morawieckiego i Rozwoju Plus

TYLKO NA
Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk
Warszawa, 22.09.2026. Przewodniczący KP Rozwój Plus Mateusz Morawiecki (P) oraz europoseł Michał Dworczyk (L) na prezentacji raportu „Założenia nowej polityki obronnej Polski” na strzelnicy przy ul. Bema w Warszawie, 22 bm. (amb) PAP/Paweł Supernak (fot. Paweł Supernak / PAP)

Rozwój Plus zaproponowało wprowadzenie obowiązkowego, trzymiesięcznego szkolenia wojskowego zaraz po ukończeniu szkoły średniej. Jak twierdzi w rozmowie z Zero.pl europoseł Michał Dworczyk, ma to być coś zupełnie innego niż zawieszona w 2009 r. zasadnicza służba wojskowa. Widać jednak wiele cech wspólnych.

  • Stowarzyszenie Rozwój Plus proponuje trzymiesięczne przeszkolenie obronne dla absolwentów szkół średnich. Uczestnicy będą mogli także wybrać służbę zastępczą.
  • Jak twierdzą politycy stowarzyszenia, nie ma to być powrót do zasadniczej służby wojskowej. Widać jednak wiele cech wspólnych.
  • – Dzisiaj potrzebujemy czegoś zupełnie innego: powszechnego przeszkolenia dla wszystkich młodych obywateli – tłumaczy europoseł Michał Dworczyk.

Rozwój Plus przedstawiło we wtorek główne założenia proponowanej przez siebie polityki obronnej. Wśród nich znalazły się m.in. budowa średniej wielkości armii zawodowej, nastawienie na polski przemysł zbrojeniowy oraz reforma dowodzenia.

– Nie ma dobrego przemysłu zbrojnego bez jego innowacyjności, która może być wymuszona przez wojnę albo przez konkurencyjność – mówił były premier, lider Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki.

Pełny program obronny ma zostać przedstawiony za pół roku. Tym jednak, co teraz zwraca największą uwagę wśród propozycji stowarzyszenia, jest wprowadzenie obowiązkowego trzymiesięcznego szkolenia obronnego zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet.

Dworczyk: Dzisiaj potrzebujemy czegoś zupełnie innego

Jak zapewnia w rozmowie z Zero.pl europoseł Michał Dworczyk, rozwiązanie nie ma być tożsame z zawieszoną od 2009 r. zasadniczą służbą wojskową. – Sam mogę to ocenić z perspektywy tamtych lat – byłem wtedy ochotnikiem, dowódcą plutonu i miałem w swoim pododdziale żołnierzy z tzw. „zetki”. Mogę wprost powiedzieć, że był to system patologiczny, do którego pod żadnym pozorem nie wolno wracać – słyszymy.

Reklama
Reklama

– Dzisiaj potrzebujemy czegoś zupełnie innego: powszechnego przeszkolenia dla wszystkich młodych obywateli. Szkolenia nowoczesnego, odpowiadającego realiom współczesnego pola walki, elastycznie dostosowanego do możliwości człowieka i dającego konkretne umiejętności przydatne nie tylko w wojsku, ale i w życiu cywilnym – twierdzi Dworczyk.

Obowiązkowe szkolenia miałyby zostać oparte na zupełnie nowej podstawie prawnej i zakładać możliwość zamienienia służby wojskowej na alternatywy, m.in. zaangażowanie w instytucjach medycznych – w szpitalu czy domu seniora – albo w formacjach takich jak straż pożarna czy obrona cywilna. Nad wdrożeniem podobnego rozwiązania na wypadek powrotu obowiązkowej służby wojskowej pracują aktualnie chociażby Niemcy.

W przypadku ścieżki wojskowej szkolenie zakończy się złożeniem przysięgi. – Oczywiście niezależnie od wybranego profilu, w kolejnych latach obywatel będzie co pewien czas powoływany na ćwiczenia specjalistyczne podtrzymujące nabytą wiedzę – wskazuje europoseł.

– W sytuacji wojny i pełnej mobilizacji i tak wszyscy zostaną objęci poborem, a granice zostaną zamknięte – dokładnie tak, jak stało się to na Ukrainie. Różnica i zarazem przewaga przeszkolonych polegać będzie na tym, że jeśli trafią na front, będą po prostu wiedzieli, jak tam przeżyć – mówi.

Reklama
Reklama

– Warto pamiętać, że obecnie służba zasadnicza pozostaje tylko zawieszona. W razie bezpośredniego zagrożenia wojennego prawdopodobnie zostałaby odwieszona w swojej archaicznej formie – dlatego ta reforma jest naprawdę potrzebna – dodaje.

Zamiast „najdłuższych wakacji życia”, obowiązkowe szkolenie wojskowe

Trzymiesięczne szkolenie odbywać miałoby się po ukończeniu szkoły średniej – po maturze lub egzaminach zawodowych. – Tak, aby nie kolidowało to z ewentualnym tokiem studiów od października ani z podjęciem stałej pracy zawodowej – zaznacza Dworczyk. Za ten czas przysługiwałoby wynagrodzenie.

– Pod koniec szkoły średniej odbywa się kwalifikacja. Dziś dotyczy ona wyłącznie mężczyzn, natomiast w tym projekcie zostanie rozszerzona także na kobiety. Młody człowiek stawia się na komisji, otrzymuje kategorię zdrowia i składa deklarację, w jakim rodzaju szkolenia chciałby wziąć udział. Na ile to tylko możliwe, system będzie wychodził naprzeciw indywidualnym preferencjom – podkreśla.

Reklama
Reklama

Poparcie dla przywrócenia w Polsce obowiązkowej służby wojskowej nie jest jednoznaczne. Zgodnie z przeprowadzonym w marcu na zlecenie Zero.pl przez SW Research badaniem „za” opowiada się 41,1 proc. badanych, a „przeciw” 38,3 proc. badanych.

Czytaj również: Obowiązkowa służba wojskowa? Gen. Polko: Polska nie jest gotowa

Analogiczny podział widać przy pytaniu o to, czy kwalifikacja wojskowa powinna obejmować również kobiety – także przeprowadzonym przez SW Research na zlecenie Zero.pl w marcu tego roku. Pozytywnie na pytanie odpowiedziało wówczas 40,2 proc., a negatywnie – 47,4 proc.

– Trzeba powiedzieć sobie wprost: to jedna z tych trudnych, bezkompromisowych decyzji, które wynikają z elementarnej odpowiedzialności za państwo – twierdzi Dworczyk.

– Polska jest dziś ostatnim krajem na całej wschodniej flance NATO, graniczącym z Federacją Rosyjską, który nie przywrócił ani nie uruchomił powszechnych szkoleń obronnych. Wszystkie pozostałe państwa w naszym regionie już to zrobiły. To powinno dawać do myślenia, podczas gdy my wciąż tkwimy w błogim stanie nieświadomości – dodaje.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama