Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczęła mistrzostwa Europy zwycięstwem 3:0 nad Węgrami. Podopieczne Stefano Lavariniego łatwo wygrały pierwszego seta, w drugim jednak musiały gonić rywalki i ratowały się w końcówce. Kolejny mecz w poniedziałek, z Łotwą.

- Polki pewnie wygrały pierwszego seta 25:12, dominując blokiem i atakiem od pierwszych akcji meczu.
- W drugiej partii rywalki z Węgier doprowadziły do wyrównania i prowadzenia, ale biało-czerwone obroniły seta 26:24.
- Trzeci set również był wyrównany, lecz to Polki triumfowały 25:20, kończąc mecz wynikiem 3:0.
Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczęła mistrzostwa Europy od meczu z Węgrami i zrobiła to w okazałym stylu. Podopieczne Stefano Lavariniego od pierwszych akcji przejęły inicjatywę, prowadząc już 4:0. Pierwszego seta kontrolowały bez większych problemów, wygrywając go 12:7 w połowie partii.
Punktowały niemal wszystkie zawodniczki – Magdalena Stysiak skutecznie kończyła ataki i blokowała, Martyna Lampkowska dokładała punkty z lewego skrzydła, a Agnieszka Koput atakowała zarówno z siatki, jak i z bloku. Selekcjoner Węgierek Alessandro Chiappini próbował przerwać niekorzystny dla swojego zespołu bieg gry, ale bez efektu – seta Polki zamknęły wynikiem 25:12.
Druga partia z dreszczykiem
Drugi set zaczął się identycznie jak pierwszy – biało-czerwone od razu odskoczyły na 5:0, a chwilę później prowadziły już 7:0. Pewność siebie sięgnęła zenitu, gdy Węgierki zanotowały pierwszego asa i pierwszy blok w spotkaniu, zmniejszając dystans do 17:11.
Od tego momentu polski blok zaczął się rozsypywać, a rywalki systematycznie goniły, doprowadzając do remisu 21:21, a następnie nawet wyszły na prowadzenie 23:22. O losach seta zdecydowały jednak nerwy i skuteczność Polek – zagrywka i as Koput dały prowadzenie 24:23, a set ostatecznie padł łupem biało-czerwonych po błędzie rywalek, 26:24.
Walka w trzeciej odsłonie i pewne zwycięstwo
Trzeci set od początku miał charakter pojedynku – mimo prowadzenia Polek 6:1, Węgierki szybko odrobiły straty, wyrównując na 9:8, a chwilę później nawet obejmując prowadzenie 14:13. Wynik oscylował wokół remisu aż do końcówki seta.
W kluczowym momencie na wysokości zadania stanęła Lampkowska, która różnorodnością ataków utrzymywała zespół w grze. Ostatecznie decydujący punkt zdobyła Adrianna Czyrniańska, dając Polkom zwycięstwo 25:20 i komplet trzech punktów na inaugurację turnieju.
Reprezentacja Polski wygrała cały mecz 3:0 (25:12, 26:24, 25:20). Kolejne spotkanie biało-czerwone rozegrają w poniedziałek o godzinie 15:00 z Łotwą – najniżej notowaną drużyną w grupie.