Reklama
Reklama
Reklama

Pożar na Lubelszczyźnie. Nowa strategia służb

Płonie Puszcza Solska, a ogień strawił już ponad 300 hektarów lasów. – Pożar wolniej się rozprzestrzenia, ale bardzo silny wiatr utrudnia akcję. Intensyfikujemy nasze działania – mówi Zero.pl rzecznik lubelskiej straży pożarnej. W akcji bierze udział ponad 460 strażaków.

gaszenie pożaru lasu
Pożar lasu w powiecie biłgorajskim. (fot. PSP/mł. kpt. Dominik Ryba / PAP)
  • Straż pożarna koncentruje obecnie działania na wschodnim odcinku pożaru na Lubelszczyźnie, gdzie – mimo trudnych warunków – udało się spowolnić jego rozprzestrzenianie.
  • Akcję nadal utrudnia silny wiatr, jednak do działań włączane są kolejne siły, w tym śmigłowce i ciężki sprzęt gaśniczy.
  • Według szacunków ogień objął już ponad 300 hektarów lasu, a służby podkreślają, że całkowite opanowanie i dogaszanie pogorzeliska może potrwać jeszcze wiele dni.

Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Lublinie kpt. Tomasz Stachyra przekazał Zero.pl, że działania gaśnicze są teraz skoncentrowane na wschodnim obszarze pożaru. Dodaje, że przynoszą one skutek w postaci wolniejszego rozprzestrzeniania się ognia. – Niestety, bardzo silny wiatr utrudnia nasze działania – dodaje.

Stachyra informuje, że cały czas pracują śmigłowce, które dokonują zrzutu wody. Na miejsce zmierzają kolejne siły z ciężkimi pojazdami gaśniczymi. – Chodzi o to, żeby w godzinach nocnych, kiedy mamy nadzieję, że ten wiatr się uspokoi, podawać intensywnie środki gaśnicze – wskazuje rzecznik, dodając, że służby chcą zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.

Stachyra mówi, że akcja toczy się na różnych odcinkach bojowych, a osoby kierujące tymi działaniami na bieżąco meldują o sytuacji. – Intensywność tej chmury, która się pojawia nad lasem, jest dużo mniejsza. Natomiast oczywiście przy tej suszy i przy tym wietrze to zagrożenie pożarowe jest bardzo wysokie – zwraca uwagę.

Stachyra informuje, że druhowie, którzy zostali we wtorek poszkodowani w pożarze, trafili do szpitali, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wskazuje, że według szacunków ogień objął już ponad 300 hektarów. Mówi, że strażacy cały czas sprawdzają pogorzelisko, a akcja angażuje wiele ludzi i sprzętu.

Reklama
Reklama

Pytany, ile jeszcze potrwa akcja, rzecznik wskazuje, że przy tej pogodzie działania będą na pewno długotrwałe. – Jeśli uda nam się ten pożar stłumić i ugasić, to na pewno później dozorowanie tego pogorzeliska to będą dni – podkreśla. Informuje, że obecnie w akcję ratunkową jest zaangażowanych ponad 460 strażaków i 115 zastępów straży pożarnej.  

Pożar lasu w powiecie biłgorajskim. (fot. PSP/mł. asp. Krzysztof Pisz / PAP)

Pożar na Lubelszczyźnie

We wtorek w godzinach popołudniowych i wieczornych w rejonie miejscowości Kozaki w gminie Łukowa (woj. lubelskie) wybuchł rozległy pożar lasu, który w krótkim czasie objął obszar Puszczy Solskiej. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił, obejmując tereny aż trzech powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego.

Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły i środki Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych. Wsparcie zapewniły także wyspecjalizowane moduły i jednostki z innych województw, m.in. kompania gaśnicza SMOK 1 z Małopolski oraz moduł GFFF z Podkarpacia. Do akcji włączono również lotnictwo – śmigłowce Black Hawk, samoloty gaśnicze Dromader oraz maszyny Lasów Państwowych wykonujące zrzuty wody.

Jak informowały służby, warunki pogodowe znacząco utrudniały działania – szczególnie silny wiatr oraz bardzo niska wilgotność ściółki leśnej, miejscami poniżej 10 proc., co sprzyjało szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Teren akcji był dodatkowo trudnodostępny, co zwiększało rolę wsparcia lotniczego.

Reklama
Reklama

W działania zaangażowano również policję, w tym śmigłowce Black Hawk oraz funkcjonariuszy operujących z powietrza i z ziemi. Na miejscu pracowało także ponad 100 policjantów oraz jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej.

Podczas akcji doszło do tragedii – rozbił się samolot gaśniczy M18 Dromader. W katastrofie zginął doświadczony pilot biorący udział w działaniach ratowniczych.

W związku z sytuacją zwołano sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska oraz ministrów i szefów służb. Według informacji przekazywanych przez MSWiA, mimo bardzo trudnych warunków terytorialny zasięg pożaru został w dużej mierze opanowany, choć nadal występowały pojedyncze zarzewia ognia oraz ryzyko jego ponownego rozprzestrzenienia się z powodu silnego wiatru.

Służby podkreślają, że sytuację dodatkowo komplikuje skrajnie sucha ściółka i utrzymujące się wysokie temperatury, a w regionie wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. W wielu miejscach obowiązują ograniczenia wstępu do lasów oraz zakaz używania otwartego ognia.

Strażacy i służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności oraz bezwzględne stosowanie się do poleceń służb ratunkowych.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Tagi: pożar
Reklama
Reklama