Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski zapewnia, że środowisko lekarskie nie będzie blokować reform ochrony zdrowia, ale oczekuje zmian korzystnych dla pacjentów. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówi o woli porozumienia z rządem Donalda Tuska i przestrzega przed pudrowaniem niewydolnego systemu.

- Jankowski zapewnia: nie będzie „potyczki” z rządem, a obie strony deklarują wolę rozmów o reformie ochrony zdrowia.
- Prezes NRL oczekuje realnych zmian dla pacjentów, a priorytetem ma być przejrzystość wydatkowania publicznych pieniędzy.
- Bez ponadpartyjnego porozumienia i planu na 10 lat obecne pomysły reformatorskie się nie sprawdzą – ocenia szef samorządu lekarskiego.
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” zapewnił, że środowisko lekarskie nie zamierza hamować reform systemu ochrony zdrowia. Zaznaczył jednak, że oczekuje zmian, które przyniosą korzyść zarówno pacjentom, jak i wszystkim uczestnikom systemu.
Pytany, czy rząd Donalda Tuska „wygra” z lekarzami, Jankowski odpowiedział, że do konfliktu nie dojdzie. Jak mówił, obie strony deklarują wolę porozumienia – minister zdrowia zapowiada, że odpowiedzialnością za błędy pojedynczych osób nie będzie obarczana cała grupa zawodowa, a premier zapewniał, że nie da się namówić na krytykę środowiska lekarskiego.
Reforma systemu ochrony zdrowia. Rozmowy z ministerstwem już trwają
Prezes samorządu lekarskiego poinformował, że rozmawiał już z szefową resortu zdrowia i ustalili, że będą współpracować. Podkreślił jednocześnie, że NRL nie zaakceptuje prób dyskredytowania środowiska lekarskiego ani nastawiania pacjentów przeciwko lekarzom.
Zdaniem Jankowskiego reformy nie mogą sprowadzać się do „pudrowania” niewydolnego systemu. Zapytany, jakie zmiany popiera jego środowisko, wskazał, że kluczowe jest dziś zadbanie o przejrzystość i transparentność wydatkowania środków publicznych w ochronie zdrowia.
Potrzebny okrągły stół i plan na dekadę
Prezes NRL podkreślił, że bez ponadpartyjnego porozumienia, okrągłego stołu i strategii rozpisanej na dziesięć lat, obecne propozycje pozostaną jedynie doraźnym „gaszeniem pożarów”. Ocenił też, że do czasu wyborów parlamentarnych nie uda się gruntownie naprawić systemu ochrony zdrowia.
„To co dziś widzimy, jest dopiero początkiem dyskusji o reformie ochrony zdrowia” – podsumował Jankowski, sygnalizując, że temat będzie wracał w kolejnych miesiącach jako jeden z kluczowych punktów sporu i współpracy między rządem a środowiskiem medycznym.
