
Dwa towarowe pociągi zostały zatrzymane po tym, jak w Jedlance (pow. łukowski) najechały na betonowe bloczki położone na trasie ich przejazdu. Na miejsce wezwano kontrterrorystów, a sprawą zajmuje się też prokuratura.
- Jak podała Komenda Powiatowa Policji w Łukowie, pociągi towarowe jadące w przeciwnych kierunkach najechały na leżące na torach betonowe bloczki.
- Na miejsce wezwano policjantów kryminalnych oraz kontrterrorystów z Lublina.
- „Oględziny prowadził też prokurator” – poinformował aspirant sztabowy Marcin Józwik z KPP w Łukowie.
Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem. Jak poinformował asp. szt. Marcin Józwik, po zderzeniu z przeszkodami w obu lokomotywach uszkodzeniu uległy przednie zgarniacze. Pociągi nie zostały wykolejone, żaden z maszynistów nie odniósł obrażeń, a ruch kolejowy w miejscu zdarzenia został wstrzymany na kilka godzin.
Na miejsce wezwano służby oraz przedstawicieli prokuratury.
– W związku z podejrzeniem naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej, na miejscu czynności wykonywali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie oraz kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, a także policyjni kontrterroryści z SPKP w Lublinie. O zdarzeniu poinformowaliśmy Prokuratora Okręgowego, funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych – poinformował asp. szt. Marcin Józwik.
Betonowe klocki na torach. Interweniowali kontrterroryści i policjanci kryminalni
KPP w Łukowie podała też, że wstępne oględziny wykonane pod nadzorem prokuratora „nie ujawniły obecności materiałów wybuchowych”.
– Czynności prowadzone są wstępnie w kierunku artykułu 173 Kodeksu Karnego i dotyczą sprowadzenia katastrofy w komunikacji – poinformował aspirant sztabowy Marcin Józwik.
Może też Cię zainteresować: