Reklama
Reklama
Reklama

Tarnawa-Kolonia na mapie. To tutaj spadł pocisk

Tarnawa-Kolonia na mapie znalazła się w centrum uwagi po czwartkowym incydencie z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. To właśnie w pobliżu tej miejscowości, położonej około 92 km od granicy z Ukrainą i 42 km od Lublina, odnaleziono lej oraz fragmenty obiektu. Gdzie dokładnie znajduje się Tarnawa-Kolonia i co wiadomo o miejscu, w którym spadł pocisk?

Miejscowość Tarnawa-Kolonia na mapie
Miejscowość Tarnawa-Kolonia na mapie (fot. Google Maps)
  • Pocisk spadł w pobliżu Tarnawy-Kolonii w woj. lubelskim.
  • Obiekt wykryto o godz. 3.40, a sześć minut później zniknął z radarów. Prawdopodobne miejsce upadku wskazała załoga śmigłowca Mi-24.
  • Policja odnalazła lej i fragmenty obiektu po zgłoszeniach o potężnym huku. Trwają badania prowadzone przez wojsko, policję i prokuraturę.

Gdzie spadł pocisk? Tarnawa-Kolonia na mapie

Tarnawa-Kolonia od rana jest na ustach całej Polski.  Służby wskazują, że prawdopodobne miejsce upadku pocisku znajduje się w pobliżu tej miejscowości w województwie lubelskim, na terenie niezabudowanym.

Tarnawa-Kolonia leży w powiecie biłgorajskim. Od Biłgoraja dzieli ją około 35 km w linii prostej, od Lublina około 42 km, od Kraśnika 29 km, a od Krasnegostawu około 37 km. Do granicy z Ukrainą jest stąd około 92 km.

Tarnawa-Kolonia na mapie (fot. Google Maps)

To właśnie ta lokalizacja znalazła się w centrum działań wojska, policji i prokuratury po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu, który naruszył polską przestrzeń powietrzną.

Reklama
Reklama

Co wydarzyło się nad ranem?

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że o godz. 3.40 systemy wykryły niezidentyfikowany obiekt poruszający się nad Polską w kierunku zachodnim. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16.

O 3.46, zanim udało się jednoznacznie zidentyfikować obiekt, zniknął on ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W rejon ostatniej lokalizacji wysłano również śmigłowiec Mi-24, którego załoga wskazała prawdopodobne miejsce upadku w pobliżu Tarnawy-Kolonii.

Lej i fragmenty obiektu między miejscowościami

Kilka godzin później policjanci odnaleźli ślady zdarzenia. Jak przekazali funkcjonariusze, wcześniej wpłynęło zgłoszenie o silnym huku słyszanym w okolicy.

– Dzisiaj nad ranem otrzymaliśmy zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o tym, że w powiecie biłgorajskim pomiędzy miejscowościami Tarnawa-Kolonia a Biskupice słychać było potężny huk – przekazał przedstawiciel lubelskiej policji.

Jak dodał, około dwóch kilometrów od zabudowań funkcjonariusze znaleźli lej oraz rozrzucone elementy niezidentyfikowanego obiektu.

O miejscu eksplozji mówił także starosta biłgorajski Andrzej Szarlip.

– Na polach pomiędzy Targowiskiem a Tarnawą-Kolonią jest potężny krater, około 10 metrów średnicy – poinformował.

Reklama
Reklama

Donald Tusk: „Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety”

Do zdarzenia odniósł się premier Donald Tusk, który poinformował, że incydent miał miejsce podczas zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę.

– W czasie masywnych nalotów rosyjskich na zachodnią Ukrainę doszło do poważnego zdarzenia. Spadł pocisk w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Rakieta spadła w terenie niezabudowanym, byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, aby nie kontynuowała lotu – powiedział premier.

Szef rządu podkreślił również, że według dotychczasowych ustaleń nie ma informacji o ofiarach ani zniszczeniach.

Nie było bezpośredniego zagrożenia, w związku z tym, że rakieta spadła w terenie niezabudowanym – zaznaczył.

Premier dodał również, że według wstępnych ustaleń służb mogło chodzić o rosyjski pocisk.

– Jak na razie wszystko na to wskazuje, że mamy do czynienia z pociskiem balistycznym CH-101, rosyjskim, ale też nie wyprzedzamy efektów szczegółowego badania – powiedział Donald Tusk.

Trwają badania miejsca upadku

Rejon w pobliżu Tarnawy-Kolonii został zabezpieczony przez służby. Na miejscu pracują wojskowi, policja oraz prokuratura, które badają odnalezione fragmenty i okoliczności zdarzenia.

Premier zapewnił również, że wszystkie instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa pozostają w stałym kontakcie i koordynują działania po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Ostateczna identyfikacja odnalezionego obiektu ma być możliwa po zakończeniu prowadzonych analiz.

Reklama
Reklama