Reklama
Reklama
Reklama

Rosyjska rakieta w Polsce. Błyskawiczne spotkanie z przedstawicielem Kremla

Rosyjski ambasador w Polsce został wezwany w piątek na Aleję Szucha w Warszawie – tam mieści się siedziba Ministerstwa Spraw Zagranicznych. To skutek wydarzeń z czwartkowej nocy. Rosyjska rakieta spadła na Lubelszczyźnie i eksplodowała. Po błyskawicznym spotkaniu z polskim resortem dyplomacji ambasador nie odpowiedział na pytania dziennikarzy. Szybko wsiadł w samochód i odjechał. Zaprzeczył, że rakieta była rosyjska.

Miejsce upadku rakiety
Tarnawa-Kolonia, 31.07.2026. Miejsce upadku rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim. (fot. Wojtek Jargiło / PAP)
  • Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji RP w Polsce Gieorgija Michnę. 
  • Chodzi z rakietę, która w czwartek uderzyła w terytorium Polski.
  • O nowych ustaleniach ws. rakiety poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Czy to była rosyjska rakieta? Pan potwierdza? - zapytał wychodzącego z MSZ ambasadora Rosji jeden z obecnych na miejscu dziennikarzy. – Nie – odpowiedział dyplomata i pognał do limuzyny.

Ambasador otrzymał notę protestacyjną 

Rzecznik MSZ powiedział na briefingu prasowym, że rosyjski dyplomata otrzymał notę protestacyjną z rąk podsekretarza stanu w MSZ i jednocześnie doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Roberta Kupieckiego.

Reklama
Reklama

Podkreślił, że strona polska żąda „zaprzestania działań, które stwarzają zagrożenie dla życia i bezpieczeństwa Polek i Polaków, a jednocześnie niosą ryzyko katastrofy w ruchu lotniczym”.

Kiedy wysyła się Alert RCB? Wyjaśniamy procedurę krok po kroku

– Ambasador usłyszał od nas jednoznaczne potępienie nieprzyjaznych działań wymierzonych w bezpieczeństwo suwerennego państwa i jego obywateli – dodał.

– Zaznaczyliśmy, że jakakolwiek eskalacja na granicy UE oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego jest nie do przyjęcia – dodał rzecznik MSZ. 

Rosyjska rakieta w Lubelskiem

W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godz. 3.46 obiekt zanikł. Miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.

Reklama
Reklama

Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała w czwartek, że najprawdopodobniej była to rakieta o oznaczeniach Ch-101 i zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał w czwartek, że jeden pocisk wtargnął w polską przestrzeń powietrzną, a drugi był tego bliski, ale zawrócił przed granicą.

Po południu w czwartek premier Donald Tusk poinformował, że rakieta była uzbrojona w dużą ilość ładunków wybuchowych i „z dużym prawdopodobieństwem rosyjska”.

Wiemy, co spadło na terenie Polski

O kolejnych ustaleniach dot. pocisku szef MON poinformował w piątek po południu na X.

„Dzięki pracy ekspertów m.in. Żandarmerii Wojskowej wiemy coraz więcej na temat rakiety Ch-101, której fragmenty od wczoraj intensywnie badają nasi specjaliści. Rakieta została zbudowana w drugim kwartale tego roku w fabryce niedaleko Moskwy” – napisał Kosiniak-Kamysz.

Przedstawiciele rządu zapewniają, że gdyby rakieta stanowiła zagrożenia dla terenów zamieszkanych, zostałaby zestrzelona. 

Reklama
Reklama