Reklama
Reklama
Reklama

„Niepewność będzie się utrzymywała”. Co z małżeństwami jednopłciowymi?

TYLKO NA

Wtorkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie małżeństw jednopłciowych, będzie miało ograniczony wpływ na rzeczywistość prawną. – Dopóki nie nastąpi zmiana konstytucji, to z punktu widzenia naszego systemu prawnego, nie będzie możliwe uznanie małżeństw jednopłciowych – mówi Zero.pl konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski.

Co oznacza orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. małżeństw jednopłciowych?
Co oznacza orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. małżeństw jednopłciowych? (fot. Jakub Kaczmarczyk / PAP)
  • Prof. Ryszard Piotrowski przyznaje rację Trybunałowi Konstytucyjnemu, który orzekł dziś o niezgodności z ustawą zasadniczą przepisów umożliwiającą transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
  • Jednocześnie prof. Piotrowski zwraca uwagę na orzecznictwo. – Naczelny Sąd Administracyjny ostatnio stoi na stanowisku, że można dokonywać transkrypcji aktów małżeństwa – zauważa.
  • Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, autor proponowanych zmian, zapowiedział już, że rząd nie będzie respektował orzeczenia trybunału.

Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek o niekonstytucyjności rozporządzenia ministra cyfryzacji pozwalającego na transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Sędzia sprawozdawca Stanisław Piotrowicz uzasadnił, że czynność transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa może dotyczyć tylko małżeństwa kobiety i mężczyzny. – Nie można wywoływać skutków prawnych sprzecznych z zasadą konstytucyjną – powiedział.

Co z transkrypcją małżeństw jednopłciowych? Trybunał zdecydował

Nowelizacja rozporządzenia. która ma wejść w życie 23 sierpnia, zakłada zmiany w formularzach używanych w urzędach stanu cywilnego. Rubryki „dane kobiety” i „dane mężczyzny” zastąpiono rubryką „dane mężczyzna/kobieta”.

Reklama
Reklama

W rozmowie z Zero.pl prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego przyznaje rację trybunałowi. Jednocześnie zaznacza, że Naczelny Sąd Administracyjny ostatnio stoi na stanowisku, że można dokonywać transkrypcji aktów małżeństwa. – Mamy zatem pewien faktyczny dualizm prawny. Dopóki nie będzie ustawy, która te kwestie ureguluje, niepewność będzie się utrzymywała – komentuje.

Prof. Piotrowski: Nie można zmienić prawa formularzem

Prof. Piotrowski wspomina swoją pisaną przed laty opinię w sprawie związków partnerskich w związku z ówczesną inicjatywą ustawodawczą Roberta Biedronia. W jego ocenie, konstytucja nie wyklucza związków partnerskich. W debacie sejmowej została jednak uznana za nieakceptowalną przez jednego z wiceministrów ówczesnego rządu. – Uważał on, że przepisy konstytucji wykluczają związki partnerskie – wspomina profesor.

– Moim zdaniem, małżeństwa homoseksualne ani związki partnerskie nie mogą być wprowadzone do systemu prawnego sposobem, takim jak zastąpienie konstytucji czy ustawy wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, albo formularzem, którego wzór ustalono w rozporządzeniu – mówi Piotrowski.

Jak przekonuje, w sprawie związków partnerskich potrzeba rozwiązania ustawowego.  – Dopóki go nie ma, związki partnerskie powinny być traktowane jako problem wymagający regulacji prawnej a nie rzeczywistość prawna – tłumaczy. Według profesora, w przypadku woli wprowadzenia małżeństw jednopłciowych konieczna jest zmiana konstytucji.

Małżeństwa jednopłciowe w drodze ustawy? Według prof. Piotrowskiego, to niemożliwe

Prof. Ryszard Piotrowski zaznacza dalej w rozmowie z Zero.pl, że potencjalna ustawa o związkach partnerskich nie może zastępować instytucji małżeństwa. – Konstytucja stanowi, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, ale konstytucja jest też po to, by chronić wolność, a nie ją ograniczać i z tego względu konstytucyjnie akceptowalna jest ustawa o związkach partnerskich, wykluczająca jednak ich zrównanie z małżeństwami. – podkreśla.

Reklama
Reklama

W tym kontekście Piotrowski zgadza się z dzisiejszym wyrokiem trybunału.

Trybunał Konstytucyjny, w moim przekonaniu, ma rację. Nie można zmieniać wspomnianych zasad rozporządzeniem. Nie można również ignorować trybunału. Jak wyraźnie widać, większość parlamentarna trybunału nie ignoruje, bo wybiera do niego sędziów. A zatem albo trybunał istnieje, albo nie.

Prof. Ryszard Piotrowski

Dopytywany o praktyczne znaczenie rozstrzygnięcia prof. Piotrowski zwraca uwagę na orzecznictwo sądów administracyjnych. Jak przekonuje, w ostatnim czasie było ono „zróżnicowane”. – Ostatnio Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, że transkrypcja aktu małżeństwa zawartego w kraju, w którym możliwe jest zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci, powinna być dokonana – zauważa.

– Mamy zatem pewien faktyczny dualizm prawny. Dopóki nie będzie ustawy, która te kwestie ureguluje, niepewność będzie się utrzymywała – mówi dalej prof. Piotrowski. Jak podsumowuje, „dopóki nie nastąpi zmiana konstytucji, to z punktu widzenia naszego systemu prawnego nie będzie możliwe uznanie małżeństw jednopłciowych”.

Auta elektryczne są coraz lepsze, ale co z tego. W Polsce jesteś o jedną awarię ładowarki od katastrofy

Rząd nie uznaje dzisiejszego orzeczenia TK

Informując 22 maja o zmianach dotyczących transkrypcji, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślał, że „każda jednopłciowa para, która zawarła związek małżeński za granicą, będzie mogła dokonać transkrypcji w polskim urzędzie stanu cywilnego”. Podkreślił: „Nie ma żadnych wyjątków, nie trzeba czekać na żadne wyroki NSA czy WSA”.

Reklama
Reklama

Resort wskazywał, że zmiana „zapewnia kierownikom urzędów stanu cywilnego jasną podstawę działania, a obywatelom i obywatelkom – równe traktowanie i przewidywalność decyzji administracyjnych”.

Dziś Gawkowski potwierdził, że rozporządzenie będzie realizowane. Powołał się na wątpliwości dotyczące statusu tej instytucji. – Nielegalny trybunał pana Święczkowskiego chce odebrać prawo do szczęścia setkom, w przyszłości być może tysiącom osób, które liczyły, że prawo będzie w Polsce prawem i żadne polityczne wpływy nie będą miały znaczenia – powiedział Gawkowski na konferencji prasowej w Sejmie.

Według ministra, wtorkowym orzeczeniem TK pokazał, że „realizuje wytyczne polityczne, płynące z Nowogrodzkiej, być może dzisiaj już także z Konfederacji”.

Podkreślił, że to orzeczenie to podważanie statusu prawnego rozporządzenia, które „dawało poczucie i szansę wielu osobom, że będą traktowane z godnością”. - Dzisiaj pan Święczkowski tę szansę na godność wyrzuca do kosza, ale nikt nie będzie szanował orzeczeń nielegalnego Trybunału Konstytucyjnego. Prace nad rozporządzeniem dotyczącym wsparcia transkrypcji będą dalej trwały i na tym się nie zatrzymamy - zapewnił.

Reklama
Reklama