Nietypowe ostrzeżenie pojawiło się w gminie Jedwabne na Podlasiu. Władze samorządowe poinformowały o zgłoszeniu dotyczącym pumy widzianej w lesie w rejonie Bronaków-Olków i Janczewka. Mieszkańcom zalecono zachowanie szczególnej ostrożności i, w miarę możliwości, unikanie lasów. To kolejny w ostatnich tygodniach przypadek zgłoszenia obecności dużego kota w polskich lasach.

- Gmina Jedwabne oficjalnie ostrzegła mieszkańców po zgłoszeniu o pumie w rejonie Bronaków-Olków i Janczewka.
- Samorząd podkreśla, że nie jest to żart ani internetowa plotka, ale na razie nie ma dowodów w postaci zdjęcia.
- Mieszkańcy mają nie szukać zwierzęcia na własną rękę, a w razie spotkania zachować spokój, nie uciekać i powiadomić służby.
Komunikat, który pojawił się na stronie gminy Jedwabne, brzmi jak wiadomość, której jeszcze kilka lat temu trudno byłoby oczekiwać od polskiego samorządu. „Puma miała być widziana w lesie nieopodal obrębu m. Bronaki-Olki – Janczewko. Nie jest to żart ani fake news” – poinformowały władze.

Wpis na grupie Gminy Jedwabne. (fot. FB/Gmina Jedwabne)
Samorząd zaapelował do mieszkańców o ostrożność i, w miarę możliwości, o powstrzymanie się od wchodzenia do lasów. Gmina przypomniała również, że puma może pokonywać znaczne odległości, dlatego miejsce pojedynczej obserwacji nie musi odpowiadać obszarowi, w którym zwierzę będzie przebywało następnego dnia.
Pytania w sprawie pumy. „Dużo groźniejsze niż alpaka czy mały kangur”
Co zrobić w przypadku spotkania?
Gmina apeluje przede wszystkim, aby nie próbować odnaleźć ani śledzić zwierzęcia. Jeżeli jednak ktoś natknie się na dużego kota, powinien zachować spokój, nie uciekać i powoli się wycofać. Nie należy również podchodzić do zwierzęcia w celu zrobienia zdjęcia. Po znalezieniu się w bezpiecznym miejscu obserwację należy zgłosić służbom, m.in. pod numerem 112.
Historia z Podlasia nie jest odosobniona. Lato 2026 r. przyniosło serię zgłoszeń dotyczących pum lub dużych kotów przypominających pumę w różnych częściach Polski. Najbardziej jednoznaczny przypadek miał miejsce w gminie Polanów na Pomorzu Zachodnim. Pumę zauważył w lipcu myśliwy, który zarejestrował zwierzę. Władze gminy powołały sztab kryzysowy, a w poszukiwania zaangażowano specjalistów, fotopułapki i drony. Po kilku dniach zwierzę udało się bezpiecznie odłowić.
W sierpniu alarm podniesiono w okolicach Osieka-Wólki w gminie Gołymin-Ośrodek. Dużego kota miał zauważyć doświadczony myśliwy korzystający z termowizji. Zwierzę miało długi, charakterystyczny ogon. Leśnicy znaleźli następnie w pobliżu kałuży odcisk łapy odpowiadający tropowi dużego kota. Nie udało się jednak jednoznacznie potwierdzić, że chodzi o pumę.
Skąd pumy w Polsce?
Najmocniejszy dowód pojawił się natomiast na Dolnym Śląsku. Informacje o pumie w rejonie Zagórza Śląskiego początkowo również traktowano z rezerwą. Sytuacja zmieniła się, kiedy fotopułapka w Leśnictwie Lutomia zarejestrowała zwierzę. Nadleśnictwo Świdnica potwierdziło autentyczność zdjęcia i ponowiło apel o ostrożność. To właśnie ten przypadek sprawił, że wcześniejsze doniesienia o dużych kotach przemierzających polskie lasy zaczęto traktować znacznie poważniej.
Jedno jest pewne: puma nie jest gatunkiem, który naturalnie występuje w Polsce. Zwierzę zamieszkuje obie Ameryki. Skąd biorą się w Polsce? Eksperci wskazują przede wszystkim na działalność człowieka – w szczególności hodowlę egzotycznych zwierząt i możliwość ucieczki osobników z niewoli.