Krakowskie referendum zakończyło prezydenturę Aleksandra Miszalskiego – za jego odwołaniem opowiedziało się aż 97 proc. głosujących. Robert Mazurek z Kanału Zero ocenia, że to potężny cios dla Platformy Obywatelskiej, wywołany lokalnymi aferami i rosnącym niezadowoleniem z rządu Donalda Tuska. Dziennikarz wskazuje, które miasta mogą być następne.

- Odwołanie Aleksandra Miszalskiego to dopiero drugie udane referendum w historii dużych polskich miast.
- Zdaniem Roberta Mazurka mieszkańcy Krakowa głosowali przeciwko Miszalskiemu m.in. przez strefę czystego transportu i nepotyzm, ale przede wszystkim chcieli żółtą kartką ukarać obecny rząd.
- Choć duże metropolie (Warszawa, Gdańsk, Łódź) pozostają bezpiecznymi twierdzami PO, ruchy referendalne mogą teraz przybrać na sile w Gliwicach, Rzeszowie i Białymstoku.
Krakowskie referendum zakończyło karierę Aleksandra Miszalskiego jako prezydenta miasta. Za jego odwołaniem zagłosowało ponad 97 proc. osób biorących udział w plebiscycie.
Robert Mazurek z Kanału Zero zastanawia się, czy to początek referendalnej fali, która zmiecie premiera Donalda Tuska.
Robert Mazurek komentuje referendum w Krakowie
– Nie wydaje mi się, ale wiecie, fale są nieprzewidywalne – powiedział dziennikarz w poniedziałkowym odcinku „Mazurek komentuje”.
Mazurek zwrócił uwagę, że to dopiero drugie udane referendum w historii dużych miast – 16 lat temu mieszkańcy odwołali Jerzego Kropiwnickiego z funkcji prezydenta Łodzi. W 2013 r. nie udało się to z Hanną Gronkiewicz-Waltz w Warszawie – nie osiągnięto wymaganej frekwencji.
Dziennikarz podkreślił, że Aleksander Miszalski to pierwszy „prawdziwy” prezydent Krakowa dla Platformy Obywatelskiej.
– Platforma po raz pierwszy naprawdę samodzielnie rządziła Krakowem. (...) Miszalski był ich. Miszalski to krew z krwi i kość z kości Platformy, jeden z liderów lokalnej Platformy w Krakowie, były poseł – powiedział.
Zdaniem redaktora Mazurka odwołanie Miszalskiego to cios dla Platformy Obywatelskiej. Dziennikarz wskazał na przyczyny decyzji Krakowian o odwołaniu go z funkcji prezydenta miasta – wprowadzenie strefy czystego transportu, nepotyzm w urzędzie i spółkach miejskich.
Odwołanie Miszalskiego jako sprzeciw wobec rządom Tuska
– Miszalski nie przegrał dlatego, że był fatalnym prezydentem – powiedział Mazurek, wyjaśniając, że badania sondażowe wykazały, że głosujący w referendum chcieli wyrazić swoje niezadowolenie z rządu Donalda Tuska.
– Ludzie mieli dosyć Miszalskiego, a jeszcze bardziej mieli dosyć Tuska – podsumował.
Wyjść z twarzą. Dlaczego USA wracają do rozmów z Iranem
Dziennikarz Kanału Zero w dalszej części zastanawiał się, w jakich miastach może dojść do referendum po sukcesie ruchu społecznego w Krakowie. Wskazał na Gliwice, Rzeszów i Białystok.
– Jak spojrzymy na naprawdę największe polskie miasta, to Platforma może tam spać spokojnie. Nikt nie jest w stanie odwołać Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta Warszawy – dodał. Zdaniem Mazurka równie bezpieczni są prezydenci Gdańska i Łodzi.
– Mieszczuchy kochają swoją Platformę. Mieszczuchy kochają swoją Platformę i swoich prezydentów z Platformy, z małymi wyjątkami i zasadniczo nie pozwolą zrobić im krzywdy – podsumował redaktor.