Reklama
Reklama

Reklama

„Demon z Gilgo Beach” przyznał się do zbrodni. Zabił osiem kobiet

Reklama

Rex Heuermann, oskarżony o serię brutalnych zabójstw na Long Island w stanie Nowy Jork, przyznał się do zamordowania ośmiu kobiet. Mężczyzna potwierdził przed sądem, że niektóre ofiary poćwiartował, a inne związał. Wyrok w sprawie mordercy z Gilgo Beach ma zostać ogłoszony 17 czerwca.

Temporary
Rex Heuermann. (fot. James Carbone / East News)
  • Rex Heuermann przyznał się do zamordowania ośmiu kobiet w sprawie tzw. mordercy z Gilgo Beach.
  • Zbrodnie miały miejsce na przestrzeni kilkunastu lat, a ofiarami były głównie młode kobiety pracujące jako tzw. eskortki.
  • Przełom w śledztwie nastąpił dopiero po latach dzięki nowym dowodom DNA i analizie danych, a wyrok ma zapaść w czerwcu.

Reklama

Nastąpił przełom w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Stanach Zjednoczonych. Rex Heuermann, 62-letni architekt z Long Island, przyznał się w sądzie do zamordowania ośmiu kobiet, których ciała porzucał w rejonie Gilgo Beach w stanie Nowy Jork.

Podczas rozprawy Heuermann spokojnie opisał szczegóły zbrodni. Przyznał, że dusił swoje ofiary, a następnie pozbywał się ich ciał w różnych lokalizacjach, m.in. wzdłuż nadmorskiej drogi Ocean Parkway. Niektóre z ofiar były wiązane, a część ciał została poćwiartowana.

Wipler stawia ultimatum Tuskowi. Przeprosiny do północy albo prokuratura


Reklama

Mężczyzna zmienił swoje wcześniejsze stanowisko i przyznał się do siedmiu zarzutów morderstwa, a także do spowodowania śmierci ósmej kobiety. W ramach porozumienia nie zostanie jednak formalnie oskarżony o tę ostatnią zbrodnię. Wyrok ma zostać ogłoszony 17 czerwca – grozi mu kara dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego.


Reklama

Sprawa, która wstrząsnęła Ameryką

Śledztwo w sprawie tzw. mordercy z Gilgo Beach sięga lat 90., jednak przełom nastąpił dopiero w 2010 r. Wówczas podczas poszukiwań zaginionej 23-letniej Shannan Gilbert policja odkryła szczątki kilku kobiet wzdłuż wybrzeża Long Island.

W kolejnych miesiącach odnaleziono szczątki co najmniej 11 osób. Większość ofiar stanowiły młode kobiety pracujące jako eskortki, które ogłaszały się w internecie. Cztery z nich – tzw. Gilgo Four – znaleziono w jednym miejscu, owinięte w jutowe worki.


Reklama

Przez lata śledztwo pozostawało w martwym punkcie, budząc frustrację rodzin ofiar i opinii publicznej. Sprawa doczekała się licznych publikacji, filmów dokumentalnych i produkcji fabularnych.


Reklama

Przełom po latach

Nowe śledztwo ruszyło w 2022 r., kiedy powołano specjalną grupę zadaniową z udziałem lokalnej policji, stanowych służb i FBI. To właśnie wtedy śledczy skupili się na Heuermannie.

Kluczowe znaczenie miały dowody DNA, analiza danych z telefonów komórkowych oraz zeznania świadków. Jednym z przełomowych momentów było zabezpieczenie materiału genetycznego z resztek pizzy wyrzuconej przez podejrzanego, który dopasowano do śladów znalezionych przy ciałach ofiar.

Śledczy ustalili także, że Heuermann korzystał z tzw. telefonów na kartę, by kontaktować się z ofiarami, a następnie pozbywał się ich po dokonaniu zbrodni.


Reklama


Reklama

Mężczyzna został zatrzymany w lipcu 2023 r. na ulicy w Nowym Jorku. Początkowo nie przyznawał się do winy.

Kim były ofiary

Ofiary miały od 20 do 30 lat. Wiele z nich pracowało jako tzw. eskortki. Ich zaginięcia miały miejsce na przestrzeni kilkunastu lat – od początku lat 90. do 2010 r.

Śledczy podkreślali podobieństwa między sprawami – ofiary były drobnej budowy, kontaktowały się z klientami w podobny sposób, a ich ciała porzucano w zbliżonych lokalizacjach.


Reklama

Choć przyznanie się do winy zamyka jeden z najważniejszych rozdziałów tej sprawy, nie oznacza to końca postępowań. Rodziny ofiar zapowiadają dalsze kroki prawne, a część z nich już skierowała pozwy cywilne przeciwko Heuermannowi.

Śledczy zaznaczają również, że nie wszystkie odnalezione szczątki muszą być powiązane z jednym sprawcą.


Reklama