Reklama
Reklama
Reklama

Politycy bezlitośni po zamieszaniu w PiS. „To już nie jest ten stary dobry prezes”

Komitet Polityczny PiS podjął decyzję w sprawie członków, którzy nie złożyli na czas oświadczeń dotyczących m.in. przynależności do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Sprawa trafiła do rzecznika dyscypliny partyjnej. W sieci szybko zaroiło się od komentarzy. – Dzisiejszy prezes to już nie jest ten stary dobry prezes, co kiedyś. Nawet wyrzucanie z partii za bardzo mu nie idzie – ocenił z kolei Bartosz Arłukowicz.

Mateusz Morawiecki
Były premier Mateusz Morawiecki w drodze na spotkanie członków stowarzyszenia „Rozwój Plus” (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Komitet Polityczny zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie oświadczeń o braku przynależności do innych organizacji. Wśród nich jest były premier Mateusz Morawiecki.
  • Sprawą zajmie się rzecznik dyscypliny partyjnej, który rozpatrzy każdy przypadek indywidualnie. 
  • Działania władz PiS skomentowali już m.in. posłowie koalicji rządzącej. Dariusz Joński nazwał sytuację „serialem”, a Andrzej Domański porównał ruchy polityczne do „partyjki warcabów”.

Morawiecki na razie zostaje. Nie ma decyzji o wykluczeniu, ale rusza inna procedura

Z informacji podanych przez rzecznika PiS Rafała Bochenka wynika, że Komitet Polityczny partii zatwierdził listę osób, które nie złożyły w wymaganym terminie – do 23 lipca – oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń politycznych. W praktyce chodziło o przynależność do stowarzyszenia „Rozwój plus” byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Bochenek podał, że na liście są 44 osoby, nie tylko – jak dodał – ze stowarzyszenia „Rozwój plus”, ale także kilka takich, które złożyło oświadczenie na niewłaściwym formularzu.

Reklama
Reklama

Zaznaczył, że zatwierdzeniem listy Komitet Polityczny zakończył procedowanie w tej sprawie i kieruje ją teraz do rzecznika dyscypliny partyjnej. Bochenek podkreślił, że to wymóg statutowy.

Co dalej z Morawieckim?

Jak dodał, rzecznik dyscypliny partyjnej każdą sprawę będzie rozpatrywał indywidualnie. Oznacza to, że od strony formalno-prawnej Mateusz Morawiecki jeszcze nie został skreślony z listy członków partii.

Na doniesienia z siedziby PiS szybko zareagował były premier. Przed wieczornym spotkaniem członków stowarzyszenia „Rozwój plus” powiedział dziennikarzom, że to, co zostało ogłoszone po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, odbiera jako „próbę przeciągania serialu, który nie służy RP”, „kiepskiego serialu”.

Morawiecki przywołał słowa prezesa PiS z ubiegłego piątku. Kaczyński powiedział wówczas m.in., że każdy wiedział, z czym wiąże się niezłożenie oświadczenia i że „koło trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS”. 

– Przyjmuję, że zostaliśmy usunięci – podsumował Morawiecki.

Politycy komentują 

Po wieczornych rozstrzygnięciach w partii Jarosława Kaczyńskiego, a raczej ich braku, w sieci zaroiło się od komentarzy. Głos zabrał m.in. Sebastian Kaleta z PiS, który zwrócił uwagę na podobieństwa deklaracji programowej stowarzyszenia „Rozwój plus” z założeniami m.in. Suwerennej Polski.

Reklama
Reklama

„Tego się nie spodziewaliśmy. Doszło do Suwpolizacji Stowarzyszenia Rozwój Plus i to w pierwszej deklaracji programowej. Co więcej, Mateusz Morawiecki wprost poparł program prof. Czarnka w sprawie wyjścia z systemu ETS! Czekaliśmy na to od długiego czasu” – napisał na platformie X Kaleta.

Co na to politycy koalicji rządzącej? Dariusz Joński z KO określił całe zamieszanie mianem „serialu”.

Za usunięcie ludzi Morawieckiego musiał dzisiaj w PiS odpowiadać Sasin. To ten poziom skuteczności. Serial trwa” – napisał.

Złośliwości nie krył też minister finansów Andrzej Domański. Komentując post, w którym działania kierownictwa PiS określono mianem „szachowej rozgrywki”, napisał: „Co najwyżej partia warcabów”.

Bartosz Arłukowicz skomentował z kolei umiejętność zarzadzania partią przez Jarosława Kaczyńskiego.

„Dzisiejszy prezes to już nie jest ten stary dobry prezes, co kiedyś. Nawet wyrzucanie z partii za bardzo mu nie idzie” – ocenił.

Na „wspólne cele” PiS i stowarzyszenia Morawieckiego zwróciła z kolei uwagę Kamila Gasiuk-Pihowicz z KO.

„Obajtek (frakcja Kaczyńskiego) usłyszał dziś kolejne zarzuty. Kto przyszedł do prokuratury go wesprzeć? Na przykład Michał Dworczyk (frakcja Morawieckiego). Dwie frakcje, jeden cel - pozostać bezkarnymi. Niedoczekanie” – napisała na platformie X.

 

Reklama
Reklama

 

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama