Reklama
Reklama
Reklama

ABW pod blokiem Marka Wocha? „To nie wóz operacyjny, zapewniam”

TYLKO NA
Marek Woch
Lider Bezpartyjnych Samorządowców Marek Woch. (fot. Radek Pietruszka / PAP)

Lider Bezpartyjnych Samorządowców Marek Woch zwrócił się do ministra nadzorującego służby specjalne, bo na swoim komputerze zauważył dostępną sieć Wi-Fi o nazwie sugerującej obecność pojazdu ABW. O komentarz do sprawy Zero.pl zwróciło się do rzecznika ministra-koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego. Zapewnił, że to nie był wóz operacyjny.

  • Marek Woch zobaczył dostępną sieć Wi-Fi o nazwie „Tajny wóz obserwacyjny ABW”. Zwrócił się więc z pytaniem do koordynatora służb specjalnych, czy to nie żart.
  • Rzecznik Tomasza Siemoniaka w rozmowie z Zero.pl zapewnił, że służby specjalne nie postępują w taki sposób.
  • – Ludzie wykształceni, inteligentni bez problemu powinni to rozpoznać, a nie wpadać w jakąś dziwną panikę, albo tworzyć do tego jakąś sensację – stwierdził.

„Panie Tomaszu Siemoniaku mam nadzieję, że to żart, że pod blokiem mi stoi »Tajny wóz obserwacyjny ABW«” – napisał w mediach społecznościowych Marek Woch, lider Bezpartyjnych i Samorządowców i były kandydat na prezydenta.

Wpis szybko wywołał reakcje komentujących. Sam polityk w kolejnym wpisie postanowił odnieść się do dyskusji i przywołał art. 227 Kodeksu karnego, dotyczący podszywania się pod funkcjonariusza publicznego.

Z pytaniem o wpis Wocha zwróciliśmy się do Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika ministra-koordynatora służb specjalnych.

Reklama
Reklama

„Równie dobrze mógł nazwać UFO”

Odpowiedź Dobrzyńskiego była jednoznaczna. Rzecznik odrzucił sugestię, że samochód mógł być pojazdem operacyjnym ABW, i wskazał na znane z przeszłości historie dotyczące podobnych podejrzeń.

– Ponad 10 lat temu pojawiały się różne historie, że CBA śledzi ludzi. Wtedy było coś takiego jak „wóz operacyjny CBA” – powiedział Dobrzyński. Jego zdaniem, obecna sytuacja może być wynikiem zupełnie innego rodzaju nieporozumienia.

– Teraz widocznie głośniej jest o ABW. Ktoś po prostu nazwał tak swoje Wi-Fi czy swój router. Równie dobrze mógł je nazwać UFO – stwierdził z ironią rzecznik.

Dobrzyński zakwestionował tym samym założenie, że sama nazwa sieci lub urządzenia może być podstawą do wnioskowania o działaniach służb. Jego zdaniem z sytuacji została zrobiona sensacja, która nie ma podstaw.

– Czy ten pan będzie uważał, że UFO go prześladuje i będzie widział latające talerze nad sobą? Nie. To jest bzdura po prostu – powiedział.

Reklama
Reklama

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych przekonywał, że osoba publiczna powinna zachować dystans wobec tego rodzaju sugestii. – Ludzie wykształceni, inteligentni bez problemu powinni to rozpoznać, a nie wpadać w jakąś dziwną panikę albo tworzyć do tego jakąś sensację – stwierdził.

Dobrzyński podkreślił również, że służby specjalne nie prowadzą działań w sposób sugerowany przez Wocha. – Nie ma w tym żadnej sensacji. Zapewniam, że to nie jest wóz operacyjny ABW. Służby specjalne w ten sposób nie postępują – powiedział.

Zwróciliśmy się do Marka Wocha z prośbą o komentarz do jego wpisu. Polityk nie mógł dzisiaj rozmawiać, bo ma zajęty kalendarz. 

W lipcu 2026 r. lider Bezpartyjnych i Samorządowców oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosili współpracę, która ma służyć zjednoczeniu formacji prawicowych przed wyborami do Senatu.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Reklama
Reklama