
Metalowe śruby i pręty celowo umieszczane w łodygach kukurydzy mogą zniszczyć kombajn i narazić operatora na poważne niebezpieczeństwo. W powiecie radziejowskim policjanci rozpoczęli kontrole pól – wykorzystują m.in. patrole piesze, funkcjonariuszy po cywilnemu oraz drona. – Odprysk może zranić człowieka, zagrozić jego życiu – mówi Zero.pl asp. sztab. Marcin Krasucki.
- Metalowe elementy są ukrywane w łodygach kukurydzy i mogą uszkadzać maszyny podczas zbiorów.
- Straty właścicieli kombajnów mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych. Policjanci patrolują okolice pól pieszo, po cywilnemu i z wykorzystaniem drona.
- Policja apeluje do rolników o dokładne sprawdzanie upraw przed rozpoczęciem zbiorów. Za zniszczenie mienia grozi do 5 lat więzienia, a za narażenie człowieka na niebezpieczeństwo – do 3 lat.
Zbliżające się zbiory kukurydzy oznaczają dla rolników nie tylko intensywną pracę, ale również konieczność zachowania szczególnej ostrożności. Policjanci z Radziejowa zwracają uwagę na przypadki celowego umieszczania metalowych przedmiotów w roślinach.
W łodygach mają pojawiać się m.in. śruby i pręty. Sprawcy mogą dodatkowo ukrywać je pod gumą lub taśmą, przez co ich wykrycie przed wjazdem kombajnu na pole jest utrudnione.
Konsekwencje mogą być kosztowne. Metalowy element, który trafi do mechanizmu maszyny podczas zbiorów, może poważnie uszkodzić kombajn. W zależności od zakresu zniszczeń straty mogą wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Problem dotyczy jednak nie tylko sprzętu. Policja podkreśla, że tego typu działania mogą również stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla osób obsługujących maszyny rolnicze. – Odprysk jest bardzo niebezpieczny. Może zranić człowieka, zagrozić jego życiu – mówi Zero.pl asp. sztab. Marcin Krasucki.
Policja patroluje pola
W związku z zagrożeniem radziejowscy funkcjonariusze prowadzą działania prewencyjne w rejonie plantacji kukurydzy. W okolice pól kierowane są patrole piesze, a policjanci prowadzą również obserwację w ubraniach cywilnych.
Do kontroli wykorzystywany jest także dron. Ma on pozwolić funkcjonariuszom na obserwowanie większego obszaru i reagowanie na podejrzane zachowania w pobliżu plantacji. – W ubiegłym roku doszło do kilku aktów wandalizmu, w tym na szczęście nie. Nie udało się do tej pory schwytać nikogo odpowiedzialnego za ten proceder, więc nie wiemy, czy chodzi o czystą przyjemność z niszczenia, czy o eliminowanie konkurencji – mówi funkcjonariusz policji.
Milion hektarów na jednego strażnika. Mają ścigać kłusowników, a zarabiają najniższą krajową
Policja zwraca się również bezpośrednio do rolników. Przed rozpoczęciem prac związanych ze zbiorem warto dokładnie sprawdzić uprawę i zwrócić uwagę na nietypowe elementy znajdujące się wśród roślin.
Pytaliśmy oficera prasowego, czy możliwe jest objęcie pól monitoringiem. – To tereny typowo rolnicze. Gdybyśmy mówili o kilku hektarach, byłoby to możliwe. Ale tu są ich dziesiątki – mówi Marcin Krasucki.
Masz samochód z USA – policja zabierze ci dowód. Chodzi o jeden mały brak
Funkcjonariusze apelują też do mieszkańców o zgłaszanie osób, których obecność w pobliżu pól może budzić podejrzenia. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia należy kontaktować się z numerem alarmowym 112.
Nawet pięć lat więzienia
Umieszczanie metalowych przedmiotów w uprawach może mieć poważne konsekwencje prawne. W zależności od ustaleń śledczych sprawcy mogą odpowiadać m.in. za zniszczenie mienia. W takim przypadku grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Jeżeli działanie doprowadziło również do narażenia człowieka na niebezpieczeństwo, zastosowanie mogą znaleźć przepisy przewidujące karę do 3 lat więzienia.
Na razie policja prowadzi działania mające przede wszystkim zapobiec kolejnym przypadkom i ustalić osoby odpowiedzialne za umieszczanie metalowych elementów w uprawach.