Mateusz Morawiecki oraz 39 innych posłów i senatorów zostało wykluczonych z Prawa i Sprawiedliwości. To efekt czwartkowej decyzji Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego partii. Głównym powodem przejścia polityków do nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus jest ciężkie naruszenie statutu ugrupowania.

- Decyzja sądu dyscyplinarnego dotyczy 38 posłów oraz 2 senatorów, którzy utworzyli w parlamencie klub Rozwój Plus.
- Podstawą usunięcia z partii było opuszczenie klubu parlamentarnego PiS, a w przypadku byłego premiera – także zapowiedź utworzenia nowej siły politycznej.
- Wszyscy ukarani parlamentarzyści mają 7 dni na złożenie odwołania. Bez tego decyzja o wykluczeniu z PiS stanie się ostateczna.
Koleżeński Sąd Dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości podjął bezprecedensową decyzję, uszczuplając szeregi formacji o czterdziestu parlamentarzystów. Wśród ukaranych znaleźli się członkowie nowo utworzonego klubu parlamentarnego Rozwój Plus, na czele z byłym szefem rządu Mateuszem Morawieckim. Ruch ten przypieczętowuje głęboki podział, do którego dochodziło na prawicy od dłuższego czasu.
Decyzja władz sądowniczych partii zapadła w czwartek i dotyczy łącznie 38 posłów oraz 2 senatorów. Informację o wynikach posiedzenia przekazał rzecznik dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości Karol Karski. Podstawą wyrzucenia polityków z ugrupowania było porzucenie dotychczasowych barw klubowych.
Zarzuty sądu i zarzut specjalny dla byłego premiera
Głównym powodem podjęcia tak radykalnych kroków było złamanie wewnątrzpartyjnych zasad. Władze PiS uznały, że stworzenie odrębnego podmiotu w parlamencie przekracza dopuszczalne granice niesubordynacji i godzi w integralność ugrupowania.
– W stosunku do wszystkich sąd dyscyplinarny uznał, że ciężko naruszyli oni statut Prawa i Sprawiedliwości poprzez to, że opuścili klub parlamentarny PiS i wstąpili do nowego klubu parlamentarnego – powiedział PAP Karski.
Sprawa Mateusza Morawieckiego została jednak potraktowana jeszcze poważniej ze względu na jego dodatkową aktywność polityczną. Były premier nie tylko wszedł w skład nowego klubu, ale poszedł o krok dalej w budowaniu alternatywnej struktury politycznej.
Karski podkreślił, że w stosunku do Morawieckiego sąd dyscyplinarny dodatkowo uznał, że „3 sierpnia publicznie ogłosił tworzenie konkurencyjnej w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości nowej partii politycznej”. Doprecyzował, że w stosunku do innych osób nie padła taka deklaracja. Karski zaznaczył, że sąd nie rozpoznawał w czwartek przypadków trzech europosłów, którzy są członkami stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
Ostatnia instancja i czas na reakcję
Decyzja sądu dyscyplinarnego nie jest jeszcze formalnie ostateczna, choć daje wykluczonym politykom bardzo niewiele czasu na podjęcie ewentualnych kroków prawnych wewnątrz ugrupowania. Zgodnie z wewnątrzpartyjnymi procedurami ukarani posłowie i senatorowie mogą złożyć odwołanie.
Karski poinformował, że łącznie 40 parlamentarzystów ma siedem dni na odwołanie się od decyzji. W przypadku braku odwołania, po tym czasie - jak dodał - officially przestaną być członkami PiS. Jeśli politycy skupieni wokół projektu Rozwój Plus nie zdecydują się na krok odwoławczy, scenę polityczną czeka formalne i trwałe przetasowanie.