Reklama
Reklama

Reklama

Nadciągają zmiany dla ryczałtowców. Resort finansów dokręci śrubę

Reklama
TYLKO NA

Ryczałt, który od czasu Polskiego Ładu stał się hitem wśród polskich przedsiębiorców, może stracić część atutów. Resort finansów planuje zmiany, które spowodują, że dla wielu osób fizycznych osiągających przychody z działalności gospodarczej stawka ryczałtu pójdzie w górę – chyba że spełnią jeden, kluczowy warunek. Ale to ostatnie dla wielu może być trudne – przekonuje w rozmowie z Zero.pl Anna Misiak, doradca podatkowy.

Nadciąga podwyżka podatku dla ryczałtowców
Nadciąga podwyżka podatku dla ryczałtowców (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Przedsiębiorca rozliczający się 8,5-procentową stawką ryczałtu, którego roczny przychód przekroczy 100 tys. zł, zapłaci większą daninę fiskusowi. Taki jest plan Ministerstwa Finansów.
  • Zmiany mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 r. Anna Misiak, partner i doradca podatkowy z firmy doradczej MDDP, wyjaśnia w rozmowie z Zero.pl, kogo dotkną najbardziej.
  • Ekspertka wskazuje też na paradoksy planowanych zmian. A jak tłumaczy je resort finansów?

Reklama

Polscy przedsiębiorcy w ostatnich latach pokochali ryczałt. Początki wzrostu jego popularności sięgają czasów wprowadzenia Polskiego Ładu – wielkiej reformy podatkowej z 2022 r., którą przeprowadził rząd Mateusza Morawieckiego. „Zmiany mają jeden cel – by w kieszeniach Polaków zostawało więcej pieniędzy” – przekonywał ówczesny rząd w informacji podsumowującej Polski Ład w pigułce.

Fiskus dociśnie ryczałtowców

Od przyszłego roku pieniędzy w kieszeniach ryczałtowców będzie jednak mniej, jeśli w życie wejdą zmiany planowane przez Ministerstwo Finansów pod wodzą Andrzeja Domańskiego. Zakładają one, że od 1 stycznia 2027 r. dla pewnej grupy przedsiębiorców ryczałt wzrośnie – chyba, że spełnią oni jeden warunek.

Bazary pustoszeją, sprzedawcy narzekają. Sondaż pokazuje realia


Reklama

– Proponowane przez MF zmiany w ryczałcie od nowego roku podatkowego mogą dotknąć podatników, którzy aktualnie płacą 8,5 proc. podatku od przychodu. Jeśli podatnik nie zatrudni pracownika, a osiągnie przychody powyżej 100 tys. rocznie, zapłaci 15 proc. podatku od nadwyżki – tłumaczy w rozmowie z Zero.pl Anna Misiak, partner i doradca podatkowy z firmy doradczej MDDP Doradztwo Podatkowe.– 


Reklama

Tymczasem kwota przychodów rzędu 100 tys. zł w podziale na 12 miesięcy może nie być wystarczająca na zatrudnienie pracownika – rozkłada ręce ekspertka. – W przypadku ryczałtu nie odlicza się kosztów (uzyskania przychodu – red.), a trzeba ponieść koszt wynagrodzenia, zapłacić składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, i mieć środki na utrzymanie własne i swojej działalności. 

Anna Misiak zwraca uwagę, że 100 tys. zł przychodu rocznie daje ok. 8,3 tys. zł przychodu miesięcznie. – Osoba, która osiąga przychód, powiedzmy, 15 tys. zł miesięcznie, a jest na ryczałcie ze stawką 8,5 proc. aktualnie, pod koniec roku zapłaci już 15-procentową stawkę od nadwyżki ponad 100 tys. zł przychodu.

– Ryczałt zyskał na popularności od czasu Polskiego Ładu – przypomina rozmówczyni Zero.pl. – Duża liczba osób z roku na rok wybierała ryczałt jako najbardziej optymalną formę opodatkowania. Jest wiele branż opodatkowanych stawką ryczałtu 8,5 proc. - ich przedstawiciele wybierali tę formę rozliczeń z fiskusem, ponieważ jest ona stosunkowo prosta; nie ma potrzeby rozliczania kosztów, opłacany jest ZUS i składka zdrowotna, a działalność jest prowadzona jednoosobowo. Stąd, dla tych działalności, gdzie mógł mieć zastosowanie ryczałt 8,5 proc., zaskoczeniem może być konieczność zatrudnienia na etacie pracownika, aby nadal utrzymać tę stawkę, przy braku możliwości zaliczenia w koszty wydatków.


Reklama

Poparciem dla stwierdzenia o rosnącej popularności ryczałtu niech będą twarde dane: według resortu, w 2025 r. ryczałt wybrało 1 185 459 przedsiębiorców. W 2026 r. ta liczba wzrosła do 1 262 821, a więc rok do roku przybyło ponad 77 tys. osób, które wybrały tę formę opodatkowania.


Reklama

Siła ryczałtu tkwi w prostocie

Ryczałt przekonuje do siebie nieskomplikowanymi zasadami i przejrzystością: składka zdrowotna jest z góry znana, rejestruje się tylko przychody bez kosztów ich uzyskania (uproszczona księgowość), a stawki podatku zależą od rodzaju prowadzonej działalności (wynoszą od 2 do 17 proc.). To dlatego tak chętnie korzystają z niego osoby fizyczne osiągające przychody z działalności gospodarczej.

Kluczowa przy tym wydaje się wysokość składki zdrowotnej – Polski Ład wprowadził zasadę, że zależy ona od przychodów przedsiębiorcy oraz przeciętnego wynagrodzenia w czwartym kwartale poprzedniego roku kalendarzowego.


Reklama

Stawka ryczałtu wynosząca 8,5 proc. jest obecnie podstawową stawką przewidzianą dla opodatkowania przychodów ze świadczenia usług i obejmuje m.in. usługi edukacyjne, związane z bibliotekami, muzeami, archiwami i kulturą czy wybrane usługi IT. Przedsiębiorcy świadczący te usługi muszą liczyć się obecnie ze scenariuszem wzrostu ryczałtu do 15 proc. od nadwyżki powyżej 100 tys. zł rocznego przychodu od nowego roku podatkowego.


Reklama

Kogo dotkną planowane zmiany w ryczałcie?

Planowane przez MF zmiany mogą mieć skutki dla, przykładowo, szkoleniowców, części specjalistów świadczących usługi IT, przedstawicieli handlowych, specjalistów świadczących usługi marketingowe, wsparcia sprzedaży, branży beauty i innych usług niesklasyfikowanych, takich jak np. powstrzymanie się ze świadczeniem usług, tzw. zakaz konkurencji – wylicza Anna Misiak.

Podobnie może być z osobami, które dostają różnego rodzaju dotacje czy subwencje lub nieodpłatne świadczenia związane z kosztami swojej działalności – jeśli te świadczenia sprawią, że łączny przychód roczny opodatkowany dotychczas stawką 8,5 proc. przekroczy 100 tys. zł, to te osoby również obejmie wyższa, 15-procentowa stawka ryczałtu, jeśli nie zatrudnią pracownika – zauważa.

KSeF w liczbach: 87 mln faktur już w systemie. II etap od 1 kwietnia


Reklama

Ministerstwo Finansów uzasadnia planowane zmiany w ryczałcie tym, że chce przeciwdziałać optymalizacji podatkowej, czyli, mówiąc potocznie, „kombinowaniu”. Warto zaznaczyć, że to powrót do prac nad nowelą ustawy o PIT i CIT oraz ustawy ryczałtowej, czasem określaną „drugim Polskim Ładem”.

Pierwotnie nowela miała wejść w życie od 1 stycznia 2026 r., jednak rząd Donalda Tuska nie przyjął projektu w terminie, który umożliwiłby start nowych rozwiązań zgodnie z planem (niekorzystne zmiany w podatkach rozliczanych rocznie powinny zostać ogłoszone w Dzienniku Ustaw najpóźniej do 30 listopada roku poprzedzającego rok podatkowy, w którym mają wejść w życie).


Reklama

Źródło: Zero.pl
Katarzyna Dybińska
Katarzyna DybińskaDziennikarka

Reklama