Polacy wybrali najgorszego ministra w rządzie Donalda Tuska. W najnowszym sondażu wskazali, który członek Rady Ministrów najsłabiej radzi sobie ze swoją rolą. Badania opinii publicznej to efekt pogłosek na temat planowanej rekonstrukcji rządu.

- W mediach pojawiły się nieoficjalne doniesienia o zmianach w Radzie Ministrów.
- Spekulacje dotyczyły dymisji szefowych resortów edukacji, zdrowia, klimatu oraz kultury.
- W najnowszym sondażu zapytano Polaków, którego z ministrów uważają za najgorszego.
Lobbing w Sejmie. Poseł KO „przygotował” projekt ustawy. Napisał go wielki biznes
Według nieoficjalnych informacji z zeszłego tygodnia do możliwych zmian w rządzie miałoby dojść jeszcze przed wakacjami.
Kto jest najgorszym ministrem? Nowy sondaż
Po tych doniesieniach SW Research na zlecenie „Wprost” zapytał Polaków, kto ich zdaniem jest najgorszym ministrem.
Pierwsze miejsce w takim zestawieniu zajęła Barbara Nowacka, szefowa resortu edukacji. Za „najgorszego ministra” uznało ją 10,3 proc. ankietowanych.
Na drugim miejscu znaleźli się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Obaj otrzymali po 6,9 proc. wskazań.
Podium zestawienia najgorszych ministrów zamyka szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (5,9 proc.).
Typy ludzi, których spotkasz w podmiejskiej kolejce
Powyżej trzech proc. wskazań uzyskali jeszcze: minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda (5,1 proc.), minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz (4,5 proc.), minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (3,6 proc.) oraz minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański (3 proc.).
W sondażu SW Research dla „Wprost” aż 34,3 proc. ankietowanych nie umiało wskazać żadnego polityka.
Premier uspakaja ministrów: Nie będzie rekonstrukcji
Pod koniec zeszłego tygodnia w mediach pojawiły się spekulacje, że premier Donald Tusk rozważa tzw. małą rekonstrukcję rządu, która miałaby objąć tylko wybrane resorty. Ze stanowiskiem mieliby się pożegnać m.in. szefowie resortów: edukacji, zdrowia, klimatu i środowiska oraz kultury. Oznacza to, że z rządu miałyby odejść: m.in. Barbara Nowacka, Jolanta Sobierańska-Grenda, Paulina Hennig-Kloska oraz Marta Cienkowska.
Te doniesienia miał zdementować na posiedzeniu rządu Donald Tusk. Jak podaje TVN24, premier miał powiedzieć: – Drodzy państwo, ja zupełnie nie wiem, skąd się wzięła tak mizoginistyczna plotka. Czy w ogóle wyobrażacie sobie państwo, zwłaszcza mówię to do pań w rządzie, że ja mógłbym dokonywać rekonstrukcji, w której bym odwoływał wyłącznie kobiety?
Donald Tusk miał także powiedzieć: – Oczywiście jest tak, że nikt tutaj, w tej sali, nie może być pewny tego, że dotrwa do końca kadencji. Ja nawet nie mogę być pewny (…) Ale na razie, drodzy państwo, rekonstrukcji nie będzie. Śpijcie spokojnie.