Reklama
Reklama

„Rynek potrzebuje regulacji od dekady”. Polacy nie mają wątpliwości ws. kryptowalut

TYLKO NA

W tym momencie sytuacja jest taka, że nie tyle ochrona jest niewystarczająca, co nie ma żadnych efektywnych środków ochrony nabywców aktywów kryptograficznych. Nie licząc oczywiście środków w postępowaniu karnym – powiedział dr hab. adw. Konrad Zacharzewski, prof. Akademii Leona Koźmińskiego, w rozmowie z Zero.pl. Dodatkowej ochrony i regulacji na rynku kryptowalut chce prawie 70 proc. badanych w sondażu SW Research przeprowadzonego dla naszego portalu.

Reporter archiwum 2026 01
13.01.2026 Lodz. Fot. N/z bitomat. Bitomat dziala podobnie do bankomatu. Z tym ze w bitomacie gotowke wymienia sie kryptowaluty Bitcoin, Ethereum, Litecoin,Tether lub sprzedaje sie ja za gotowke, uzywajac portfela na smartfonie do skanowania kodow QR. Piotr Kamionka/REPORTER (fot. Piotr Kamionka/REPORTER / East News)
  • Za tym, by rynek kryptowalut poddać większym regulacjom, w sondażu SW Research dla Zero.pl zagłosowało 68,8 proc. badanych. 
  • Rynek kryptowalut potrzebuje regulacji przynajmniej od dekady, jeszcze od momentu sprzed przyjęcia unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets) – mówi w rozmowie z Zero.pl dr hab. adw. Konrad Zacharzewski, profesor Akademii Leona Koźmińskiego i specjalista w zakresie prawa walut cyfrowych i technologii blockchain.
  • Ekspert dodał jednocześnie, że rynek kryptowalut oraz inwestorzy pilnie potrzebują ochrony inwestorów. – Ta grupa osób jest szczególnie narażona na skutki patologii i zawsze potrzebowała ochrony regulacyjnej – poinformował dr hab. adw. Konrad Zacharzewski, prof. ALK.

Regulacja rynku kryptowalut była jednym z głównych tematów obrad Sejmu, w trakcie których posłowie rozpatrywali cztery projekty ustaw dotyczących tych kwestii. Wśród nich znalazły się dwa projekty poselskie oraz propozycja rządu i prezydenta.

Była to trzecia próba uregulowania tego rynku: dwie poprzednie ustawy rządu zawetował prezydent Karol Nawrocki. 

– Rynek kryptowalut potrzebuje regulacji już przynajmniej od dekady, jeszcze od momentu sprzed przyjęcia rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets). Najważniejsze kwestie związane z kryptoaktywami są uregulowane, o czym nie wszyscy pamiętają. Obowiązują przecież przepisy ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. One definiują tę sferę i przewidują pewne rozwiązania związane z najistotniejszą chyba rzeczą, czyli zasadą KYC (Know Your Customer), procedurą weryfikacji tożsamości użytkownika przez giełdy i instytucje finansowe. Drugi pion regulacyjny, o czym też nie wszyscy pamiętają, to przepisy podatkowe. One obowiązują od dnia 1 stycznia 2019 r. – mówi w rozmowie z Zero.pl dr hab. adw. Konrad Zacharzewski, kierownik Zakładu Prawa Handlowego i Rynku Kapitałowego w Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego.

Reklama
Reklama

„Nie ma żadnej ochrony konsumenta”

Pomimo tego, że przepisy obowiązują, regulacja rynku kryptowalut była i jest potrzebna, by ustalić, kto może świadczyć na nim usługi, jakiego typu, na jakich zasadach i jakiemu nadzorowi musi podlegać. Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego wyliczył też, które przepisy regulujące rynek są najbardziej potrzebne.

– Przede wszystkim ochrona finalnych nabywców aktywów kryptograficznych, czyli ochrona konsumenta, potocznie nazywanego inwestorem. To jest najpotrzebniejsze teraz i było najpotrzebniejsze już kilkanaście lat temu. Ta grupa osób jest szczególnie narażona na skutki patologii i zawsze potrzebowała ochrony regulacyjnej. W tym momencie sytuacja jest taka, że nie tyle ochrona jest niewystarczająca, co nie ma żadnych efektywnych środków ochrony praw poszkodowanych konsumentów. Nie licząc oczywiście środków w postępowaniu karnym, co jest ogólnie wiadome – wyliczył prof. Zacharzewski.

Specjalista stwierdził, że choć przepisy karne, to nie pomogą inwestorom w odzyskaniu straconych pieniędzy. – Osoby pokrzywdzone mogą złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ale to nie jest środek prowadzący do odzyskania straconych pieniędzy. Prokuratura stosuje przepisy prawa karnego, które przewidują sankcje karną. Natomiast nie przekłada się to na uzyskanie odszkodowania od sprawcy naruszenia, od osoby, która wyrządziła szkodę – stwierdził prof. Zacharzewski.

Ekspert dodał też, że wprowadzenia bezpośrednich środków ochrony konsumentów nie przewiduje żadnych projekt. Podkreślił jednocześnie, że w polskim prawie brakuje tylko kilku przepisów, które pozwolą włączyć się w tzw. nurt przepisów unijnych. Muszą one zostać uchwalone, by użytkownicy kryptowalut byli chronieni.

Reklama
Reklama

– Po dniu 30 czerwca 2026 r. cały obszar obsługi emisji i obrotu aktywami kryptograficznymi przez usługodawców znajdzie się poza sferą legalną. Ale polscy obywatele będą mogli posiadać i nabywać aktywa kryptograficzne, jednakże już poza oddziaływaniem prawa polskiego oraz jurysdykcji polskich sądów i organów. Przepisy unijne obowiązują, tylko nie mogą być zastosowane, ze względu na nieoczekiwany klimat dyskusji na płaszczyźnie legislacyjnej. Przepisów nie możemy doczekać się od dnia 30 grudnia 2024 r., bo to był pierwszy termin graniczny, od którego przepisy w Polsce powinny już obowiązywać – podsumował dr hab. adw. Konrad Zacharzewski, prof. Akademii Leona Koźmińskiego. 

Sondaż dla Zero.pl. Regulacja rynku kryptowalut jest potrzebna 

Jak wynika z sondażu SW Research dla Zero.pl, zdaniem 68,8 proc. badanych rynek kryptowalut w Polsce powinien podlegać większym regulacjom. Przeciwnego zdania jest 14,4 proc. respondentów, natomiast 16,8 proc. nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Wśród kobiet poparcie dla zwiększenia kontroli nad walutami cyfrowymi wynosi 69,2 proc., przy czym co piąta badana (20 proc.) nie ma zdania w tej sprawie. Mężczyźni popierają regulacje na podobnym poziomie (68,3 proc.), jednak znacznie częściej niż kobiety opowiadają się przeciwko nim – taką opinię wyraziło 18,3 proc. badanych mężczyzn.

Czy Twoim zdaniem rynek kryptowalut w Polsce powinien być bardziej uregulowany? (fot. East News)

Reklama
Reklama

Najniższe poparcie dla regulacji odnotowano w najmłodszej grupie, do 24. r.ż. – wynosi ono 42,3 proc., a co trzeci badany w tym wieku (32,9 proc.) sprzeciwia się ingerencji państwa w rynek kryptowalut. Chęć objęcia go dodatkowymi ograniczeniami rośnie wraz z wiekiem, osiągając najwyższy poziom w grupie powyżej 50. roku życia, gdzie „tak” odpowiedziało aż 78,7 proc. respondentów.

W grupie o najwyższych dochodach (powyżej 7 tys. zł netto) poparcie dla regulacji wynosi 64,7 proc. i jest najniższe wśród wszystkich grup dochodowych. Najbardziej przekonane o konieczności zmian w prawie są osoby z najniższymi dochodami do 3 tys. zł netto, gdzie „tak” odpowiedziało 76,8 proc. badanych. Zamożniejsi respondenci rzadziej wybierają opcję „nie mam zdania” (13 proc.).

Największymi zwolennikami regulacji są mieszkańcy miast o wielkości 20–99 tys. mieszkańców (72 proc.) oraz miast 100–199 tys. mieszkańców (71,4 proc.). Najmniejszy entuzjazm do wprowadzania nowych przepisów wykazują mieszkańcy największych metropolii powyżej 500 tys. mieszkańców, gdzie poparcie wynosi 62,3 proc. Na wsiach za regulacjami opowiada się 68,1 proc. badanych.

Zwiększenie kontroli najczęściej wybierają osoby z wykształceniem zawodowym (71 proc.) oraz wyższym (70,4 proc.). W grupie z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym panuje największe niezdecydowanie – aż 30,9 proc. badanych nie było w stanie zająć stanowiska, a poparcie dla regulacji wynosi tam jedynie 37,2 proc.

Reklama
Reklama