Reklama
Reklama

Reklama

Kurs Orlenu na huśtawce. Jak rządowa interwencja na rynku paliw wpłynie na płocki koncern?

Reklama
TYLKO NA

Rządowa interwencja na rynku cen paliw to zapowiedź ulgi dla kierowców. Rodzi ona jednak niepewność dotyczącą zysków Orlenu. Kontrolowany przez Skarb Państwa koncern paliwowy już w czwartek odczuł niepokój inwestorów: kurs akcji się załamał. Mimo piątkowego odbicia, znaki zapytania pozostają. Największy dotyczy specjalnego podatku, jaki miałby zostać nałożony na firmę z Płocka.

Jak rządowa interwencja na rynku paliw wpłynie na Orlen?
Jak rządowa interwencja na rynku paliw wpłynie na Orlen? (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Kurs Orlenu mocno zareagował na zapowiedź rządowej interwencji na rynku cen paliw. Odbije się ona na wynikach sprzedaży benzyny i diesla na stacjach.
  • Inwestorów bardziej niepokoi jednak coś innego. To „ekstra podatek”, który mógłby zapłacić Orlen, a o którym wspomniał premier Donald Tusk.
  • Jak to wszystko może wpłynąć na wyniki Orlenu? Co z kursem, zyskami i przyszłą dywidendą dla Skarbu Państwa?

Reklama

Wypowiedzi polityków mają wielką moc sprawczą, jeśli chodzi o giełdę. Jedno zdanie może wywindować kurs spółki lub doprowadzić do jego załamania. Tak było w czwartek 26 marca w przypadku Orlenu i zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczącej rządowej interwencji w sprawie cen paliw.

Kurs Orlenu na huśtawce

Krótko po tym, jak szef rządu ogłosił, że planowane jest obniżenie VAT i akcyzy na paliwa, a także wyznaczanie na każdy dzień maksymalnej ceny benzyny i oleju napędowego widocznej na pylonach, kurs Orlenu zanurkował.

Mniej więcej do godz. 14 w czwartek cena jednej akcji płockiego koncernu oscylowała lekko powyżej 133 zł. Potem nastąpił cenowy zjazd. Początkowo skala spadków wynosiła ok. 2 proc., potem pogłębiła się do 6 proc., a cena akcji Orlenu obniżyła się do 124,66 zł. Potem kurs lekko odbił i na zamknięciu notowań na warszawskiej GPW wynosił już 130,68 zł za akcję.


Reklama

Banki w Polsce się obłowiły. Imponujący wzrost wyniku finansowego, co dalej?


Reklama

W piątek od rana zachowanie kursu Orlenu cechowała spora zmienność. Po niewielkich spadkach w ciągu pierwszych trzydziestu minut notowań akcje zaczęły odrabiać straty. Ok. godz. 12:15 kurs zniżkował o prawie 1,65 proc. do 128,54 zł za akcję.

Obniżenie VAT i akcyzy na paliwa nie uderzy bezpośrednio w Orlen, a w budżet państwa (minister finansów Andrzej Domański poinformował, że rządowe działania to spadek wpływów do państwowej kasy o ok. 1,6 mld zł w ujęciu miesięcznym). Ale dla samego koncernu problemem będzie ustalanie maksymalnych cen paliw – ma to robić minister energii w oparciu o średnie ceny hurtowe pięciu największych producentów lub handlowców na polskim rynku i minimalne koszty operacyjne. Taki „sufit” dla cen wpłynie bezpośrednio na wyniki sprzedaży paliw klientom detalicznym (Orlen raportuje je w ramach wyników segmentu „Consumer & products”).

Orlen zapłaci ekstra podatek?

Ale jeszcze większym znakiem zapytania dla inwestorów może być dość enigmatyczna zapowiedź Donalda Tuska dotycząca wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków (tzw. windfall tax).


Reklama

– Sytuacja jest tak paradoksalna, że im wyższe ceny na rynkach światowych, tym więcej ludzie płacą na stacjach benzynowych. Ale ci, którzy działają w tym biznesie, mają większe zyski. Więc w takich sytuacjach także będziemy reagowali, wprowadzając podatek od nadmiarowych zysków koncernów – powiedział premier.


Reklama

Rząd ma z czego „zabierać” Orlenowi – zysk netto płockiego koncernu w 2025 r. wyniósł 11 mld 248 mln zł (mowa o całej grupie kapitałowej), czyli wzrósł o ponad 8,5 mld zł w porównaniu z rokiem poprzednim.

Pomysł podatku od nadmiarowych zysków po raz pierwszy „wypłynął” na szerokie polityczne wody w 2022 r., w związku z kryzysem energetycznym po ataku Rosji na Ukrainę. Wtedy też producenci paliw osiągali ponadstandardowe zyski z uwagi na sytuację na światowych rynkach. Rząd Mateusza Morawieckiego rozważał wówczas wprowadzenie „windfall tax” od zysków spółek energetycznych. 


Reklama

Warto odnotować, że Orlen w następstwie tamtego kryzysu płacił podatek od nadmiarowych zysków w Czechach i w Norwegii. Podatkiem objęte były czeskie spółki Orlenu, Unipetrol i Paramo, a także segment prowadzący działalność wydobywczą na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, czyli operacje prowadzone niegdyś przez PGNiG, wchłonięte przez Orlen za czasów prezesury Daniela Obajtka.


Reklama

Czy wyniki Orlenu ucierpią?

Jak rządowa interwencja na rynku paliw może wpłynąć na wyniki Orlenu? – Na ten moment interpretujemy zapowiedzi jako maksymalne ograniczenie marż na sprzedaży paliwa w detalu; szacujemy ok. 0,5 mld zł kwartalnie – również poza Polską – przekazał portalowi Zero.pl Michał Kozak, analityk Trigon Domu Maklerskiego zajmujący się Orlenem.

To nie jest istotna część wyników Orlenu, a brak szczegółów dotyczących „windfall tax” wskazuje, że ten potencjalny projekt jest na wczesnym etapie analiz. Uważamy, że może zostać on wprowadzony, jeśli wojna nie zakończy się w kolejnych tygodniach – dodaje analityk.

Czy rząd powinien zablokować wzrosty cen paliw? Nowy sondaż


Reklama

Michał Kozak wskazuje, że gdyby rząd chciał obłożyć Orlen podatkiem od nadmiarowych zysków – przy założeniu, że zmiany w VAT i akcyzie obowiązywałyby do końca czerwca, a więc przez trzy miesiące – to rozmiar podatku musiałby wynieść 4,8 mld zł, by zrekompensować każdy miesiąc naznaczony stratą 1,6 mld zł wpływów budżetowych. – Czyli 4,1 zł na akcję Orlenu – mówi. – W takim scenariuszu rynek może zareagować in minus w większym stopniu.


Reklama

Polityka a dywidenda

„Operacja” na wynikach finansowych spółki, w której dominującym udziałowcem jest Skarb Państwa (w Orlenie posiada 49,9 proc. akcji), wymaga jednak ostrożności. Pogorszenie wyników finansowych Orlenu to potencjalne ryzyko dla poziomu wypłaty dywidendy.

A udział Skarbu Państwa w dywidendzie Orlenu – biorąc pod uwagę wspomniany wyżej posiadany pakiet akcji – jest znaczący. Za 2024 r. Orlen łącznie wypłacił akcjonariuszom 6,97 mld zł dywidendy (6 zł na akcję). Skarb Państwa dostał z tego ponad 3,47 mld zł.

Polityka dywidendowa Orlenu zakłada coroczny wzrost dywidendy gwarantowanej o 15 gr na akcję. Dywidenda podstawowa za 2026 r. (byłaby płacona do budżetu w 2027 r.) została określona na poziomie 4,65 zł na jedną akcję – przy czym zarząd zastrzegł, że może być hojniejszy i co roku zarekomendować wypłatę wyższej dywidendy, do poziomu 25 proc. przepływów z działalności operacyjnej Orlenu w danym roku (pomniejszonych o koszty finansowania). Wypłata oferowana akcjonariuszom ostatecznie zależeć będzie od tego, ile gotówki wygeneruje płocki koncern.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Katarzyna Dybińska
Katarzyna DybińskaDziennikarka
Tagi: Orlen

Reklama