
Po publikacji Zero.pl o funkcjonowaniu Muzeum Auschwitz-Birkenau pojawiają się kolejne pytania dotyczące sposobu zarządzania instytucją. Jedno z nich to sprawa łączenia przez Piotra Cywińskiego funkcji dyrektora muzeum i prezesa Fundacji Auschwitz-Birkenau. O sprawę zapytaliśmy byłego ministra kultury i wicepremiera Piotra Glińskiego. – Jeżeli były nieprawidłowości, trzeba ponieść konsekwencje. Kropka – komentuje.
- Politycy i ludzie nauki komentują ustalenia Zero.pl dotyczące wynajmowania mieszkania i zarządzania Muzeum Auschwitz-Birkenau przez dyrektora, Piotra Cywińskiego.
- Piotr Cywiński pełni zarówno funkcję dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau, jak i prezesa Fundacji Auschwitz-Birkenau. – Dla mnie to jest po prostu nieczytelne, to konflikt interesów – mówi człowiek ze środowiska naukowego, który zna dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau od lat.
- – Obecna władza szukała haków na nas, a one wychodzą, ale na ich ludzi – mówi w rozmowie z Zero.pl b. premier i minister kultury, Piotr Gliński.
- Piotr Cywiński pełni zarówno funkcję dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau, jak i prezesa Fundacji Auschwitz-Birkenau.
W artykule pt. „Tajemnice Muzeum Auschwitz i mieszkanie dla dyrektora Cywińskiego za 134,01 zł miesięcznie” ujawniliśmy szereg wątpliwości dotyczących funkcjonowania Muzeum Auschwitz-Birkenau i jego dyrektora Piotra Cywińskiego. Jak ustaliło Zero.pl, Cywiński przez blisko 20 lat wynajmował od muzeum mieszkanie za 200 zł miesięcznie, a po interwencji Ministerstwa Kultury wysokość opłat wzrosła do 512,12 zł, z czego sam czynsz wynosi 134,01 zł.
„Szukali haków na nas, a znaleźli na siebie”
W materiale znalazły się także informacje dotyczące korzystania z samochodów służbowych, m.in. przewożenia członków rodziny, realizowania przez pracownika recept dyrektora oraz wydatków na catering. Publikacja ujawniła też, że po zgłoszeniu sygnalisty Ministerstwo Kultury wszczęło postępowanie wyjaśniające, a następnie zapowiedziało kontrolę muzeum w II połowie 2026 r
O sprawę zapytaliśmy byłego wicepremiera i ministra kultury, Piotra Glińskiego. – Jeżeli były nieprawidłowości, to trzeba ponosić za to konsekwencje, kropka. Mogę tylko ubolewać, że kontrole ministerstwa kultury, kiedy ja byłem ministrem, były niewielkie. One były przeprowadzane we wszystkich instytucjach, tyle że ich skala była niewielka – mówi polityk.
– Jeżeli dany proceder jest na przykład znany przez kilkadziesiąt lat, to trudno wydobyć go na światło dzienne. Szukali, można powiedzieć haków na nas, a znaleźli na siebie, bo Cywiński jak wszyscy wiemy, jest związany z inną opcją polityczną niż nasza – dodaje poseł Gliński.
„Nie znam człowieka, który miałby tak duże ego”
O sposobie funkcjonowania Muzeum Auschwitz-Birkenau pod kuratelą Piotra Cywińskiego mówi Zero.pl człowiek ze środowiska naukowego, który zna dyrektora placówki od wielu lat.
– Nie ma drugiego takiego człowieka, który miałby tak duże ego – mówi. – To jest bardzo mądry facet, bardzo dużo dobrego też zrobił, żeby nie było – to nie tak, że go cakowicie potępiam. Natomiast jest absolutnie zakochany w sobie, uważa się za najmądrzejszego człowieka, robiącego najważniejsze rzeczy i wszyscy wokół powinni wokół niego skakać – kontynuuje.
– Mam wrażenie, że jemu zaczynają mylić się role – chyba zaczyna myśleć, że te wszystkie koronowane głowy, polityczni i duchowi liderzy nie przyjeżdżają na obchody wyzwolenia obozu, tylko do niego – dodaje znajomy Cywińskiego.
Pytamy też o wykorzystywanie służbowego samochodu dla siebie i rodziny. – Myślę, że to wynika z tego, że Cywiński nie posiada prawa jazdy – mówi znajomy dyrektora muzeum.
Karol Nawrocki i apartamenty w Muzeum II WŚ. Jest decyzja prokuratury
„To są niewiarygodne pieniądze”
Piotr Cywiński jest nie tylko dyrektorem Muzeum Auschwitz-Birkenau, lecz również prezesem Fundacji Auschwitz-Birkenau, która zajmuje się pozyskiwaniem grantów. Pomysłodawcą powstania fundacji był dawny wiceminister kultury, Tomasz Merta (zginął w katastrofie smoleńskiej). Instytucja miała m.in pozyskiwać środki na utrzymanie muzeum.
– Ona zarządza kapitałem żelaznym, a na niego składają się wpłaty z kilkudziesięciu rządów świata. To są niewiarygodne pieniądze. Z odsetek, z inwestowania tych pieniędzy, muzeum Auschwitz ma rocznie od kilku do kilkunastu milionów rocznie na działalność – mówi znajomy Piotra Cywińskiego ze środowiska naukowego.
– Cywiński od samego początku jest jednocześnie prezesem tej fundacji, grantodawcy. To trochę tak, jak bycie jednocześnie dyrektorem muzeum i ministrem. Moim zdaniem dochodzi tu do konfliktu interesów. On w prywatnych rozmowach wielokrotnie mówił, że mogą go wyrzucić ze stanowiska dyrektora muzeum, ale z prezesa fundacji go nie usuną – dodaje nasz rozmówca.
Sprawą Muzeum Auschwitz-Birkenau zajęło się już obecne kierownictwo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort poinformował, że otrzymał zgłoszenie sygnalisty dotyczące funkcjonowania muzeum. Resort zdecydował o uwzględnieniu placówki w planie kontroli MKiDN na II półrocze 2026 r. Jednocześnie ministerstwo przekazało, że muzeum miało wdrożyć wymagane zmiany w procedurach wewnętrznych.
Muzeum przedstawia sprawę inaczej. Według biura prasowego, ministerstwo nie stwierdziło formalnie „nieprawidłowości”, lecz przekazało rekomendacje dotyczące m.in. korzystania z lokali i samochodów służbowych, dokumentacji delegacji, kontroli zarządczej i wewnętrznej oraz zamówień publicznych

