Reklama

Długa lista wątpliwości prezydenta Nawrockiego ws. SAFE. "Decyzja nie zapadła"

Reklama

Trwa spór o SAFE między prezydentem i obozem rządowym. Karol Nawrocki, który niebawem ma podjąć decyzję ws. programu, w rozmowie z Polsatem wyznał, że jeszcze ona nie zapadła. – Bez SAFE polskie siły zbrojne budowały się, jeśli dobrze zarządzano finansami publicznymi – stwierdził prezydent.

Karol Nawrocki
Mikołajki, 02.03.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki podczas rozmowy pt. "Cel: Lepsza Polska" w trakcie XI Europejskiego Kongresu Samorządów, 2 bm. w Hotelu Gołębiewski w Mikołajkach. (sko) PAP/Tomasz Waszczuk (fot. Tomasz Waszczuk / PAP)
  • Sejm w ubiegły piątek zaakceptował poprawki do ustawy o SAFE, w związku z czym wprowadzenie programu zależy już tylko od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego.
  • Podczas Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach Nawrocki kwestionował konieczność zaciągania unijnych pożyczek na zbrojenia.
  • – Ja sobie zadaję pytanie, jak to było, że udawało się kupować południowokoreańskie czołgi K2, Himarsy, udawało się zbroić Rzeczpospolitą Polską bez programu SAFE – retorycznie pytał prezydent podczas rozmowy z Dorotą Gawryluk.

Reklama

Karol Nawrocki nie ukrywał, że zarówno konstrukcja umowy na pożyczkę SAFE, jak i argumenty, których rządzący używają, by chwalić program, budzą jego wątpliwości. Według prezydenta mechanizm zaciągania kredytu z Unii Europejskiej na zbrojenia jest kwestionowany przez profesorów i ekspertów ds. konstytucji.

– Jeśli chodzi o SAFE, to muszę sobie zadać publicznie pytanie na temat pewnej strategii komunikacji wokół tego programu. My dzisiaj żyjemy w przekonaniu, że bez SAFE nie da się zbudować polskiej odporności. To jest tak głęboka inżynieria polityczna obecnie rządzących, że cały naród żyje w takich emocjach, że Polski nie da się obronić bez programu SAFE. Więc ja sobie zadaję pytanie, jak to było, że udawało się kupować południowokoreańskie czołgi K2, Himarsy, udawało się zbroić Rzeczpospolitą Polską bez programu SAFE – pytał prezydent.

Karol Nawrocki krytycznie o programie SAFE

W ubiegły piątek Sejm zaakceptował cztery senackie poprawki do ustawy SAFE, wdrażającej program unijnych pożyczek na dozbrojenie. Przewidują one m.in. spłatę pożyczek spoza budżetu MON i ochronę antykorupcyjną projektu. Włodzimierz Czarzasty tego samego dnia podpisał ustawę, która trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.


Reklama

Po to zostałem prezydentem Polski, aby Unia Europejska nie stała się jednym państwem z województwem, które nazywa się Polska. Więc te wszystkie tendencje centralizacyjne na poziomie prawnym, legislacyjnym będą rozbijać się o Pałac Prezydencki. Bardzo ważne są relacje z najbliższymi i sprawdzonymi sojusznikami. W  świecie wybuchających wojen jedyni, na których możemy liczyć, to są żołnierze Wojska Polskiego – mówił Nawrocki w rozmowie z Dorotą Gawryluk podczas Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach. Dodał też, nie podjął jeszcze decyzji w sprawie programu.


Reklama

Według prezydenta program SAFE nie byłby potrzebny, gdyby "dobrze zarządzano finansami publicznymi". – To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz jest taka, że (...) mamy bardzo złe doświadczenia z KPO i z próbami wpływania na polski ustrój pozakonstytucyjny. To budzi przecież emocje Polaków. My widzimy SAFE i przypominamy sobie o KPO i zadajemy sobie pytanie, czy jeśli Polacy wybiorą inny rząd, to środki finansowe z programu SAFE nadal będziemy dostawać – powiedział Nawrocki.

Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE – może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Obejmują one najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab.

 


Reklama