Reklama
Reklama

Spięcie przed TK. Sędziowie KRS nie zostali wpuszczeni do budynku

Grupa sędziów z Krajowej Rady Sądownictwa nie została wpuszczona do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, gdzie miało dojść do spotkania z wybranymi przez Sejm sędziami TK. Oświadczenie „w związku z incydentem” wydał Trybunał.

Wojciech Buchajczuk
Wybrany do KRS sędzia Wojciech Buchajczuk przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Sędziowie sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa przybyli do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, aby spotkać się z osobami wybranymi przez Sejm w marcu, jednak nie uzyskali zgody na wejście do budynku.
  • Do rozmowy między stronami ostatecznie doszło przed siedzibą TK, gdzie poruszano kwestie funkcjonowania Trybunału i statusu wybranych sędziów.
  • Po zdarzeniu Trybunał Konstytucyjny wydał komunikat, w którym doprecyzował zasady udostępniania swojej siedziby oraz odniósł się do pojawiających się relacji medialnych.

Przed południem przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego pojawili się przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa. Chcieli spotkać się z wybranymi przez Sejm w marcu sędziami TK, z których czworo – Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda – nie zostało dopuszczonych do orzekania. Mimo to ci sędziowie pojawiają się w siedzibie Trybunału. 

Sędziowie KRS podkreślali, że chcą bezpośrednio dowiedzieć się, jak wygląda obecna sytuacja w Trybunale. – Chcemy zobaczyć, jak sytuacja faktycznie w Trybunale wygląda, bo do tej pory mieliśmy tylko medialne informacje na ten temat – mówił sędzia Dariusz Zawistowski.

Sędzia Monika Frąckowiak zaznaczyła z kolei, że siedziba TK jest budynkiem użyteczności publicznej i „powinna ugościć Krajową Radę Sądownictwa – przynajmniej jej sędziowską część”. Jak dodała, przywracanie praworządności w Polsce wymaga także przywrócenia normalnego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama
Reklama

Do zgromadzonych wyszła rzeczniczka TK Weronika Ścibor. Poinformowała, że nie wydano zgody na organizację spotkania na terenie Trybunału.

– Jeżeli państwo chcą się z państwem spotkać, nie widzę problemu. Natomiast na terenie siedziby nie uzyskali zgody na odbywanie spotkań. Musieliby państwo się specjalnie umówić i zachęcam do tego. Wtedy wyznaczymy państwu dzień, godzinę i serdecznie wtedy państwa do siedziby Trybunału zaprosimy – powiedziała.

Ostatecznie wybrani w marcu sędziowie TK wyszli przed budynek, gdzie spotkali się z członkami KRS.

Reklama
Reklama

Oświadczenie TK

Po wydarzeniach komunikat wydał Trybunał Konstytucyjny. W oświadczeniu podkreślono, że osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, które nie złożyły ślubowania przed prezydentem, mogą przebywać w siedzibie Trybunału, ale – według władz TK – nie są uprawnione do organizowania spotkań z zapraszanymi przez siebie gośćmi.

TK poinformował również, że taką informację przekazał prezes Trybunału Bogdan Święczkowski. W komunikacie odniesiono się także do słów sędziego Krystiana Markiewicza, który po spotkaniu stwierdził, że Święczkowski miał powiedzieć, iż „to jego prywatny Trybunał”.

„Przypominamy ponadto, że Krajowa Rada Sądownictwa, którą miały reprezentować osoby próbujące wejść do siedziby TK, nie ma kompetencji do kontrolowania ani nadzorowania pracy Trybunału Konstytucyjnego” – dodano w oświadczeniu.

Reklama
Reklama

W trakcie spotkania przed budynkiem głos zabrała również sędzia Magdalena Bentkowska (złożyła ślubowanie wobec prezydenta i została dopuszczona do orzekania), która poinformowała, że zgodnie z decyzją prezesa TK ani ona, ani sędzia Dariusz Szostek nie mogą przyjmować gości w swoich gabinetach.

Z kolei Szostek podkreślił, że wszyscy sędziowie Trybunału są sobie równi, a prezes TK jest jedynie „pierwszym wśród równych”. Na zakończenie sędziowscy członkowie KRS zaprosili wybranych w marcu sędziów TK do siedziby Rady, gdzie odbyła się konferencja prasowa.

Źródła: Interia, Zero
Reklama
Reklama