Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował, że pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 400 mln dol. może zostać wkrótce uruchomiony. Środki te zostały wcześniej zatwierdzone przez Kongres w ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative (USAI), jednak – jak wskazywali krytycy – przez dłuższy czas nie trafiały do realizacji.

- Rubio nie wskazał konkretnego terminu, w którym pieniądze zostaną odblokowane.
- Wyjaśnił jedynie, że opóźnienia wynikają z procedur międzyagencyjnych, które obejmują m.in. uzgodnienia między Departamentem Stanu, Pentagonem i innymi instytucjami odpowiedzialnymi za realizację programu.
- Ukraine Security Assistance Initiative to mechanizm, który pozwala Departamentowi Obrony zamawiać uzbrojenie bezpośrednio u amerykańskich producentów z myślą o przekazaniu go Ukrainie.
Kongres zdecydował o przeznaczeniu na ten cel po 400 mln dolarów rocznie na lata 2026–2027. Na razie nie podano dokładnie, jakie systemy uzbrojenia miałyby zostać sfinansowane w ramach najbliższego pakietu.
Presja czasu przed zimą
Rubio podkreślił, że sprawa ma charakter pilny, zwłaszcza w kontekście kolejnej zimy. Ukraina od miesięcy mierzy się z rosyjskimi atakami na infrastrukturę energetyczną, które nasilają się wraz ze spadkiem temperatur. Wsparcie wojskowe – szczególnie w obszarze obrony powietrznej – jest w tym okresie kluczowe dla utrzymania stabilności systemu energetycznego i ochrony ludności cywilnej.
Nie rzucajcie kamieniem w „Dziewczyny z Konstancina”
- Oni przeszli naprawdę brutalną zimę w zeszłym roku i są sygnały, że tegoroczna może być równie brutalna, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich niezdolność do produkcji energii – powiedział Rubio o sytuacji Ukrainy.
Brak szybkiej decyzji w sprawie uruchomienia środków może więc mieć realne konsekwencje operacyjne. Jednocześnie administracja USA sygnalizuje, że mimo procedur, kierunek polityczny pozostaje niezmienny: dalsze wspieranie Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji.
Ocena wojny i ryzyko eskalacji
Sekretarz stanu ocenił, że rosyjska inwazja okazała się „strategiczną katastrofą” dla Moskwy, która nie zrealizowała swoich pierwotnych celów. Jednocześnie zwrócił uwagę na rosnące ryzyko eskalacji konfliktu.
Kierowco, nie martw się nowymi przepisami. Niedługo będzie jeszcze „gorzej”
Chodzi przede wszystkim o zwiększającą się skuteczność ukraińskich uderzeń dalekiego zasięgu. Ataki na cele położone głębiej na terytorium kontrolowanym przez Rosję zmieniają dynamikę wojny ale – według Rubio – mogą prowokować ostrzejsze reakcje ze strony Kremla.
– Rosjanie tracą 5 tysięcy – nie rannych, martwych. Jak twierdzi Ministerstwo Wojny, jest to jeden z pierwszych konfliktów w historii, w którym wskaźnik śmiertelności jest wyższy niż wskaźnik rannych po stronie rosyjskiej. Po raz pierwszy w historii więcej jest zabitych niż rannych. Ukraińcy nie tylko walczą dzielnie, ale walczą skutecznie – dodał.
Nowe sankcje w tle
Równolegle, Rubio poparł projekt ustawy, który miałby umożliwić prezydentowi USA nakładanie ceł i sankcji na państwa kupujące rosyjską ropę. To element szerszej strategii wywierania presji ekonomicznej na Moskwę poprzez ograniczanie jej dochodów z eksportu surowców energetycznych.
Takie rozwiązanie mogłoby uderzyć nie tylko w Rosję, ale również w kraje utrzymujące z nią relacje handlowe w sektorze energetycznym.