Dotychczasowe koszty wojny z Iranem szacowane są na 37,5 mld dolarów – oświadczył szef Pentagonu Pete Hegseth. Występując we wtorek w Senacie zasugerował też, że Moskwa i Pekin wspierają Teheran.

- Hegseth podał kwotę, którą budżet USA wydał na wojnę w Iranie podczas wysłuchania przed senacką komisją budżetową.
- Amerykański minister wojny bronił strategii administracji Trumpa wobec Teheranu.
- Administracja ubiega się o przyznanie ok. 68 mld dodatkowego finansowania, w tym środków na pokrycie kosztów związanych z wojną. Wstępne wystąpienie ministra było przerywane przez protestujących przeciwko konfliktowi.
Część senatorów podawała w wątpliwość konieczność przeznaczenia dodatkowych miliardów dolarów na finansowanie wojny, lecz minister obrony (wojny) przekonywał, że dodatkowe środki są „pilne i konieczne”. Pentagon oddzielnie wnioskuje o 1,5 bln dolarów w ramach nadchodzącego budżetu obronnego.
Szef Pentagonu poinformował komisję, że koszty trwającej od 28 lutego operacji szacowane są na 37,7 mld dol. Jednak według ekspertów suma ta może być zdecydowanie wyższa. W marcu źródło powiedziało agencji Reutera, że według szacunków administracji pierwszych sześć dni wojny kosztowało co najmniej 11,3 mld dol.
Minister był pytany przez senatorów m.in. o cele trwającej wojny i to, czy Iran jest wspierany przez Rosję i Chiny. Wskazywano, że sam prezydent Donald Trump wielokrotnie deklarował, że konflikt już się zakończył. Senatorzy pytali też Hegsetha i przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generała Dana Caine’a o wojnę w Ukrainie. Między niektórymi senatorami i ministrem dochodziło do ostrej wymiany zdań.
„Moskwa i Pekin pomagają Iranowi”
Hegseth porównał też wojnę z Iranem z wojną w Ukrainie. – Doceniam zwycięstwo w wojnie tak samo jak każdy inny, ale staję przed komisją, która chce rozmawiać o wygraniu wojny trwającej od czterech lat, a jednocześnie mówi o strategicznej porażce w konflikcie trwającym zaledwie cztery miesiące, którego celem było uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej – oświadczył bliski współpracownik Trumpa.
Hegseth zdawał się też sugerować, że Moskwa i Pekin w pewien sposób pomagają Iranowi w wojnie. – Są sposoby, na różnych poziomach, w jakie oba te kraje umożliwiają Iranowi prowadzenie części jego działań – powiedział.
Minister wojny nie zgodził się też z opiniami senatorów, którzy oskarżali administrację Trumpa o to, że wojna w Iranie jest dla niego „polityką”. Hegseth twierdzi, że pokonanie Teheranu zapewni Ameryce bezpieczeństwo.
– Uważam, że zapewnienie środków dla amerykańskich żołnierzy i żołnierek, w przeciwieństwie do ukraińskich żołnierzy i żołnierek, powinno być dla Senatu Stanów Zjednoczonych wyższym priorytetem. Skoro więc pięć dodatkowych pakietów finansowania trafiło do Ukrainy — niezależnie od tego, jak słuszna może być ta sprawa — dlaczego jest to uznawane za właściwe działanie, ale finansowanie wojsk znajdujących się obecnie w strefie działań wojennych (…) jest traktowane jako posunięcie partyjne? To jest hipokryzja” – stwierdził Hegseth.
Minister uchylił się od odpowiedzi na pytanie o zdolność amerykańskiej armii do zaatakowania domniemanego irańskiego obiektu nuklearnego Pickaxe. – Wiele naszych zdolności pozostaje tajnych. Ale jeśli ktokolwiek na świecie jest w stanie dosięgnąć dowolnego celu, to są to siły zbrojne Stanów Zjednoczonych – dodał.
Prosił o anonimowość, bo bał się odwetu. Ministerstwo Sprawiedliwości ujawniło jego dane
USA – Iran. Negocjacje wstrzymane, ataki z obu stron konfliktu
Obecnie Stany Zjednoczone prowadzą punktowe uderzenia w irańskie obiekty wojskowe, morskie i infrastrukturę, podczas gdy Iran odpowiada atakami na amerykańskie bazy w regionie oraz groźbami zablokowania handlu naftowego w Cieśninie Ormuz.
Izrael pozostaje na uboczu bieżącej wymiany ognia. Jednocześnie władze tego kraju bombardują Liban i grożą masowym odwetem, jeśli Teheran wystrzeli rakiety bezpośrednio w stronę terytorium Izraela.
Negocjacje między USA i Iranem znajdują się obecnie w głębokim kryzysie i są faktycznie wstrzymane. Wcześniejsze mediacje (prowadzone m.in. przez Pakistan) doprowadziły do podpisania w czerwcu ramowego porozumienia (Islamabad Memorandum). Układ ten szybko jednak uległ załamaniu z powodu wzajemnych oskarżeń o naruszanie warunków i brak zaufania.