Reklama
Reklama
Reklama

Daniel Ortega i koniec wyborów w Nikaragui. Ekspert: Dysfunkcja państwowości

TYLKO NA

Nikaragua wchodzi w kolejny etap politycznej transformacji pod rządami Daniela Ortegi. Wieloletni przywódca kraju zapowiedział, że w państwie nie będą już organizowane wybory. – Przykry i smutny mechanizm, który ma miejsce w Nikaragui i nie tylko – zaczyna się na pięknych hasłach równości, a kończy na satrapii – mówi Zero.pl kierownik studiów latynoamerykańskich na UŁ, prof. Stanisław Kosmynka.

Temporary
Prezydent Nikaragui, Daniel Ortega wraz żoną. (fot. CESAR PEREZ / East News)
  • Daniel Ortega zapowiedział, że w Nikaragui nie będą już organizowane wybory, co wywołało krytykę ze strony państw zachodnich i organizacji międzynarodowych.
  • Rząd w Managui tłumaczy decyzję walką o stabilność kraju, natomiast przeciwnicy władz mówią o likwidacji demokratycznego systemu.
  • – Decyzja Ortegi wiąże się z pogarszającą się sytuacją gospodarczą i społeczną państwa – mówi Zero.pl politolog, dr Dominik Smyrgała.
  • Ortega rządzi Nikaraguą od 2007 r., a coraz większą rolę w państwie odgrywa jego żona Rosario Murillo, pełniąca funkcję „współprezydenta”.
  • – Reżim jest na tyle zdeterminowany ze jest w stanie posunąć się bardzo daleko by władzy nie oddać – mówi iberysta, prof. Stanisław Kosmynka.

Daniel Ortega sprawuje władzę nieprzerwanie od 2007 r., wcześniej był również prezydentem w latach 80. W ostatnim czasie jego pozycja systematycznie się umacniała, a kolejne instytucje państwowe znalazły się pod kontrolą rządzącej partii Sandinistowski Front Wyzwolenia Narodowego (FSLN). Coraz większą rolę w państwie odgrywa także żona prezydenta, Rosario Murillo, pełniąca funkcję „współprezydenta” i należąca do najważniejszych osób w strukturach władzy.

Stary dyktator, ropa i Chavez

Zdaniem dr Sławomira Smyrgały podłoże problemów kraju jest głębokie i sięga wielu lat wstecz. – Daniel Ortega, wg „Archiwum Mitrochina” agent KGB, zdobył władzę w roku 1979, obalając poprzedniego dyktatora, Anastasio Somozę i utracił ją w 1990 r. w wyniku demokratycznych wyborów. Ponownie wygrał w roku 2007 r., głównie dzięki wsparciu prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza, który m.in. zaoferował Nikaragui dostawy darmowej ropy naftowej w przypadku zwycięstwa Ortegi – mówi ekspert.

Ówczesna konstytucja Nikaragui (art. 147) zakładał, że prezydent może pełnić tę funkcję jedynie przez dwie kadencje. W 2009 r. artykuł uchylono, co umożliwiło Ortedze start w 2011 r. Trzy lata później zniesiono limit kadencji w ogóle. 

Reklama
Reklama

W 2018 r. protesty przeciwko reformom systemu emerytalnego przerodziły się w ogólnokrajowy ruch sprzeciwu wobec władz. Demonstracje zostały brutalnie stłumione przez policję i formacje prorządowe. W wyniku starć zginęły setki osób, a tysiące zostały ranne lub zatrzymane.

„Skłonność do nadużywania władzy”

– Po pierwsze, mamy tu skłonność do nadużywania władzy i starania do objęcia kontrolą wszystkich instytucji które są niezależne i ustanawiania własnych porządków w kontekście różnych gabinetów i orientacji. Takich przykładów mieliśmy w Ameryce Południowej więcej – mówi Zero.pl prof. Stanisław Kosmynka.

Po protestach rozpoczęły się szeroko zakrojone działania wymierzone w opozycję. Wielu liderów politycznych trafiło do więzień, część została zmuszona do opuszczenia kraju, a niezależne media i organizacje pozarządowe stopniowo traciły możliwość prowadzenia działalności. W kolejnych latach władze zamknęły setki organizacji społecznych, odebrały licencje licznym mediom oraz pozbawiły obywatelstwa część przeciwników politycznych przebywających na emigracji.

Reklama
Reklama

Zarobił fortunę na upadku Maduro. Grożą mu poważne zarzuty

Kontrowersje budziły również wybory prezydenckie z 2021 r. Przed głosowaniem aresztowano większość liczących się kandydatów opozycji lub uniemożliwiono im udział w wyborach. W rezultacie Daniel Ortega zapewnił sobie kolejną kadencję bez realnej konkurencji. Wynik wyborów nie został uznany przez wiele państw zachodnich, które wskazywały na brak warunków do przeprowadzenia wolnego i uczciwego głosowania.

Najnowsza deklaracja prezydenta, że w Nikaragui nie będzie już wyborów, została odebrana jako formalne potwierdzenie kierunku, w jakim od lat zmierza państwo. Władze przekonują, że ich celem jest utrzymanie stabilności i niedopuszczenie do powrotu chaosu z 2018 r. Krytycy rządu odpowiadają, że oznacza to całkowite odejście od demokratycznej procedury przekazywania władzy.

„Socjalizm koncesyjno-etatystyczny”

– Decyzja Ortegi wiąże się z pogarszającą się sytuacją gospodarczą i społeczną państwa, wynikającą z niewydolności systemu gospodarczego, który za Kazikiem Staszewskim można nazwać socjalizmem koncesyjno-etatystycznym. Wraz z katastrofą gospodarczą w Wenezueli, która w dużej mierze subsydiowała system energetyczny państwa, problemy się nasiliły – mówi dr Smyrgała.

Reklama
Reklama

Porwany z Wenezueli Maduro stanął przed amerykańskim sądem

Zdaniem eksperta Colegium Civitas napięcia w Nikaragui mają związek z rywalizacją amerykańsko-chińską. – Przyszłość będzie w dużej mierze zależała od tego, czy Chiny będą w końcu w stanie zostać głównym partnerem handlowym Nikaragui, co zmniejszy dotkliwość już nałożonych i spodziewanych sankcji ze strony USA i innych państwa.

Wiele też będzie zależało od decyzji politycznych prezydenta Donalda Trumpa, który już na przykładzie Wenezueli pokazał, że Stany Zjednoczone posiadają zdolności do sprawnego interweniowania w państwach basenu Morza Karaibskiego – mówi Smyrgała.

Stany Zjednoczone potępiły zapowiedź likwidacji wyborów i wezwały społeczność międzynarodową do dalszej presji na nikaraguański rząd. Krytyczne stanowiska od lat zajmują również Organizacja Narodów Zjednoczonych, Unia Europejska oraz Organizacja Państw Amerykańskich. Zarzucają one władzom systemowe naruszanie praw człowieka, represje wobec przeciwników politycznych oraz ograniczanie podstawowych swobód obywatelskich.

Reklama
Reklama

Rząd w Managui odrzuca te oskarżenia, twierdząc, że są elementem zagranicznej kampanii wymierzonej w suwerenność kraju. Władze utrzymują, że podejmowane działania służą ochronie bezpieczeństwa państwa i zapobieganiu próbom destabilizacji.

„Przykry i smutny mechanizm”

– Przykry i smutny mechanizm, który ma miejsce w Nikaragui i nie tylko, zaczyna się na pięknych hasłach równości, a kończy na satrapii Opozycja nie jest na tyle silna by zmienić status quo, więc zamieszki mogą eskalować, natomiast reżim jest na tyle zdeterminowany ze jest w stanie posunąć się bardzo daleko by władzy nie oddać – mówi prof. Kosmynka.

Nikaragua pozostaje jednym z najbardziej izolowanych politycznie państw Ameryki Łacińskiej. Kolejne sankcje nakładane przez państwa zachodnie oraz pogarszające się relacje dyplomatyczne nie doprowadziły dotąd do zmiany kursu władz. Najnowsza zapowiedź Daniela Ortegi wskazuje, że rząd zamierza kontynuować politykę centralizacji władzy i dalszego ograniczania mechanizmów demokratycznych.

Źródło: Zero.pl
Przemysław Staciwa
Przemysław StaciwaDziennikarz
Reklama
Reklama