
Mateusz Hen od 2007 r. był siedmiokrotnie skazywany – za mafię paliwową, fałszowanie dokumentacji medycznej, wypadek na pasach i ukrywanie majątku. Mimo to latami był wicedyrektorem szpitala w Gnieźnie. Teraz stracił stanowisko i partyjną legitymację.
- Sądy od 2007 r. skazały Mateusza Hena siedmiokrotnie – m.in. za mafię paliwową, fałszowanie dokumentacji medycznej i ukrywanie majątku przed komornikiem.
- Kolejne wyroki były łagodzone, bo sądy uznawały go za osobę niekaraną – choć popełniał nowe przestępstwa jeszcze w okresach próby po poprzednich wyrokach.
- Po publikacji śledztwa Wirtualnej Polski, dyrektor szpitala zwolnił Hena z funkcji wicedyrektora, a Koalicja Obywatelska usunęła go ze swoich szeregów.
Mateusz Hen od 1998 r. pracował w szpitalu „Pomnik Chrztu Polski” w Gnieźnie. Od 2007 r. sądy skazywały go w siedmiu różnych sprawach, a każdy kolejny wyrok zapadał, zanim poprzedni zdążył się zatrzeć. Mimo to przez lata pełnił funkcję wicedyrektora ds. lecznictwa.
Pierwszy wyrok dotyczył udziału w tzw. mafii paliwowej – sąd wymierzył mu w 2009 r. karę łączną: dwa lata więzienia w zawieszeniu, wysoką grzywnę i zakaz prowadzenia działalności paliwowej.
By móc wystartować w konkursie na dyrektora szpitala, w 2013 r. Hen prosił prezydenta Bronisława Komorowskiego o wcześniejsze zatarcie tych wyroków. Przekonywał, że „stał się legalistą”. Prokurator Generalny i Kancelaria Prezydenta ocenili jednak jego działalność jako wyjątkowo długotrwałą, a wyroki – jako łagodne. Ułaskawienia nie dostał i dyrektorem nie został, ale objął stanowisko wicedyrektora, na które niekaralność nie była wymagana.
Gliński o wojnie na prawicy: „Mam nadzieję, że będzie to rywalizacja dżentelmeńska”
Fałszywe zwolnienia i podrobiona faktura
W tym samym okresie, gdy ubiegał się o łaskę prezydencką, Hen popełniał kolejne przestępstwa. Sąd ustalił, że wystawił dwóm znajomym fałszywą dokumentację medyczną, dzięki której wyłudzili zasiłki chorobowe z ZUS – mimo że w rzeczywistości do wizyt lekarskich nigdy nie doszło. Za poświadczenie nieprawdy i pomocnictwo do oszustwa dostał osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu.
Kolejna sprawa dotyczyła przetargu wojskowego na naprawę mostów czołgowych. Hen, kolekcjoner militariów, wystawił znajomemu fałszywe zaświadczenie o remoncie warte ponad milion złotych – transakcja nigdy się nie odbyła. Sąd skazał go, choć formalnie uchodził wtedy za niekaranego.
W 2019 r. Hen potrącił samochodem kobietę na przejściu dla pieszych w Gnieźnie i nie próbował hamować. Z nagrań monitoringu wynika, że po zdarzeniu zabrał poszkodowaną do własnego auta, zamiast wezwać pomoc – zrobił to dopiero jej brat, ratownik medyczny. Za spowodowanie wypadku sąd ponownie potraktował niekaralność oskarżonego jako okoliczność łagodzącą.
Ukryty czołg i upadłość
Osobny wątek to opancerzony pojazd wojskowy Hotchkiss-Brandt, warty około 150 tys. zł. Gdy w 2017 r. komornik chciał zająć go na poczet długu wobec byłej partnerki lekarza, Hen twierdził, że pojazd sprzedał. Sąd ustalił, że obie przedstawione transakcje były fikcyjne, a jedna z faktur powstała dopiero po wizycie komornika. Pojazd faktycznie pozostawał w jego dyspozycji.
Osiem miesięcy później Hen złożył wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, zatajając własność czołgu oraz zabytkowej ciężarówki, którą formalnie sprzedał sam sobie za pośrednictwem założonej przez siebie fundacji. Sąd uznał go winnym fałszerstwa i ukrycia majątku, podkreślając, że działania były „przemyślane i starannie zaplanowane”, i wymierzył karę więzienia w zawieszeniu.
W 2024 r. sąd w Łodzi skazał Hena za pobicie partnera swojej byłej żony oraz groźby karalne. Ten wyrok, zgodnie z tzw. ustawą Kamilka, oznacza dla niego zakaz leczenia dzieci podczas dyżurów w szpitalu.
Koniec kariery po publikacji
Mimo serii wyroków Hen angażował się w życie publiczne – w 2024 r. bez powodzenia kandydował do rady powiatu gnieźnieńskiego, a wkrótce potem wstąpił do Koalicji Obywatelskiej. Dyrekcja szpitala i starosta gnieźnieński zapewniali, że wiedzą jedynie o jednym z jego wyroków.
Po publikacji pierwszej części śledztwa Wirtualnej Polski dyrektor szpitala Filip Waligóra rozwiązał z Henem umowę na stanowisko wicedyrektora i zawiesił jego pracę na części oddziałów. Tego samego dnia władze Koalicji Obywatelskiej wykluczyły go z partii.
Obejrzyj także: