Reklama
Reklama
Reklama

Chcą się pozbyć Trzaskowskiego z ratusza. Tyle podpisów już zebrali

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski. (fot. Leszek Szymański / PAP)

Około 132 tys. – tyle podpisów potrzebują inicjatorzy akcji referendalnej, której celem jest odwołanie Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta stolic. Jak im idzie? Podali liczbę i zapowiadają swój sukces. – Szykujemy się na piorunujący finisz – zapewniają.

  • Do końca akcji zbiórki podpisów pod organizacją referendum w Warszawie zostały trzy tygodnie.
  • Mamy już 82 tys. podpisów i wchodzimy w decydującą fazę zbiórki – poinformował w poniedziałek inicjator akcji Maciej Wilk.
  • Dodał, że do niedzieli do skrzynek pocztowych mieszkańców 11 dzielnic trafi 400 tys. kart referendalnych.

Zaznaczył, że ich kolportaż trwa, a pierwsze wypełnione karty zdążyły już wrócić. Wyjaśnił, że zakres geograficzny kolportażu został ustalony na podstawie analizy danych wyborczych do poziomu pojedynczych komisji wyborczych, więc nie jest to przypadkowa dystrybucja. Podkreślił, że liczy na to, iż akcja pocztowa może przynieść 40 tys. dodatkowych podpisów.

Bocheńczak nie wystartuje w Krakowie. Nieoficjalne ustalenia Zero.pl

Przekazał, że równolegle każdego dnia trwa zbiórka uliczna prowadzona przez wolontariuszy w całej Warszawie. W punktach Stołecznej Operacji Referendalnej wydano 15 tys. kart osobom, które zadeklarowały chęć samodzielnego zbierania podpisów w swoim otoczeniu.

Reklama
Reklama

„Pierwsze wypełnione karty już do nas wracają, ale lawinowego ich przyrostu spodziewamy się dopiero w ostatnich dniach akcji” – zaznaczył Wilk.

Dodał, że do zbiórki włączają się również kolejne środowiska i organizacje wspierające operację swoim zapleczem organizacyjnym, strukturami i wolontariuszami, bez prowadzenia odrębnych akcji pod własnymi szyldami. „Wspólny cel jest dziś ważniejszy niż partyjne barwy” – podkreślił.

„Kto próbuje dziś przewidywać końcowy rezultat poprzez prostą, liniową ekstrapolację dotychczasowego tempa, pomija najważniejsze: kluczowe kanały zbiórki zaplanowane na finałowy etap akcji dopiero teraz wchodzą do gry. Szykujemy się na piorunujący finisz” – napisał Wilk.

 

Reklama
Reklama

Wolontariusze akcji ubrani są w pomarańczowe kamizelki i czapeczki. Podpisy można składać w punktach u wolontariuszy lub pobrać od nich listy i samemu je zebrać, np. wśród domowników, albo pobrać ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej kartę, podpisać ją i wysłać lub przynieść do siedziby organizacji. Karty zostaną też dostarczone do niektórych skrzynek pocztowych.

Ile podpisów potrzeba?

Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. wyborców w Warszawie, czyli około 132 tys. osób. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.

W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta – w październiku 2013 r. – i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego).

Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc. 

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama