W Ińsku (woj. zachodniopomorskie) 42-letni mężczyzna zginął w wyniku ciężkich obrażeń szyi i klatki piersiowej, których doznał podczas pracy z piłą spalinową. Okoliczności tego wypadku wyjaśniają policja i prokuratura.

- W Ińsku 42-letni mężczyzna zginął podczas pracy z piłą spalinową, pomimo podjętej reanimacji.
- Na miejscu interweniowali strażacy, ratownicy medyczni oraz śmigłowiec LPR.
- Policja i prokuratura prowadzą śledztwo w celu wyjaśnienia dokładnych okoliczności wypadku.
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę przed godz. 13 przy ul. Zielonej w Ińsku. Mężczyzna podczas pracy z piłą spalinową doznał poważnych urazów szyi i klatki piersiowej.
Na miejscu jako pierwsi pojawili się strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy zaczęli udzielać mu pierwszej pomocy.
Po przybyciu zespołu ratownictwa medycznego, działania przejęli ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. Natalia Dorochowicz, rzeczniczka placówki, poinformowała, że podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak nie udało się przywrócić funkcji życiowych poszkodowanego.
Narewska Republika Ludowa, czyli rosyjska operacja hybrydowa u bram Estonii
W związku z wypadkiem na miejsce skierowano prokuratora, który nadzoruje czynności śledcze prowadzone wspólnie z policją.
Funkcjonariusze badają przebieg zdarzenia oraz stan trzeźwości mężczyzny. Szczegółowe informacje mają zostać podane po zakończeniu działań.
W akcji ratunkowej wykorzystywano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak mimo szybkiego dotarcia służb ratunkowych, obrażenia okazały się śmiertelne.

Miejsce śmiertelnego wypadku w Ińsku. (fot. OSP Ińsko)