Reklama

Straż graniczna rozbiła gang handlujący ludźmi. Pościg i strzały na ulicach Gdańska

Reklama

Widowiskowa operacja funkcjonariuszy Straży Granicznej doprowadziła do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej podejrzanej o handel ludźmi i pranie brudnych pieniędzy. W wyniku działań przeprowadzonych 11 lutego w województwie pomorskim zatrzymano osiem osób, z czego sześć decyzją sądu trafiło do tymczasowego aresztu. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Elblągu.

zrzut-ekranu-2026-02-20-092348
Pościg i strzały na ulicach Gdańska podczas zatrzymań (fot. Straż Graniczna)
  • Osiem osób zatrzymanych w woj. pomorskim, sześć trafiło do aresztu decyzją sądu.
  • Zabezpieczono majątek o wartości 3,6 mln zł i zablokowano 28 kont z ponad 3,8 mln zł.
  • W trakcie akcji w Gdańsku padły strzały – funkcjonariusze przestrzelili opony uciekających aut.

Reklama

Funkcjonariusze przeszukali łącznie 17 lokali mieszkalnych i usługowych oraz kilkanaście pojazdów należących do osób powiązanych z procederem. Zabezpieczono środki pieniężne, złoto inwestycyjne, numizmaty i biżuterię o łącznej wartości około 3,6 mln złotych. Dodatkowo, na wniosek śledczych, zablokowano 28 rachunków bankowych, na których znajdowało się ponad 3,8 mln zł.

Blokady dokonał Generalny Inspektor Informacji Finansowej na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy mogli wykorzystywać sieć rachunków i firm do legalizowania środków pochodzących z przestępstw.

Śledztwo w sprawie grupy prowadzone było od 2024 r. przez funkcjonariuszy ze Straży Granicznej w Elblągu. Na czele kilkunastoosobowej struktury mieli stać obywatel Ukrainy i Polak. W skład grupy wchodzili głównie obywatele Ukrainy, Polski oraz Uzbekistanu.


Reklama

Werbowali Kolumbijczyków do pracy przymusowej w Polsce

Jak ustalono, przestępcy wykorzystywali spółki zarejestrowane w Polsce i poza jej granicami do werbowania cudzoziemców, głównie mieszkańców Ameryki Łacińskiej, w przeważającej części Kolumbijczyków. Ofiary były rekrutowane już w krajach pochodzenia, a następnie, pod pozorem legalnego zatrudnienia, kierowane do pracy w Polsce. Proceder obejmował stosowanie przemocy i gróźb.


Reklama

Według ustaleń śledczych w okresie objętym postępowaniem zwerbowano około dwóch tysięcy cudzoziemców. Do tej pory zidentyfikowano 50 ofiar handlu ludźmi.

– Obecnie jesteśmy na etapie weryfikowania łącznej liczby osób wykorzystanych przez domniemanych przestępców – powiedziała w rozmowie z Zero.pl podporucznik Katarzyna Przybysz z morskiego oddziału Straży Granicznej. Podkreśliła, że skala przestępczego procederu może się okazać większy niż przewidywano.

– Oddział elbląski jest mały, ale działa, jak widać, prężnie – chwaliła śledczych.


Reklama

Jak udało się dowiedzieć Zero.pl, nielegalni pracownicy byli zatrudniani w przetwórstwie rybnym i mięsnym, a także przy uprawie pieczarek, w pralniach i przy montażu paneli fotowoltaicznych.


Reklama

Pościg i strzały na ulicach Gdańska podczas zatrzymań

Podczas zatrzymań doszło do dramatycznych scen na ulicach Gdańska. Podejrzani dwukrotnie zignorowali polecenia policji. Zaczął się pościg na ulicach miasta.

W trakcie akcji funkcjonariusze zostali zmuszeni do użycia broni. Dopiero oddanie strzałów w kierunku opon pozwoliło skutecznie unieruchomić pojazd i zatrzymać uciekających. Jak informują służby, nikt nie odniósł obrażeń i żadna z osób biorących udział w zdarzeniu nie wymagała pomocy medycznej.

W trakcie przeszukań zabezpieczono również przedmiot przypominający broń palną oraz niewielkie ilości narkotyków.


Reklama

Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu ludźmi. Za ten czyn grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Elblągu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu sześciu podejrzanych. Wobec dwóch osób zastosowano dozór policyjny, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.


Reklama

Zebrany materiał dowodowy ma posłużyć do rozszerzenia zarzutów, w tym o przestępstwa skarbowe związane z podatkami CIT, PIT i VAT.

Śledczy zapowiadają kolejne zatrzymania, podkreślając, że sprawa ma charakter rozwojowy.


Reklama