Szwedzka straż przybrzeżna zatrzymała w czwartek tankowiec Sea Owl One podejrzany o pływanie pod fałszywą banderą Związku Komorów oraz naruszenie prawa międzynarodowego. Związek Komorów to wyspiarskie państwo położone pomiędzy Madagaskarem a Mozambikiem. Rosyjski kapitan statku został tymczasowo aresztowany.

- 55-letni Rosjanin, kapitan tankowca z „floty cieni” został tymczasowo aresztowany przez Szwedów, usłyszał zarzut m.in. użycia sfałszowanych dokumentów.
- Statek znajduje się na liście sankcji Unii Europejskiej i był wykorzystywany do transportu produktów naftowych pomiędzy Rosją a Brazylią.
- To kolejny w ostatnich dniach statek powiązany z rosyjską „flotą cieni” zatrzymany przez Szwecję.
W niedzielę szwedzkie media przekazały, że sąd rejonowy w Ystad zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny zgodnie z wnioskiem prokuratury. Posiedzenie dotyczące aresztu odbyło się w niedzielę. Rosjanin jest podejrzany m.in. o używanie fałszywych dokumentów oraz prowadzenie statku, który nie nadaje się do użytku.
Statek Sea Owl One został objęty zakazem użytkowania przez szwedzki urząd transportu i nie ma pozwolenia na dalsze wypływanie w morze. Według szwedzkich służb płynął z portu Santos w Brazylii do Primorska na rosyjskim wybrzeżu Bałtyku, gdy został przechwycony.
Ambasada Federacji Rosyjskiej w Szwecji poinformowała, że 10 z 24 marynarzy na pokładzie Sea Owl One, w tym kapitan, to Rosjanie, a pozostali pochodzą z Indonezji. Placówka dyplomatyczna przekazała także, że uważnie monitoruje sytuację.
Rosyjskie statki z „floty cieni” w Europie
To nie był pierwszy taki przypadek. Na początku marca Szwedzi zatrzymali statek towarowy Caffa, także należący do tzw. „rosyjskiej floty cieni”, który pływał z Casablanki do Petersburga. Szwedzkie służby podejrzewały, że przewozi on skradzione ukraińskie zboże. Francja także zatrzymała kilka tankowców podejrzewanych o wchodzenie w skład rosyjskiej „floty cieni”.
To grupa statków licząca ponad 1000 przestarzałych jednostek, używana przez Moskwę do omijania zachodnich sankcji na ropę i finansowania agresji na Ukrainę. Jednostki te często pływają bez odpowiedniego ubezpieczenia, pod banderami państw o słabych regulacjach, stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa, zwłaszcza na Morzu Bałtyckim. Ponadto ich obecność na morzu wiąże się z ryzykiem wycieku ropy. Codziennie przez Bałtyk i duńskie cieśniny przemieszcza się około pięciu tankowców z „floty cieni”.
Zachodnie sankcje są wymierzone w rosyjski eksport ropy od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r.
Oprócz omijania sankcji poprzez transport rosyjskiej ropy za granicę „flota cieni” była również oskarżana o tzw. „spoofing”, czyli fałszowanie danych o swojej lokalizacji, sabotowanie podmorskich kabli oraz uruchamianie dronów.