Reklama
Wojsko

Technologia z F-35 w chińskich rękach? To „klejnot” polskiego lotnictwa

Pentagon i Kongres USA wszczęły osobne śledztwa, co stało się z częścią samolotu bojowego 5. generacji F-35 Lightning II, która zaginęła w drodze z australijskiej bazy do zakładów naprawczych w USA. Przesyłka, z nieznanego powodu, miała trafić do Hongkongu, gdzie mogła dostać się w ręce chińskiego wywiadu.

Michał Bruszewski
Opinia autorstwa: Michał Bruszewski
Dzisiaj 17:24
4 min
F-35 w czasie ćwiczeń (fot. Shutterstock / Shutterstock)

"Części, które pośrednik przewoził na zlecenie producenta F-35 zamiast do niego trafiły do Hongkongu. Nie wiadomo, dlaczego sprzęt został tam przekierowany ani kto teraz go posiada (…) przesyłka obejmowała jedną z osłon kabin odrzutowca, która zakrywa kokpit i zawiera technologię stealth, do której dostęp mają tylko USA oraz ich sojusznicy. Przeciwnik mógłby zbadać części i potencjalnie odtworzyć cenną technologię" – raportuje „Politico”.

Do zaginięcia przesyłki doszło w trakcie transportu uszkodzonych podzespołów z Azji. Części transportowano z bazy Królewskich Australijskich Sił Powietrznych do USA.

F-35 został skonstruowany tak, aby posiadać cechy „stealth”, czyli niskiej wykrywalności. Przenoszone przez samolot bomby i rakiety chowane są wewnątrz kadłuba, ponieważ podwieszana zewnętrznie broń zwiększa odbicie radarowe.

Co ciekawe, nawet polska wersja F-35 Husarz musi mieć specjalnie monochromatyczną szachownicę, aby kolorowa, malowana, nie odbijała światła i nie zmniejszała cech „stealth”. Jest to oczywiście technologia objęta najściślejszą tajemnica wojskową. Tymczasem, specjalna osłona kabiny w drodze do zakładów naprawczych w USA trafia do jednego z chińskich miast.

Reklama
Reklama

W chińskich rękach?

Jeżeli sensacyjne doniesienia „Politico” się potwierdzą i technologia najnowocześniejszego wielozadaniowego myśliwca świata trafiła w chińskie ręce to mamy do czynienia z tzw. inżynierią wsteczną. Nie bagatelizowałbym faktu, że to zaledwie osłona kabiny. Służby specjalne i naukowcy Chińskiej Republiki Ludowej zbadają dokładny skład chemiczny powłoki. Ponadto, USA pracowało prawdopodobnie nad nowszą wersją powłoki RAM (Radar Absorbent Material) ponieważ poprzednia ulegała tarciom w służbie nad akwenami wodnymi.

Czytaj także: Broń pancerna z „grzywą”. Karne pułki i czołgi jak z „Mad Maxa”

Wyciek takich danych jest niebezpieczny, ponieważ w wojnach proxy dochodzi do regularnej rywalizacji między bronią amerykańską, a chińską. Przykładowo, samoloty F-35 osłaniały operację militarną w Wenezueli. Za obronę powietrzną tego kraju odpowiadały wówczas chińskie radary JY-27A i JYL-1. Zwłaszcza ten pierwszy miał wykrywać amerykańskie samoloty stealth. Podobnie było w Iranie, gdzie samoloty amerykańskiej produkcji miały wykrywać chińskie radary YLC-8B. Na obu teatrach działań zawiodły.

Pozyskanie technologii związanych z F-35 dla takiego kraju jak ChRL to absolutny priorytet. Nie tylko celem nauczenia się wykrywania maszyn, ale stosowania podobnych rozwiązań we własnych samolotach bojowych 5. generacji J-20 i J-35. Obecnie na świecie nie ma maszyny mogącej równać się z F-35. Chiński „J”, czy rosyjski Su-57, są deklasowane przez amerykański F-35. Rosyjską maszynę nazywa się nawet „5 minus”, czyli poniżej 5. generacji.

Reklama
Reklama

Same zalety

Pomijając walory bojowe, F-35, jest także latającym centrum zwiadu lotniczego przekazującym dane z sensorów i radarów do innych środków walki, np. obrony przeciwlotniczej. Polska pozyskała 32 maszyny i według słów szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza, planowane jest podwojenie ich liczby – do 64. To „klejnot” naszego lotnictwa. Najbardziej zaawansowana broń w naszym uzbrojeniu.

F-35 przeszedł chrzest bojowy w czasie walk na Bliskim Wschodzie oraz osłaniając amerykańską operację militarną przeciw Wenezueli. Wojna z Iranem rozpoczęta 28 lutego 2026 r. stała się prawdziwym poligonem bojowym dla maszyn F-35. To nad Teheranem maszyna ta zanotowała pierwsze zestrzelenie w historii.

4 marca, pilotowany przez izraelskiego żołnierza, F-35I zestrzelił irański szkolno-bojowy samolot Jak-130. Również w marcu, nad Iranem, odnotowano pierwsze skuteczne ostrzelanie przez obronę przeciwlotniczą tej maszyny. F-35 miał zostać trafiony bliżej nieokreśloną amunicją i uszkodzony doleciał do jednej z amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie. Pilotowi nic się nie stało.

Źródło: Zero.pl
Michał Bruszewski
Michał BruszewskiDziennikarz